Tag

review

RATRACE – Harder they fall – recenzja

Trójmiasto do tej pory nie kojarzyło mi się szczególnie hardcorowo, chyba że zgubiłem się w nocy na Morenie, albo spotkałem nazioli na dworcu Gdynia Główna. Ale tym razem chodzi o ten rodzaj hard core, przy którym wybite zęby zbiera się najwyżej spod sceny, czyli przemoc w wersji soft. Tymczasem z pięknej tej nadmorskiej okolicy pochodzi Ratrace, który swoim graniem wypełnia trochę lukę na mapie północnej Polski.

Czytaj dalej >>>

DEALER’S CHOICE – War In My Head – recenzja

Nie za wiele muzyki trafia do mnie z kraju malarza z głupim wąsem a w działce „street punk” to w ogóle panuje tam chyba posucha bo zupełnie żadna nazwa nie przychodzi mi do głowy. Sytuację trochę próbuje zmienić wiedeński Dealer’s Choice atakując swoją debiutancką epką.

Czytaj dalej >>>

THE DECLINE! – Heroes on empty streets – recenzja

Nie spodziewałem się tego. Wiedziałem, że raczej będzie dobrze, ale tak fantastycznego albumu się nie spodziewałem. Zrobiłem sobie z nią przerwę na tydzień, żeby sprawdzić siłę naszej miłości. Podobnie, jak w innych tego typu sytuacjach, także w kontekście muzyki, próba odstawienna najczęściej kończy się nawrotem ze zintensyfikowaną siłą. Jeśli to uczucie szczere i głębokie.

Czytaj dalej >>>

Anti-Flag – American Fall – recenzja

Z czystym sumieniem mogę napisać, że „Underground Network” zespołu Anti-Flag jest płytą wybitną. Późniejsze albumy są czasami świetne, a czasami przeciętne. Zespół wydaje nowe płyty w miarę regularnie, więc dość rzetelnie można stwierdzić, że aktualna ich forma jest zdecydowanie wysoka, zaryzykowałbym nawet twierdzenie, że bardzo bliska wspomnianego albumu z 2001 roku. Notabene, zespół w przyszłym roku, będzie obchodził 30-lecie działalności. Trochę niesamowite.

Czytaj dalej >>>

DIRTY WORK – Out for you – recenzja

Smarkaty, załogancki street/pogo punk prosto z ulic kanadyjskiego Toronto. Umiejętności może nie za dużo ale słychać, że serducho do grania mają bo mimo niedoskonałości technicznych i surowej, najpewniej chałupniczej produkcji słucha się tego nie najgorzej.

Czytaj dalej >>>

COCK SPARRER – Forever – recenzja

Doskonała płyta. Od początku do końca. Mam wielki szacunek dla kogokolwiek, kto ogarnia chociaż połowę ukazujących się nowości, więc podobne opinie trzeba formułować bardzo ostrożnie, ale na podstawie tego, co słyszałem, mocny pretendent do mojego ulubionego wydawnictwa z trwającego wciąż roku.

Czytaj dalej >>>

LION’S LAW – From the storm – recenzja

Burza przyszła nagle. Nie było szumnych zapowiedzi, zaledwie dwa utwory na youtube, które, muszę się przyznać, trochę zlałem i specjalnie się z nimi nie zapoznawałem. Teraz już wiem, że był to błąd. Na szczęście szybko go naprawiłem wkładając do odtwarzacza ten krążek.

Czytaj dalej >>>

© 2018 Dead Press — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