OBIBOX – Czasy niepewne CD
Spółdzielnia 2017

Zespół Obibox nierozerwalnie związany jest ze stolicą i chyba legendarną już sceną psycho jaka tu funkcjonowała na początku XXI w. Wypracowali swój charakterystyczny styl łącząc klasyczne psychobilly z rock’n’rollem, swingiem i bluesem. Uwodzicielsko surfująca gitara przenosi nas prosto w lata pięćdziesiąte, ale nie jest to prostacka stylizacja na retro. To pełna gorących wrażeń podróż sentymentalna do tych starych, lepszych czasów w których królowała elegancja ciepłego, lampowego brzmienia zamiast wulgarnej elektroniki. Nie doszukujmy się może nadmiaru oryginalności, ale dzięki szerszym muzycznym horyzontom Obibox nie popada też w totalną sztampę. Do tego sporo punkowego luzu i chaosu, bo to nie żadna superprodukcja żelusiowych karaluchów, tylko charakterne granie chłopaków z sąsiedztwa. Podobnie w tekstach. Osobiste, ulotne emocje bez nadętych słów w zwięzłej, specyficznej poetyce Przemka (wokal, gitara), który trafia w sedno paroma prostymi słowami zręcznie malując obrazy wieloznacznościami i nie bojąc się odwołań do wyobraźni słuchacza. I znów porywa nas ten fantastyczny wehikuł czasu, który przypomina mi wspaniałą epokę, niezbyt odległą, a jednak minioną na zawsze. „Giełda w Kotłach, psycho w Punkcie (…) na Dobrej zamęt” to dla mnie i pewnie wielu innych stołecznych załogantów piękne wspomnienia, które przyjemnie sobie odświeżyć na pocztówce dźwiękowej jaką zaserwował nam Obibox. Kapela po latach zawieszenia znów działa w odświeżonym składzie, więc jest również okazja do przypomnienia sobie kilku wrażeń z przeszłości na żywo; polecam.

Stan.