LEGION 76 – Banners Fall
Contra/Longshot 2017

Pochodzący z Filadelfii Legion 76 to zespół coraz bardziej rozpoznawalny na street punkowej scenie. Do tej pory amerykanie objawili się światu w dwóch epkach oraz splicie z Seaside Rebels. W końcu zatem nadszedł czas na trochę bardziej obszerną formę muzyczną – 10 calowy mini album. Jak widać legioniści preferują raczej metodę małych kroczków.

Płyta zawiera sześć utworów, które potwierdzają zachwyty na poprzednimi dokonaniami grupy. Kawałki są melodyjne lecz przede wszystkim brzmią bardzo potężnie i śmiało można je nazwać ulicznymi hymnami. Cechą charakterystyczną muzyki tworzonej przez Legion 76 jest 3xM: mocne riffy,  mocne wokale i mocne chórki. Tworzy to wszytko mieszankę na prawdę wybuchową i powoduje, że ciężko nie słuchać „Banner Falls” w kółko. Smaczku dodają obowiązkowe w tego typu street punku melodyjne solóweczki. Fani twórczości Bonecrushera powinni być wniebowzięci.

Ciężko jest mi wyróżnić jakieś utwory na tej płycie gdyż sprawia ona wrażenie dzieła bardzo spójnego i równego. Każdy z zawartych na tej dziesiątce kawałków doskonale broni się sam lecz uważam, że najlepiej słucha się tego jako zamkniętej całości fundując sobie kilkunastominutową dawkę miażdżącego street punka.

Śledzę dokonania Legionu 76 odkąd wydali pierwszą epkę i myślę, że nie będzie przesadą iż dzięki „Banner Falls” zespół staje się jednym z jaśniejszych punktów na mapie amerykańskiej sceny oi/street punk. Ciekaw jestem jak ich kariera potoczy się dalej. No i oczywiście liczę, że następnym ruchem zespołu będzie wydanie longplaya!

Wiktor Rykaczewski