RUDE PRIDE to jeden z ciekawszych zespołów reprezentujących nową falę oi!music, która wezbrała kilka lat temu. Chłopaki pochodzą z Madrytu, mają na koncie świetny album „Be true to yourself” oraz epkę. Zjeździli Europę wzdłuż  i wszerz a do tego są bardzo spoko wyluzowanymi kolesiami o lewicowych zapatrywaniach na świat. Poniżej wywiad z tą interesującą grupą.

RUDE PRIDE is one of the most interesting bands form modern oi! scene that exploded few years ago. Boys comes from Madrid, they have released great LP called „Be true to yourself” and one 7”. They have played in the huge part of Europe and they are really cool guys with a bit leftist views. Check it out!

Cześć, co słychać? Przedstawcie proszę Rude Pride naszym czytelnikom. Powiedzcie kilka słów o każdym z członków zespołu oraz powiedzcie jak to się stało, że założyliście razem kapelę.

Cześć! Zespół tworzą Anxo (perkusja), Karlitos (bas), Alberto i Arón (gitary) oraz Miguel (wokal). Większość z nas grało wcześniej razem w zespołach ska, reggae a nawet soulowych. W pewnym momencie Miguel i Anxo postanowili dodać do tego wszystkiego trochę przesteru i spróbować się w Oi! music. Miguel od zawsze grał na pianinie i keyboardzie lecz nigdy nie próbował śpiewać natomiast Anxo jest zawodowym trębaczem. Lata temu grał też przez chwilę w Skainhead na perkusji. Razem pogadali z Alberto i Karlitosem (którzy mieli spore doświadczenie w grze na swoich instrumentach a także w punkrocku) i doszli do wniosku, że dobrym pomysłem będzie rozpoczęcie wspólnego grania. Po jakimś czasie ruszyliśmy z próbami i to co tworzyliśmy zaczęło nam się podobać, zarówno pod względem kompozycyjnym jak i brzmieniowym. Do tego było to coś nowego w naszym mieście. Cały czas jednak brakowało nam drugiego gitarzysty. Wedy Karlitos przedstawił nam swojego kumpla z dzieciństwa, który mimo iż nie miał doświadczenia gry w zespole kochał punk rocka i grał od lat na gitarze. Razem z nim na pokładzie osiągnęliśmy brzmienie, którego szukaliśmy a zespół stał się kompletny.

Hey, how are you guys? Please introduce Rude Pride to our readers. Tell us few words about each band member and how did you came up with idea to start this band?

Hi guys! We are Anxo (drums), Karlitos (bass), Alberto and Arón (guitars) and Miguel (vocals). Most of us had played together in ska, reggae and even soul bands, but Anxo and Miguel wanted to add some distorsion to the mix and try doing some Oi! Music. Miguel has always played piano and keyboards and had never tried singing, and Anxo is a pro trumpet player, he played drums many years ago in skainhead but just for a short period. They talked with Alberto and Karlitos (who had long experience with their instruments and punkrock) and they all thought it was a good idea to start something. We started rehearsing  and liked what we were doing, we liked the songs we were composing and the sound we were achieving, which was kind of new in our city, but still missed a second guitar so Karlitos introduced Aron, a childhood friend who, although having almost no experience with bands, loved punkrock and had been playing the guitar for years. With him we got the sound we were looking for and the band became complete .

14721492_1184736141601405_2608835744208145893_n

Jak trafiliście do sceny oi!owej i punkowej? Jakimi zespołami jaraliście się w okresie dorastania? Czy wasze muzyczne inspiracje zmieniły się przez lata?

