AGGRESSIVE – Stick Together
Contra 2018

Aggressive to bardzo ciekawy zespół z Niemiec. Co w nich takiego ciekawego? A to, że mieszają HC-Punk z Oi! i wychodzi im to całkiem nieźle!

W marcu wyszedł ich nowy album – „Stick Together”. Zawartych jest na nim 13 utworów, które są śpiewane w języku angielskim, a także niemieckim. Praktycznie wszystkie piosenki są oparte na tym samym schemacie — agresywne gitary, wpadające w ucho solówki, chórki i charakterystyczny chrypiący głos wokalisty. Połączenie takiego głosu ze street punkowym brzmieniem jest dosyć oryginalne i na pewno nie każdemu to przypadnie do gustu.

Płyta zaczyna się od utworu „Deep Inside”, który był prezentowany już w 2017 roku. Utwór bardzo agresywny, ale również melodyjny. Kawałek został bardzo ciepło przyjęty przez słuchaczy (również przeze mnie) co zwiastowało naprawdę dobry album. Następnie przechodzimy do „Overdose”, czyli najkrótszej, ale również najszybszej i najbardziej agresywnej kompozycji na płycie. Później robi się niestety monotonnie — zwrotka, wykrzyczany refren i przeciągliwe „oooo”. Czy to jest klucz do sukcesu? Nie sądzę. Wyróżnia się na pewno „Deine Liebe”, które jest bardziej street punkowe niż hardcore’owe, fajny melodyjny i śpiewny utwór. Spodobał mi się też utwór „Hipster”, który swoją budową zbliżony jest do dzieł legendarnego skinowskiego zespołu z Luksemburga, czyli The Skinflicks. Oczywiście „Hipster” jest bardziej podciągnięty pod hardcore, ale takie połączenie dało naprawdę dobry efekt. To, że słychać tutaj wpływy The Skinflicks, nie jest zresztą żadną niespodzianką, gdyż Aggressive na koncertach coveruje sztandarowy utwór Luksemburczyków, czyli „What I am”, a więc twórczość tego zespołu nie jest im obca.

Jest jeszcze jedna kwestia, która może przeszkadzać w odbiorze Aggressive. Tą kwestią jest akcent Dana, wokalisty. Niestety akcent niemiecki w piosenkach śpiewanych po angielsku nie jest niczym dobrym i mi osobiście takie twarde wymawianie wyrazów przeszkadza. Myślę, że to jest tak wyraźnie słyszane, że osoba, która nie wiedziałaby, że Aggressive jest niemieckim zespołem, po pierwszej piosence by to poznała.

Na koniec powiem, że warto jednak tej płyty posłuchać i kupić, bo są tam dobre utwory. Fani HC-punku również nie powinni być zawiedzeni. Aggressive według mnie najlepiej sprawdza się jednak na koncertach. Gdy będziecie mieli okazję zobaczyć ich na żywo (w lipcu grają na Rock na Bagnie) nie zastanawiajcie. Naprawdę warto.

Jarek Proćko