Tag

warsaw

PLEASURE TRAP „Hell called Earth” – recenzja

„Pułapka przyjemności” to pierwszy jaki poznałem krajowy zespół nawiązujący do klimatów modsowskich, które wobec dzisiejszych czasów są jak nonszalancka paleontologia, styl ekscentryków niemodny jak dwurzędowa marynarka ze złotymi guzikami. Miejski rock’n’roll z odległej epoki na długo przed wymyśleniem punka, tak staroświecki, że to co dziś określamy mianem „oldschool” jest przy nim smarkatym gówniarzem.

Czytaj dalej >>>

SUE RYDER – Nic nie musisz – recenzja

Jedno jest pewne: żaden szalony naukowiec pracujący nad syntezą pierwiastka warszawskości nie poradzi sobie bez tej płyty.

Sue Ryder to kapela ciesząca się sławą na razie lokalną i mocno osadzona w miejscowej tradycji. Gatunek jaki grają najprościej określić mianem podwórkowego rockabilly w stołecznym klimacie, który przed nimi rozsławiła już Partia, Komety i Obibox (w którym udziela się frontman formacji).

EL BANDA – Wściekłyszpaler – recenzja

Powiem szczerze, że trochę się już pogubiłem w tych rozpadach i powrotach El Bandy. Fakty są jednak takie, że w tym momencie zespół istnieje, gra koncerty oraz jak pokazuje recenzowana epka, nagrywa nowe piosenki. I dobrze, można nie lubić tej kapeli ale raczej nikt śledzący na bieżąco polską scenę nie odmówi im bycia zespołem, jak to się utarło w zinowej nomenklaturze, „ważnym”. Osobiście jestem raczej umiarkowanym fanem, doceniam kunszt muzyczny i literacki jednak daleko mi do uwielbienia.

Czytaj dalej >>>

POISON HEART/ BOMB THE WORLD – Monsterace

Koniec roku pańskiego 2016 przyniósł ciekawe wydawnictwo, które zadowoli wszystkich dwudziestu kilku fanów punk’n’rolla w Polsce. Aby było ciekawiej jest to klasyczny split, który można uznać za kolejną odsłonę odwiecznego krakowsko-warszawskiego wyścigu zbrojeń. W szranki stanęły znane i lubiane hordy; Poison Heart – po stronie stołecznej i Bomb The World reprezentujący miasto lajkonika i smogu.

Czytaj dalej >>>

LAZY CLASS – First 3 years – recenzja

Jako człowiek, u którego co w sercu, to w czynie, szef Atheist Clothing dał mi do recenzji płytę własnego zespołu dzień przed Wigilią i obarczył kuriozalnym terminem typu trzy dni. „Prawa pracownicze od dawna są tu niczym”. Samo to, że wręczono mi płytę z założeniem, że opiszę ją na pewno pozytywnie, jest postPZPNowskim sposobem myślenia. Tyle na temat koterii w Warszawie, bo, że współdzielimy wokalistę (i autora większości piosenek, jak głosi tył okładki) raczej wiadomo.

Czytaj dalej >>>

GOVERNMENT FLU – Vile life – recenzja

Trzecia płyta Government Flu nie przynosi rewolucji, zresztą umówmy się, nie jest to zespół, którego celem jest odkrywanie nowych muzycznych terytoriów. Mamy zatem kolejny materiał wierny wczesno-hardcore’owej stylistyce podany ze wschodnioeuropejskim brudem i wkurwieniem.

Czytaj dalej >>>

PLEASURE TRAP – wywiad

Tu ściera się żywioł polityczny z obyczajowo – sentymentalnym. Wiadomo, że kochasz swoją dziewczynę i nienawidzisz Margaret Thatcher. Rasizm i myślistwo są dla dekli.

Czytaj dalej >>>

FERTILE HUMP – Dead heart – recenzja

W niespełna rok od wydania debiutanckiej epki stołeczne bluesowo-garażowe trio Fertile Hump raczy nas kolejnymi utworami, tym razem w formie longplaya. Zespół, który wydawał się być luźnym projektem pobocznym Tomka Szkieli, na co dzień przemierzającego setki kilometrów z The Stubs, niespodziewanie zyskał samodzielność i stał się niezależnie działającym, całkiem prężnie trzeba przyznać, bytem.

Czytaj dalej >>>

STREET CHAOS – Nie pytaj dlaczego – recenzja

Jestem pod wrażeniem uporu Jacka w prowadzeniu tego zespołu. Z ludzi, którzy przewinęli się przez skład Street Chaos można by skompletować pewnie ze 20 kapel. Jest to pewnie jeden z powodów dla których część sceny traktuje ten zespół raczej po macoszemu i z pewnym dystansem. Nie mniej jednak uważam, że nowa płyta załogi to dobra okazja by odłożyć na bok uprzedzenia i dać im szansę.

Czytaj dalej >>>

LAZY CLASS – Hell of San Domingo -recenzja

2015 rok okazał się być dość pracowitym dla warszawskich Leniuchów. Kapela po dobrze przyjętym debiucie nabiera rozpędu i rozstawia się na deskach kilku miast Europy zamykając licznik dwoma wydawnictwami, nieźle.

Czytaj dalej >>>

© 2018 Dead Press — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