Wszyscy byliśmy częścią sceny od czasów gdy byliśmy dzieciakami. Obracaliśmy się głównie w anarchistycznym środowisku Madrytu gdzie graliśmy w zespołach oraz organizowaliśmy koncerty. Byliśmy mocno zainspirowani lokalnymi kapelami jak R.I.P, Decibelios, Zakarrak, Kortatu, Sin Dios, Lagrimas y Rabia, Non servium, Kaos Urbano itd. oraz klasycznymi zespołami z zagranicy jak The Clash, Cock Sparrer, The Crack, The Blood, The Guttersnipes, Menace, Minor Threat, 7seconds, Nofx, Rancid, Bad religion, Post Regiment, Leftöver  Crack by wymienić tylko kilka. Kilku z nas było również mocno związanych z lokalną sceną ska, reggae i rocksteady więc zawsze słuchaliśmy też klasycznych jamajskich płyt, które wpadały w nasze ręce. Poza tym jeśli chodzi o muzykę to wszyscy mamy dosyć wszechstronne gusta które sięgają od jazzu po hard rock. Nie wydaje mi się też, żeby nasze muzyczne inspiracje zmieniły się mocno przez lata ale na pewno są one teraz bogatsze gdyż wciąż odkrywamy nowe i stare zespoły które nam się podobają. W każdym razie wciąż słuchamy większości zespołów, których słuchaliśmy gdy byliśmy dzieciakami.  Są to nasze korzenie! Z tych wszystkich starych i nowych wpływów, które dla każdego z nas są trochę inne, wynika nasze brzmienie.

How did you guys get into the oi! & punk scene? What bands you were looked up to when you were growing up? Did your musical inspirations changed thru the years?

We´ve all been in the scene since quite young, playing in bands and organizing gigs mainly in Madrid´s anarchist environments. We´re strongly influenced by local bands such us R.I.P, Decibelios, Zakarrak, Kortatu, Sin Dios, Lagrimas y Rabia, Non servium, Kaos Urbano, etc… and classic bands from abroad, The Clash, Cock Sparrer, The Crack, The Blood, The Guttersnipes, Menace, Minor Threat, 7seconds, Nofx, Rancid, Bad religion, Post Regiment, Leftöver  Crack… just to name some. Some of us have also been strongly related to the local ska, reggae and rocksteady scene so we´ve always listened a lot to all the classic jamaican albums we could get our hands on. Apart from this we all have a wide range of musical tastes that might go from jazz to hard rock.  We don´t think our musical inspirations have changed much through the years but they have certainly got richer since we are always discovering new and old bands we like. Anyway we all still listen to most of the bands we used to listen when we were kids since those are our roots! So adding all this old and new influences which are different for each of us we got our sound.

Jak wygląda wasz muzyczny background? Rude Pride jest zdecydowanie więcej niż solidnym zespołem więc domyślam się, że zebraliście spore doświadczenie w graniu w innych kapelach. Powiedzcie o nich kilka słów.

Mamy szczęście, że Anxo i Miguel są solidnymi muzykami, którzy uczyli się gry na swoich instrumentach (trąbka i pianino) od dziecka a teraz są profesjonalnymi muzykami. Pomaga to w komponowaniu i aranżowaniu utworów. Reszta z nas to samoucy dla których muzyka zawsze była bardzo ważna. Była naszą pasją i właściwie drogą życia więc sami wypracowaliśmy sobie doświadczenie i technikę.

How about your musical background? Rude Pride is definitely more than just solid band so I guess you earn some experience in other bands before. Tell us a bit about them.

We are lucky that Anxo and Miguel are solid musicians who have been studying their instruments (trumpet and piano) since they were kids and are now profesional musicians, this helps composing and arranging songs. The rest of us are autodidact but music has alwas been very important for us, our passion and practically our way of life haha so we have developed experience and technique.

14238284_1134332023308484_5348691311629350093_n

Wiem, że członkowie Rude Pride grają obecnie w zespołach Accidente, Soul Stompers i The Upsttemians. Czy to wszystkie projekty w które jesteście uwikłani? Przedstawcie nam proszę te zespoły. Czy granie w więcej niż jednej kapeli nie bywa czasem problematyczne?

Alberto gra obecnie w zespole early reggae Mango Wood, ale również ma street punkowy projekt z ludźmi z Non Servium i Adversión z tekstami o drużynie piłkarskiej Atlético de Madrid. Niedługo będzie można czegoś od nich posłuchać.

Anxo gra na trąbce w klasycznie reggaeowym zespole The Upsttemians i w soulowym The Soul Stompers. Oba są super!

