CONCRETE ELITE – Iron Rose
Rebellion 2017

Teksański zespół Betonowa Elita wydał właśnie swoją pierwszą długogrającą płytę o tytule „Żelazna róża”. Trochę zabawne jest to przywiązanie do twardych i zimnych materiałów budowlanych ale jak tylko odpalicie tę płytę to stwierdzicie, że w sumie całość otoczki doskonale pasuje do muzyki.

Jeśli mieliście wcześniej styczność z dokonaniami amerykanów (jeśli nie to musicie wierzyć mi na słowo) to zapewne wiecie, że nie należą oni do zbyt wyrafinowanych przedstawicieli amerykańskiej sceny oi!/hardcore. Ich muzyka jest toporna, agresywna i dla nic nie spodziewającego się słuchacza spotkanie z nią może być dotkliwe niczym kontakt z betonową posadzką po kilkumetrowej walce z grawitacją.  Mam wrażenie, że na nowej płycie wszystko jest „bardziej” niż wcześniej, dokładnie tak jak zapowiada pierwszy numer na krążku – „Stronger than ever before”.

Na krążku znajduje się dziewięć brutalnych kawałków utrzymanych w średnich tempach przy których raczej nie potańczycie z dziewczyną. Gitary grają ciężkie riffy, czasem pojawiają się proste i klasyczne dla amerykańskiej odmiany oi! music solóweczki, a wokalista ryczy niczym wkurwiony buldog gotowy do ataku. Jak dla mnie bomba!

Concrete Elite nie są zespołem dla każdego. Wielu może odrzucać trochę napinkowy klimat oraz muzyczno-tekstowy brutalizm. Mnie jednak wchodzi to bez popity i odnajduję sporą frjadę w słuchaniu tej płyty. Na koniec dodam, że zespół koncertowo wypada doskonale i jeśli tylko macie okazję to sprawdźcie ich na żywo. Płytę też kupcie, szczególnie, że nakład już ponoć na wyczerpaniu.

Wiktor Rykaczewski