FAUL TECHNICZNY – Wracamy do gry
Bad Look 2018

Jak widać na załączonym obrazku Owcowi, niegdysiejszemu wokaliście Świniopasa i Testera Gier, nie grozi muzyczna emerytura. Wręcz przeciwnie, po odejściu z tego ostatniego zespołu szybko wrócił do gry z nowym bandem – Faulem Technicznym.

Jeśli spodziewacie się progresji muzycznej to idźcie się spodziewać gdzie indziej. Faul Techniczy w swojej stylistyce odrzuca thrashowe i metalowe wpływy obecne w starych kapelach Grześka i wraca do prostego, chamskiego i oldschoolowego hc/punka. Na płcie nie uświadczymy fajerwerków, skomplikowanych aranży i solówek. Numery trwają po niecałą minutę, są proste jak budowa nunczaka i przywodzą na myśl dokonania takich tuzów jak Slumlords, Collina czy Castet. Podobnie jak w tych zespołach ( i tradycyjnie dla Owca) warstwa liryczna  napisana jest z przymrużeniem oka. Czasem jest trochę sucho ale generalnie całkiem ok. Szczególnie propsuję dis na Lej Mi Pół i rozwój osobisty.

„Wracamy do gry” to całkiem przyzwoity debiut. Wiadomo, nie ma odkrywania nowych lądów ani nie pozwalających się oderwać od nagrań hitów ale nie miało ich tu być. Jest za to zabawa, luz i radocha z hałasowania. I to zdecydowanie wystarczy by co jakiś czas uprzykrzyć życie sąsiadów tymi 12 minutami hc/punkowego łomotu.

Wiktor Rykaczewski