Karlitos zaczynał grać na basie w Ugly Bastards, naprawdę dziwnym anarchistycznym zespole grającym od reggae po crust przez HC, punk, ska-punk, dub… wydali kilka płyt i byli na tyle dziwni, że nagrali nawet cover Post Regimentu. Był również perkusistą Accidente. Nagrał z nimi trzy albumy lecz ostatnio opuścił ten zespół by skupić się na grze w Rude Pride.

 Jeśli chodzi o zespoły w których udzielaliśmy się w minionych latach jest ich zbyt wiele by spamiętać. Najważniejsze z nich to Skainhead w których grali Anxo i Karlitos oraz zespół w którym przez lata grał Alberto – Rady Getters (był to zespół reggae założony przez Alberto i Miguela).

I know that Rude Pride members are also involved in bands like Accidente, Soul Stompers and The Upsttemians. Is  this everything or i missed something? Give us please some brief information about all of your side bands. Isn’t it sometimes problematic to play in more than one band?

Alberto is now playing in a new early reggae band, Mango Wood, and also has a streetpunk project with lyrics talking about football team Atlético de Madrid with people from Non Servium and Adversión. They will soon have something you can listen to.

Anxo plays trumpet in classic reggae band The Upsttemians and soul band The Soul Stompers, both of them great.

Karlitos started playing bass in Ugly Bastards, a really weird anarchist band that played from reggae to crust going trough HC, punk, ska-punk, dub… they released a couple of albums and were so weird they even recorded a Post Regiment cover. He´s also been the drummer in Accidente and recorded three albums with them but recently left the band to focus on Rude Pride.

About the bands we´ve been involved in through the years, they are too many to even remember, the main ones probably have been Skainhead where Anxo, Karlitos and Alberto played for many years and Ready Getters (a reggae band formed by Alberto and Miguel).

14100439_1228319717206937_828945325661003473_n

Wasz zeszłoroczny album „Be true to yourself” okazał się sporym sukcesem i zyskał spory rozgłos wśród fanów oi! i punk rocka na całym świecie. Wy wyobrażaliście sobie w 2013 roku gdy startowaliście, że staniecie się jednym z bardziej rozpoznawalnych nowych zespołów oi! na świecie?

Nigdy nie sądziliśmy, że tyle osiągniemy. Cały czas zresztą jest nam trudno w to uwierzyć mimo, że z dnia na dzień to wszystko narasta. Od samego początku traktujemy zespół bardzo poważnie i dużo nad nim pracujemy, ale oczywiście nie spodziewaliśmy się tego wszystkiego, szczególnie, że jest bardzo wiele świetnych, ciężko pracujących zespołów, które wypuściły w ostatnich latach znakomite albumy ale nie przebiły się do szerszej publiczności. Wydaje mi się, że nasz sukces to mieszanka ciężkiej pracy, muzyki, która podoba się ludziom oraz oczywiście szczęścia.

Mamy do tego wielki dług wdzięczności względem zespołów, organizatorów koncertów, wytwórni i wszystkich którzy nas wspierali i wierzyli w nas od samego początku. Wszystko co możemy teraz zrobić to twardo stąpać po ziemi, wciąż ciężko pracować z tym samym entuzjazmem i mieć nadzieję, że ludzie nadal będą nas słuchać i cieszyć się z naszej muzyki.

Your last years LP „Be true to yourself” became a huge success and get great response from oi! & punk fans from all around the world. Did you ever imeagine back in 2013 when you started the band that after two years you will become one of the most recognisable new oi! band around the world wide scene?

We never thought we would achieve all this, it’s still kind of hard to believe for us since its still getting bigger every day. We took the band very seriously from the begining and worked a lot on it, but certainly didn´t expect all this. There are so many amazing hard working bands that keep releasing great albums through the years but don´t get to a wider audience. Probably our success is a mix of hard work, a sound that people like and certainly some luck. We are also in debt with all the bands, promoters, labels, etc… who have supported and believed in us from the beginning. All we can do is keep our feet on the ground, go on working hard with the same entusiasm and hope people keep on listening and enjoying our music.

Płyta „Be true to yourself” otworzyła wam drogę do grania koncertów w całej Europie i, cholera, gdy patrzę na listę waszych zaplanowanych gigów stwierdzam, że w pełni wykorzystaliście waszą szansę. Opowiedzcie zatem o waszych doświadczeniach związanych z podróżowaniem z zespołem. Czego się dzięki temu nauczyliście?

