THE ANALOGS – East Side Stories/ Single 2016-2017
Contra/ Oldschool 2017

Tego jeszcze nie grali. The Analogs po angielsku. I to na siedmiocalowym winylu wydanym przez czołowe niemieckie wydawnictwo oi/punk – Contra Records. Jest to o tyle ciekawe, że odkąd pamiętam zespół odżegnywał się od śpiewania w języku Sida Viciousa. Jak widać zmiana wokalisty niesie ze sobą też nowe możliwości.

Szczecinianie podeszli do tematu dosyć zachowawczo. Nie napisali nowych utworów lecz z pomocą Sebastiana Reraka zangielszczyli kilka swoich starych hitów. Wybór padł na „Anioły”, „Wszystko co mamy”, „Sprzedaną” i „Pożegnanie”. Tłumaczenia tekstów są niemal dosłowne w stosunku do oryginałów i co ciekawe pasują one rytmicznie do starych aranżacji. Podobnie jest resztą z muzyką. Wszystko zagrane jest po bożemu i nie uświadczymy tutaj żadnej ekstrawagancji.

Jak wypada Analogs po angielsku? Według mnie trochę dziwnie. Może to wina tego, że znam te piosenki na pamięć i angielskie teksty trochę zaburzają mi odbiór gdy mózg oczekuje czegoś innego. Może to też wina tego, że Kamil trochę za bardzo się stara, przez co momentami wokal brzmi lekko przerysowanie. Nie wiem, czy nie lepiej by było gdyby zespół napisał po prostu cztery nowe numery z angielskimi tekstami zamiast bawić się w odgrzewanie starych hitów.
Z drugiej strony myślę jednak, że odbiorca „zagraniczny” do którego głównie jest kierowana ta płyta nie będzie miał jednak podobnych do moich rozterek i z zadowoleniem łyknie Analogsów śpiewających w języku, który zrozumie. Szczególnie, że kawałki z tego winyla są po prostu dobre.

Równolegle z „East Side Stories” ukazała się składankowa płyta CD „Single 2016-2017″, która poza angielską epką zawiera materiały ze splitu z Farben Lehle i Prawdą. Do tego nowa, całkiem niezła i niepublikowana dotąd wersja „39-45″ z Kamilem na wokalu oraz dwa nowe kawałki zapowiadające kolejną płytę Analogs.

Wszystkie zawarte na tej kompilacji wydawnictwa recenzowałem już w innym miejscu więc nie będę się powtarzał. Klika słów należy się jednak tym dwóm nowym piosenkom z nadchodzącej płyty. Po kilku przesłuchaniach uważam, że jeśli reszta materiału będzie trzymała ich poziom to będzie to najlepsza płyta The Analogs od kilku lat. Zarówno lekko humorystyczna „Straż Miejska” jak  celny w swojej wymowie „Wilk” to naprawdę eleganckie kawałki wyróżniające się na tle reszty zawartości tego krążka. Czas pokaże czy płyta, która ma się ukazać jeszcze w tym roku w całości będzie tak dobra.

Wiktor Rykaczewski