CORRECTIVE MEASURE – S/T
Refuse 2016

Żadna nowość, bo płyta wyszła w zeszłym roku, ale jako że dopiero teraz ta epeczka straight edżowców z Maine zakręciła się na moim gramofonie to warto o niej kilka słów skrobnąć.

Corrective Measure reprezentuje muzykę o której nie lubię pisać, bo o większości zespołów poruszających się w tym stylu mógłbym powtarzać właściwie to samo, ale za to uwielbiam słuchać – old schoolowy hardcore z wpływami zarówno bostońskimi jak i nowojorskimi. Szybki, brutalny, wściekły i bardzo intensywny. Na płycie jest sześć kawałków, których długość oscyluje w okolicach jednej minuty. Zanim zatem skończę pisać tę recenzję to kilka razy będę wstawał by zmienić stronę epki.

Kawałki mają bardzo klasyczną jak na tego typu hardcore budowę, czyli bardzo szybkie partie przelatane są zwolnieniami, do tego brzmienie mocno nawiązuje do klimatu lat ’80. Mimo to muzyka nie trąci myszką i słucha się tej epki doskonale. Jest to zdecydowanie jedna z lepszych tego typu rzeczy jakie w ostatnim czasie słyszałem i z przyjemnością co jakiś czas słucham tego krążka kilka razy z rzędu. Wam też radzę!

Wiktor Rykaczewski