Faktycznie, mieliśmy szczęście grać dużo. Przez 3 lata zagraliśmy mniej więcej 150 koncertów. Mamy za sobą dwie europejskie trasy oraz masę koncertów u siebie. Do tej pory odwiedziliśmy Niemcy, Norwegię, Anglię, Irlandię, Włochy, Francję, Holandię, Szwajcarię, Austrię i Czechy. W przyszłym roku odwiedzimy Moskwę oraz mam nadzieję, że Polskę. Mamy już masę gigów zaplanowanych na 2017 rok. Trwają również rozmowy o wyjeździe do USA oraz Ameryki Południowej.

Odnośnie naszych doświadczeń w trasie moglibyśmy opowiedzieć mnóstwo historii. Głównie zabawnych, czasem niedorzecznych gdyż czasem jesteśmy dosyć chaotyczni i zdarza nam się wypić trochę za dużo… Koncerty bierzemy bardzo na serio i ważne jest dla nas by być na czas i dać z siebie wszystko oraz by wszystko brzmiało najlepiej jak to możliwe. Lecz gdy jest już po wszystkim… to już inna sprawa haha. Niektórzy z nas na przykład potrafią zgubić się bez telefonu i pieniędzy w obcym kraju. Generalnie absurdalne sytuacje na „koniec wieczoru” są tym do czego się już trochę przyzwyczailiśmy.

Prawdopodobnie najlepszą rzeczą w podróżowaniu z zespołem jest możliwość poznania wielu świetnych ludzi i scenersów z najróżniejszych miejsc. Myślę również, że możemy wtedy lepiej sie poznać jako zespół, wychodzą wtedy nasze zalety ale również ograniczenia, co jest bardzo ważne jeśli chcemy to wszystką ciągnąc przez dłuższy czas.

„Be true to yourself” LP opened you the way to play gigs all around the Europe and, damn, when i look on your gig schedule i have to admit that you took your chance. So, tell me about your experiences traveling with band. What have you learned from it?

Yes, we´ve been lucky to play a lot, some 150 gigs in 3 years. We´ve done 2 european tours, given loads of gigs round here, visited Germany, Norway, England, Ireland, Italy, France, Netherlands, Switzerland, Austria, Czech Republic… Next year we will be visiting Moscu and hopefully Poland. We are already scheduling lots of gigs for 2017 and talking about USA and South America.

About our experiences with the band, we could tell you loads of tales, mainly funny or even ridiculous since we are sometimes a mess and tend to drink a little too much… For us it’s very important to take the gig itself seriously, be there on time and give all we´ve got with the best posible sound, but once that is done… thats another story haha some of us getting lost with no phone or money in some foreign country or some completely absurd end-of-the-night situations are things we are getting used to. Probably the best thing we are getting from touring with the band is getting to know so many great people and the scenes in other places. We are also getting to know ourselves as a band better, our virtues and our limits, which is important if we pretend to go on with this for a long time.

12042851_904347879640234_7970433524339315864_n

Macie jakieś ulubione miejsce do grania? Jak był wasz najlepszy koncert? Z drugiej strony, czy zagraliście kiedyś gig o którym wolelibyście zapomnieć?

Nie bardzo, choć oczywiście zawsze jest świetnie grać u siebie dla wszystkich naszych przyjaciół. Kraj Basków i Katalonia to również świetne miejsca gdzie czujemy się jak w domu. Niemcy też są super, ich scena jest bardzo duża i mają masę koncertów i festiwali na które przychodzi dużo ludzi. Mimo to zawsze świetnie się bawiliśmy wszędzie gdzie mieliśmy okazję zagrać.

Do you have any favorite place to play? What was your best show ever? On the other hand, did you ever played gigs that you would like to forget?

Not really, of course it´s always great to play at home for all our friends. Basque Country and Catalonia are also great places where they make us feel at home. Germany is also great since the scene there is so big and they always have so many crowded gigs and fests. But we´ve had a great time absolutely everywhere we´ve played.

