THE ANALOGS/ PRAWDA – Vinyl punx vol.1
Lou&Rocked Boys/ Oldschool 2017

Całkiem spoko split zespołów z dorobkiem wpadł mi właśnie w ręce. Wydawnictwo to inauguruje nową serię wydawniczą „Vinyl punx” i znajdują się nim piosenki The Analogs i Prawdy. Każdy z zespołów serwuje po jednym premierowym utworze oraz po klasycznym coverze.

Stronę A zajmują szczecińscy street punkowcy, którzy raz co raz raczą nas kolejnymi wydawnictwami od kilku lat nawet na chwilę nie zwalniając tempa. Wystarczy powiedzieć, że w chwili ukazania się splitu w przygotowaniu są już dwie kolejne produkcje zespołu – anglojęzyczna epka oraz premierowy album.
Otwierający płytę „Zagubiony” to klasyczny Analogsowy numer w stylu który zespół wypracował na kilku ostatnich albumach. Mamy więc melodyjny street punk w średnie tempie z tekstem o tym co zawsze. Zero zaskoczenia ale słucha się dobrze.
Drugi numer to cover The Equals „Police on my back” bardziej znany z wersji The Clash. Analogsom przez lata covery wychodziły czasami świetnie („Strzelby z Brixton”, „Watch your back”) a czasami całkiem źle (większość materiału z płyty „Talent Zero”). Tutaj jest przyzwoicie i numer wchodzi bez bólu.

Druga strona płyty należy do reaktywowanej i odmłodzonej wrocławskiej Prawdy. Pierwszy numer to punkowa piosenka o punk rocku nosząca tytuł „Punk’s not dead” :). Całkiem niezły melodyjny numer z jednej strony nawiązujący do tego co zespół robił przed rozpadem a z drugiej brzmiący trochę bardziej street punkowo. Chodzi to bardzo dobrze, brzmi świeżo i trzyma wysoki poziom. Może trochę nie do końca przekonuje mnie oklepana warstwa liryczna kawałka bo jednak Prawda kojarzy mi się z fajniejszymi i często mocno nie schematycznymi tekstami. Ciekaw jestem jak będzie pod tym względem na zapowiadanym albumie. Szczególnie, że autor większości tekstów zespołu, Skuter, od jakiegoś czasu imprezuje ze Skandalem i Sidem w punkowej Valhalli.
Coverem wziętym na tapetę przez prawdę jest hymn „If the kids are united” z repertuaru Sham 69. Tekst  podobnie jak w przypadku coveru Analogsów został spolszczony. Kawałek zagrany jest bardzo dobrze, brzmi przyzwoicie i nie ma się do czego przyczepić. Choć z drugiej strony fajniej by było posłuchać trochę mniej wyeksploatowanego hitu Purseya i spółki bo jednak wybranie tego kawałka to trochę pójście na łatwiznę.

Pomysł wydawania splitów na siedmiocalówkach nie jest ani nowy ani specjalnie oryginalny ale osobiście całkiem lubię taką formę wiec trzymam kciuki za powodzenie serii równocześnie mając nadzieję, że kolejne wydawnictwa będą przynajmniej tak dobre jak jej pierwsza część bo muszę przyznać, że bardzo fajna jest ta płytka!

Wiktor Rykaczewski