RUTS DC – Music must destroy
Westworld Recording/ Let Them Eat Vinyl 2016

Świetnie zrealizowana, dobrze napisana, interesująco zagrana płyta zespołu, który za pierwsze dwie płyty powinien być beatyfikowany, a za późniejszą kooperację z różnymi dubmenami dodatkowo opisywany w kilku świętych księgach. Niestety, podobnie jak w przypadku Selectera, także w kontekście tego albumu bardzo trudno wyróżnić mi przynajmniej kilka utworów, które jednoznacznie rozłożyłyby mnie na łopatki. Melodią. Bo sprawności aranżacyjnej, instrumentalnej, wokalnej, tekstowej, absolutnie temu tercetowi nie mogę odmówić. I o ile „Jah War”, „Staring at the rude boys”, czy „Babylon Burning” są piosenkami wybitnymi to Music Must Destroy, takowych nie dostarcza. A może problemem jest dla mnie wokal głównego śpiewaka (a jednocześnie basisty) grupy Segsa Jenningsa. Bo zarówno do „Psychic Attack”, „Kill the pain”, jak i „Peacebomb” trudno się przyczepić. Ale gdy w utworze tytułowym w tle pojawia się głos TEGO Henry’ego Rollinsa od razu robi się inaczej. Ciekawiej. Podoba mi się to, co grają Ci panowie, rockowo, z wyraźnym britregowym pazurem, oszczędnymi aranżacjami i fajnymi, przemyślanymi tekstami. Ale wątpliwości, o których pisałem powyżej powodują, że daję mocne 7/10.

Mroku