Przejdźmy do waszej muzyki. Z jednej strony wasze piosenki są niesamowicie chwytliwe lecz z drugiej są również bardzo melancholijne. Skąd bierze się ta melancholia?

Uważamy, że dobrą rzeczą w naszym zespole jest to, że wszyscy bierzemy udział w komponowaniu piosenek co skutkuje różnorodnością stylistyczną. Jednego dnia ktoś z nas przynosi chwytliwą, stworzoną do chóralnych śpiewów, melodię opartą na trzech durowych akordach a innego dnia komponujemy bardziej melancholijny, złożony utwór pełen głębszych uczuć. Najczęsciej weselsze kawałki mówią o rzeczach z których jesteśmy dumni lub zadowoleni jak zaufanie naszych przyjaciół i załogi lub bycie częścią tej sceny. Kiedy jednak mówimy o tych wszystkich rzeczach które nam się nie podobają(codzienne zmagania z rzeczywistością, różnice klasowe, wszelkie formy dyskryminacji lub zła sytuacja rynku pracy, która dotyka nas wszystkich) numery stają się bardziej agresywne a czasem smutno-melancholijne. Wierzymy, że ludzie cenią sobie tę różnorodność dzięki czeki czemu nasze płyty i koncerty nie stają się monotonne. Zauważyliśmy również, że różnym osobom podobają się często zupełnie inne utwory.

Let’s go to your music. On one hand your songs are extremely catchy but on the other they are very melancholic. Where this melancholy coming from?

Something that we think is good about our band is that we all compose songs, which gives some variety to our stile. One day one of us may bring a happy catchy sing-a-long  kind of tune with 3 classic major chords, and another day we may be composing a more melancholic, complex song with a deeper feeling to it. Probably the happier songs talk about things we are proud or happy about, like trusting our friends and crew or belonging to this scene, but when we talk about all the things we are unhuppy about (just about everything surrounding us everyday, class differences, all kinds of discrimination, bad laboral situation for all of us) the songs come out aggressive sometimes and sad/melancholic some others. We think people appreciate this variety as our album or gigs don´t get monotonous. We´ve also noticed that each one prefers a different song by us.

14064160_1228319267206982_8438155899268830367_n

Jak byście opisali wasze brzmienie osobie, która nigdy wcześniej nie słyszała Rude Pride?

Mieszanka Cock Sparrera, The Clash i Rancid z jamiajskimi wpływami i współczesnym brzmieniem inspirowanym wieloma obecnymi kapelami. Coś jak melodyjny oi punk haha.

How would you describe your sound to the one that never heard Rude Pride before?

A mix of Cock Sparrer, the Clash and Rancid with some jamaican influences and a young sound inspired by many of todays new bands, something like melodic oi punk haha

Większość hiszpańskich zespołów, których słucham śpiewa w swoim ojczystym języku. Wy natomiast zdecydowaliście się używać angielskiego w waszych utworach. Dlaczego? Czy myślicie, że gdybyście śpiewali po hiszpańsku to skupilibyście na sobie taka sama uwagą jak obecnie?

Zespoły którymi się głównie inspirujemy śpiewają po angielsku a do tego nasz wokalista Miguel operuje tym językiem na przyzwoitym poziomie ( i to pomimo jego gównianego południowo-madryckiegio akcentu haha) więc może pisać i poprawiać angielskie teksty. Używanie tego języka przyszło nam naturalnie, covery które graliśmy na samym początku były po angielsku itd. I tak, jesteśmy pewni, że język pomaga nam dotrzeć do większej ilości osób na całym świecie. Mimo to nie jesteśmy zamknięci na granie kawałków po hiszpańsku. Nagraliśmy niedawno cover Escorbuto na składankę oraz grywamy czasem covery Eskorbuto, RIP i Zakarraka.

Most of Spanish bands I’m into sings in their native language. You guys decided to write all of your songs in English. Why? Do you think that you will gain so much attention if your song will be in Spanish?

Our main influences sing in english and our singer Miguel has a decent english level (even with his shitty south-of-Madrid accent haha) so he can write and correct lyrics. It just came out naturally to do it in english, the covers we played when we were starting were in english, etc… and yes, we are sure it helps getting more people to listen to your music around the globe. Anyway we are not close minded to doing something in our language, we recorded an Eskorbuto cover for a compilation and sometimes play some Eskorbuto, RIP and Zakarrak covers.

