Tag

hc/punk

RUDE RIOT – Dishonor – recenzja

Rude Riot to skinowsko-hardcore’owa załoga z Kijowa. Chłopaki grają razem od 2007 roku a „Dishonor” do ich druga duża płyta. Tyle tytułem wstępu.

Czytaj dalej >>>

THE BASTARD – Ciężka dola rock’n’rolla – recenzja

Zespół The Bastard pochodzi z Myślenic, gra od dziesięciu lat a opisywany krążek o czerstwym tytule „Ciężka dola rock’n’rolla” jest czwartym w dyskografii kapeli. Mimo to nigdy jakoś granie tych chłopaków mnie nie zainteresowało. Najnowsze dzieło grupy raczej tego nie zmieni.

Czytaj dalej >>>

PODSUMOWANIE 2017

Podobnie jak w ostatnio postanowiliśmy opublikować podsumowanie minionego roku. W celu uniknięcia jednowymiarowego spojrzenia na to co działo się w punkowym światku przez ostatnie dwanaście miesięcy zaprosiliśmy do tego zadania kilku zaprzyjaźnionych scenersów. Założenie było identyczne jak w zeszłym roku. Wyróżnić pięć płyt krajowych oraz pięć zagranicznych. Z punkami jest już tak, że wszelakie założenia mają tam gdzie światło nie dochodzi więc każdy napisał tak jak mu pasowało. I dobrze. Jest przynajmniej ciekawie! Miłej lektury.

Czytaj dalej >>>

POPAPRAŃCY – s/t – recenzja

Popuś, czy to ty? Tak, mordo, to ty. Sorry nie poznałem. Mówiłeś co prawda jakiś czas temu by otworzyć się na muzykę gitarową ale nie sądziłem, że wejdziesz w punk jak Irek Jeż w hard rock.

Czytaj dalej >>>

VALERY MESS – Granice absurdu – recenzja

Valery Mess to bydgoska supergrupa, której członkowie grali w zespołach klasy światowej (Abaddon), ogólnopolskiej (Upside Down) oraz lokalnej (Good 4 Nothing). Dwa z tych zespołów trudniły się trudną sztuką przenoszenia na polski grunt amerykańskiego melodyjnego hc/punka i ten sam trud postanowiła kontynuować pani Waleria Bałagan.

Czytaj dalej >>>

THE DECLINE! – Heroes on empty streets – recenzja

Nie spodziewałem się tego. Wiedziałem, że raczej będzie dobrze, ale tak fantastycznego albumu się nie spodziewałem. Zrobiłem sobie z nią przerwę na tydzień, żeby sprawdzić siłę naszej miłości. Podobnie, jak w innych tego typu sytuacjach, także w kontekście muzyki, próba odstawienna najczęściej kończy się nawrotem ze zintensyfikowaną siłą. Jeśli to uczucie szczere i głębokie.

Czytaj dalej >>>

LITTLE BOY – Cry – recenzja

Little Boy to dosyć świeży zespół z obfitującej w wiele dobrego śląskiej sceny. Niszę, którą eksplorują można nazwać dwoma słowami – uliczny hardcore. Przeszczepianie tego gatunku na polski grunt wychodzi czasem dosyć słabo a czasem komicznie ale w przypadku Ślązaków jest całkiem OK, i to mimo dosyć wyraźnego powielania gatunkowych schematów.

Czytaj dalej >>>

CF98 – Story Makers – recenzja

Krakowski CF98 to już właściwie weterani polskiej sceny melodyjnego pop punka. Nigdy jakoś specjalnie nie było mi z ich muzyką po drodze, nie wiem czy to wina tego, że jestem typowym polakiem i wesołe „amerykańskie” melodie nie grają mi w duszy czy może jak byłem młody to już byłem stary i młodzieńcze granie CF-ów nie zdołało się przebić przez skorupę mojego zwapnienia.

Czytaj dalej >>>

Anti-Flag – American Fall – recenzja

Z czystym sumieniem mogę napisać, że „Underground Network” zespołu Anti-Flag jest płytą wybitną. Późniejsze albumy są czasami świetne, a czasami przeciętne. Zespół wydaje nowe płyty w miarę regularnie, więc dość rzetelnie można stwierdzić, że aktualna ich forma jest zdecydowanie wysoka, zaryzykowałbym nawet twierdzenie, że bardzo bliska wspomnianego albumu z 2001 roku. Notabene, zespół w przyszłym roku, będzie obchodził 30-lecie działalności. Trochę niesamowite.

Czytaj dalej >>>

22 Long Riffs – Balle populaire – recenzja

Kilku moich kolegów ma od dłuższego, lub krótszego czasu delikatnego jobla na punkcie oi!music z Francji. Tudzież ogólnie francuskiego punk rocka. Jedni Rixe, inni Syndrome 81, jeszcze inni (tych rozumiem w sumie najbardziej, nie chodzi wyłącznie o liryki) Brigada Flores Magon

Czytaj dalej >>>

© 2018 Dead Press — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