W stolicy cywilizacji śmierci, lewactwa i wylęgarni uchodźców opanowanej przez rowerzystów i wegetarian objawiła się znakomita kapela, złożona w większości przez emigrantów. Dysnea Boys to berliński projekt za którym stoi Amerykanin – niejaki Jason Honea, dwóch dżentelmenów z Kanady i niemiecki perkman. Jason już zdążył zapisać się w historii punk rocka jako śpiewaczyna jednych z pionierów i niepodważalnych legend hardcore lat 80. – Social Unrest! W chwili gdy piszę te słowa nad Potomakiem nie szaleje jeszcze wojna domowa rozpętana przez prezydenta Trumpa, więc nie wiem jakie okoliczności wygnały go do Berlina. Faktem jest, że preferowamy styl muzyczny w trakcie tej podróży się nie zmienił. Muzykę jaką grają można nazwać równie dobrze skate-rockiem jak i eighties punkiem: jest to dynamiczne, sprawne gitarowo granie zupełnie jak z tamtych czasów. Odrobinę staroświeckie, diabelnie rytmiczne, z pulsującymi, transowymi riffami i dużym szacunkiem do rock’n’rollowych tradycji. W kompozycjach słychać 80. hc, postpunkowe poszukiwania i echa klasyków z Black Flag czy Dead Kennedys, ale całość brzmi raczej miękko niż wściekle. Jason w opozycji do legionów innych wokalistów potrafi się nie wydzierać, a zaśpiewać – i z umiejętności tej skwapliwie korzysta, zatem próżno oczekiwać wrzasków i surowej agresji. Nawet w szybkich numerach nie traci nic ze swojej charakterystycznej charyzmy i barwy, choć kapela porusza się raczej w tempach wolnych i średnich niż nadświetlnych – przynajmniej jak na możliwości obecnych reprezentantów skate/core’a. Płyta równie dobra dla archeologów hardcore’a jak i dla glamrockowców. A przede wszystkim dla załogantów którzy nie tylko potrzebują ścieżki do jazdy na desce, ale zwyczajnie lubią posłuchać dobrej muzyki: z dopracowanymi harmoniami i smaczkami, uchem otwartym na już prawie (o losie!) 40 lat historii punk rocka. </ (STAN)

Dysnea Boys „Forgot how to read” LP/CD/MC

In the capital of the culture of death and leftism, hatchery of refugees, dominated by cyclists and vegetarians appeared excellent band, made up mostly by immigrants. Dysnea Boys is Berlin project of American – a man named Jason Honea, two gentlemen from Canada and German drummer. Jason had already subscribed in the history of punk rock as a singer of one of the pioneers and indisputable 80s hardcore legend – Social Unrest! At the moment I write these words on the Potomac is not yet raging civil war unleashed by President Trump, so I do not know what the circumstances banished him to Berlin. The fact is that the preferred style of music in the course of this journey has not changed. The music they play can be called as well as skate-rock and punk eighties: it is dynamic, agile guitar playing just like at these times. A little old-fashioned, devilishly rhythmic, with pulsating, trance riffs and great respect for the rock and roll tradition. In the compositions 80 hc, post-punk exploration and echoes the classics from Black Flag and the Dead Kennedys can be heard, but the whole thing sounds more softly than furiously. Jason in opposition to the legions of other singers can not only yell but sing – and the skills of the eagerly uses, therefore vain to expect screams and raw aggression. Even in fast pieces does not lose any of his characteristic charisma and color, although the band is playing rather slow tempos and medium-than superluminal – at least for the possibility of the current representatives of the skate / core. The album is good also for hardcore archaeologists and for glamrockers. A primarily for crew mates who not only need skate soundtrack, but simply like to listen to good music: with well-harmonies and relish, ear open to almost (for Pete’s sake!) 40 years history of punk rock. </ STAN

 

http://www.dysneaboys.bandcamp.com/album/forgot-how-to-read-lp