13346603_1051496861592001_3237185536363045975_n

Wasz utwór „Outta my way” jest zdecydowanym stanowiskiem przeciw rasizmowi, faszyzmowi, homofobii itd. Żyjemy w czasach gdy skrajna prawica oraz ruchy nacjonalistyczne w Europie staja się coraz silniejsze. Jak wygląda sytuacja w Hiszpanii? Czy macie problemy z „prawą stroną” na koncertach lub ulicach?

Tak, są coraz silniejsi również tutaj. Czasy kryzysu są zawsze dla nich dobre by docierać ze swoją nienawistna mową do żyjącej w niełasce części populacji. Przez ostatnie lata w naszym mieście rośnie w siłę skrajnie prawicowy kolektyw. Są autonomiczni, przeciwko systemowi i nawet squatują budynki – działają trochę po linii Rzymskiego Casa Pound. Bardzo uważają by w mediach nie wypaść agresywnie i mają pewnego rodzaju rebeliancką i solidarnościową linię działania (oczywiście pomagają tylko Hiszpanom). Jest to niebezpieczne gdyż zyskują oni akceptację sporej części społeczeństwa mimo iż są to ci sami ludzie, z którymi mieliśmy kłopoty od lat. Na ulicy mamy z nimi sporo problemów, szczególnie w naszym mieście. Prawdopodobnie jest to też powód dlaczego scena tutaj jest praktycznie wyczyszczona z tego gówna. Większość osób w scenie punkowej i Oi!owej jest polityczna oraz mniej lub bardziej udzielająca się w różnych kolektywach. A ci którzy nie są i tak są nastawieni mocno antyrasistowsko i antyfaszystowsko dzięki czemu mimo iż zdarzają się problemy z naziolami na ulicach nigdy ich nie ma koncertach.

Your song „Outta my way” is a clear stance against racism, fascism, homophobia etc. We’re living in the times when far right and nationalist movements are getting stronger and stronger in Europe. What’s the situation in Spain right now? Do you have problems with right wing on the streets or gigs?

Yes, they are also getting stronger around here, crisis times are always a good moment for them to send their  hatred speech to the most disfavoured part of the population. For the last years a new far-right colective has been getting bigger in our town, they are autonomous, against the system and they even squatt places, in the line of Rome´s Casa Pound. They are careful not to look too aggressive on the media and have a kind of rebel  and solidarity oriented line of action (only helping spanish people, of course). This is dangerous because they are getting acceptance by a wide range of the population, while lots of them are the same ones we´ve been having  trouble with for many years. We have lots of problems on the streets round here, specially in our city. Probably this is the reason why the scene in here is almost completely clean of shit, most people in the punk and Oi! Scene here are political people, more or less involved in some collective, and even those who are not are strongly antiracist and antifascist so we have problems on the street but never in gigs.

14642466_1184736418268044_1321609216008959798_n

„Flag on fire” jest utworem o który muszę was spytać. Kultura skinheads zawsze miała silny patriotyczny rdzeń. Tym czasem w tym utworze okazujecie swój brak szacunku dla hiszpańskiej flagi. Dlaczego? Czy kiedykolwiek mieliście jakieś problemy przez ten kawałek?

Hiszpańska flaga reprezentuje faszystowską dyktaturę przez którą bezpośrednio cierpiały nasze rodziny. Reprezentuje również monarchię i demokrację z którymi się nie utożsamiamy. Nie wspominając o fakcie, iż Hiszpania jest państwem które siłą wchłonęło inne kultury (baskijską, katalońską, galicyjską, asturyjską, kastylijską i wiele innych). Kochamy naszą ziemię, naszych sąsiadów, naszych ludzi, krajobraz itd. ale nie ma to nic wspólnego z flagami ani patriotyzmem reprezentowanym przez policję, wojsko, króli, polityków czy więzienia. Pieprzyć to wszystko, jesteśmy punkami i skinheadami i jesteśmy aspołeczni! Nie do końca rozumiemy jak skinhead może być dumny z flagi państwowej, która legitymizuje jednocześnie monarchię, polityków i prawo. Wiemy, że tego typu odczucia wyglądają inaczej w innych krajach ale mimo to nigdy nie mieliśmy problemów grając ten kawałek.

„Flag on fire” is a song I have to ask about. Skinhead culture from its begining had a strong patriotic core. In this song you guys show your lack of respect for Spanish national flag. Why? Have you ever had some problems because of this song?

Spanish flag represents a fascist dictatorship directly suffered by our families. It also represents a monarchy and a democracy we don´t identify ourselves with, not to talk about the fact that Spain as such is a country that subyugates many different cultures by force (Basque, Catalan, Galician, Asturian, Castilian and many others). We love our land, our neighbourhood,our people, the landscapes, etc… but we don´t feel that has anything to do with flags or patriotism which represent police, military forces, kings, politicians, prision… Fuck all that, we are punks and skins and we are antisocial! We don´t fully understand how a skinhead can proudly support his country´s flag which at the same time legitimates it´s monarchy, politics and law. Anyway we know this feeling is different in other countrys, but we never had no problem playing this song.

13335858_1051496864925334_685530938739637025_n

W utworze „Crisis sons” śpiewacie „Jesteśmy synami kryzysu/ nie mamy przyszłości, nie mamy pracy” co sugeruje, że zostaliście osobiście dotknięci kryzysem ekonomicznym który uderzył kilka lat temu w Hiszpanię doprowadzając do jednego z najwyższych wskaźników bezrobocia w Europie oraz do utraty przez tysiące ludzi swoich domów. Jak dziś wygląda życie w Hiszpanii? Poprawiło się coś czy wciąż jest tak samo?

To skomplikowane pytanie. Obecnie jest dostępnych więcej wakatów niż powiedzmy pięć lat temu więc wiele osób ma wrażenie, że wychodzimy z kryzysu ale z drugiej strony dramatycznie pogorszyło się prawo pracy. Podejrzewam, że cały ten kryzys miał na celu wprowadzenie reform tego prawa, które niedawno weszły w życie.

In a song „Cisis sons” you’re singin „We are the crisis sons/ We have no future, we have no work” so I gues youe were touched by the crisis that hits Spain few years ago when unemployment rate become the highest in Europe and thousands of people lost their homes. How is the life in Spain nowadays? Are the things getting better or it’s still same shit?

That´s a complicated question, there are more jobs available now than 5 or so years ago and many people have the feeling we are coming out of the crisis, but labor rights have got dramatically worse, probably the whole point of the crisis was propiciating the labour reform we recently had.

Jak wygląda dzisiejsza scena w Madrycie? Jakie zespoły warte są sprawdzenie? Co jest najlepsze a co najgorsze w waszej lokalnej scenie?

Scena w Madrycie jest super! Kilka lat temu przeżywała swój boom podczas którego pojawiło się sporo nowych kapel oraz organizatorów koncertów. Obecnie mamy dobre gigi niemal każdego tygodnia a publiczności jest coraz więcej. Złą tendencją jest tutaj niestety pomniejszanie się sceny ska i reggae. Kilka lat temu mieliśmy jeden lub dwa międzynarodowe gigi miesięcznie a obecnie prawie nic się nie dzieje. Kilka świetnych nowych madryckich kapel to: Strike Back, Knockout, Suzio 13, Graveyard Kids, Grippers…

How is the scene in Madrid today? Any bands worth checking? What’s best and worst in your local scene?

Scene in Madrid is great, it had a boom a few years ago with the apparition of some new bands and promoters and now a days we have good gigs almost every week, with audiences getting bigger and bigger. Probably the bad part in here is the reggae and ska scene is getting smaller, years ago we used to have one or two international gigs each month and now there aint hardly any. Some great new Madrid bands are: Strike Back, Knockout, Suzio 13, Graveyard Kids, Grippers…

12553038_1550320548621393_2523006220212143469_n

Ogłosiliście niedawno wasze nowe wydawnictwo – split 7” z Seaside Rebels. Jakich piosenek możemy się spodziewać z waszej strony tej małej płytki? Dlaczego zdecydowaliście się na dzielenie tego kawałka winylu właśnie z Seaside Rebels?

Na naszej stronie znajdą się dwa utwory. „45 years” jest hymnowym numerem o ruchu skinheads a „1886” mówi o robotniczej rewolcie z Chicago, która skończyła się skazaniem 8 anarchistów na śmierć. Na pamiątkę tych wydarzeń świętuje się 1 maja jako Święto Pracy i doprowadziły one do wprowadzenia 8 godzinnego dnia pracy. Jesteśmy bardzo zadowoleni z obu tych kawałków!

Pomysł na ten split wyszedł od Contra Records oraz Seaside Rebels. SR wydają właśnie serię splitów z różnymi kapelami i bardzo spodobał mam się ten pomysł. Szczególnie, że są oni świetnymi ludźmi, tak samo zresztą jak ekipa z Contra Records, z którymi dzielimy spojrzenie na wiele spraw a do tego uwielbiamy ich muzykę!

You guys just have announced your upcoming release – split 7” with Seaside Rebels. What kind of songs we can expect on your side of this small record? Why did you chose Seaside Rebels to share this piece of vinyl with?

There will be two new songs on our side. ¨45 YEARS¨ is a coreable song about the skinhead movement and ¨1886¨ talks about the Chicago workers revolts that took place that year and ended up with 8 anarchists sentenced to death. This were the facts that ended up in the celebration of May 1st and the instauration of the 8 hours workday.  We are very happy with both!

This split ep was Contra Records and Seaside Rebels idea. SR are releasing a series of splits and we loved the idea when they told us, since they are great guys, same as the Contra people, they share our views on many topics and we love their music!

Minęły niemal dwa lata od nagrania „Be true to yourself” więc wydaje mi się, że nadszedł najwyższy czas na drugi LP. Czy macie już związane z tym plany?

Pracujemy właśnie nad drugim longplayem. Mamy już 7 nowych kawałków z których jesteśmy zadowoleni. Kontynuują one linię pierwszej płyty lecz prawdopodobnie doświadczenie, które zebraliśmy przez te lata zaowocuje lepszymi numerami. Czas pokaże!

It’s been almost two years since recoding of „Be true to yourself” so i gues it’s high time for second LP. Do you already have some plans about it?

We are working on our second LP, we have 7 new songs already and we are happy with them, they follow the same line as our previous release but probably the experience achieved this years will make better songs, time will tell!

15356678_1256231284451890_8459194134654198834_n

Ciekawi mnie, czy wiecie coś na temat polskiej sceny?

Karlitos był bardzo mocno zainspirowany Post Regimentem. Lubi również El Bandę oraz The Fight. Reszta z nas, wstyd się przyznać, nie zna za bardzo waszej sceny. Wyjątkiem jest Lazy Class, których uwielbiamy i regularnie słuchamy w vanie podczas naszych podróży z zespołem!

I’m curious if you guys know something about Polish scene?

Karlitos has been strongly influenced by Post Regiment and also likes El Banda, The Fight… The rest of us are ashamed to tell we don´t know much about your scene, except for Lazy Class which we love and sounds regularly in the van when we are travelling!

12002788_896119143796441_3861568815914633395_n

OK, skończyliśmy. Dzięki za wywiad! Na zakończenie podzielcie się z nami waszymi planami na przyszłość. Jeśli jest coś co chcielibyście dodać to śmiało!

Planujemy dalej ciężko pracować nad tym zespołem, grać tyle koncertów ile będziemy w stanie oraz wydawać płyty tak regularnie jak to będzie możliwe.

Chcielibyśmy podziękować za ten super wywiad oraz za cierpliwość haha. Powodzenia z twoimi wszystkimi projektami! Mam nadzieję, że wkrótce znów będziemy dzielić scenę z Lazy Class! Trzymajcie się!

OK, we’re done. Thanks for the interwiev! In conclusion please share your future plans with us and if there is anything you’d like to add feel free to do so!

We´ll go on working hard on this band, playing us much as we can and releasing  new things as regularly as possible.

We would like to thank you for this great interview and for your patience with us haha. Best of lucks with all your projects and hope to share stage with Lazy Class again soon, take care!!

Wiktor Rykaczewski

https://www.facebook.com/RudePride