PAST – Demo 7”
Samuel Records 2015

Minęło już kilka miesięcy od ukazania się debiutu warszawskiego PAST zatem wypadało by napisać o nim kilka słów, szczególnie, że jest to debiut bardzo udany.

Zespół tworzą cztery bardzo doświadczone muzycznie osoby, które wcześniej mogliście znaleźć między innymi w składach takich, zupełnie różnych od siebie kapel jak Dumbs, The Fight, Kolizja czy LD 50. Nazwy te jednak nie dają żadnej wskazówki odnośnie muzyki granej przez PAST, która podąża może i pokrewnymi, lecz jednak innymi ścieżkami niż ta tworzona przez wyżej wymienione zespoły. 35 lat temu takie granie zwano nową falą, ale że według mnie takie określeni brzmi obecnie trochę absurdalnie, więc myślę, że post punk będzie tu właściwym określeniem.

W odróżnieniu od wielu zespołów poruszających się w podobnej stylistyce muzyka tworzona przez ten warszawski kwartet nie wieje chłodem a wręcz przeciwnie, wydaje się ciepła oraz przyjemnie i sennie snująca się (no może poza najbardziej dynamicznym kawałkiem „Budzik”). Sporo jest też melancholii i smutku. Bas, mimo iż wyraźny, nie wybija nerwowego rytmu a pozwala muzyce swobodnie płynąć, podobnie zresztą jak lekko przesterowana gitara z mocnym pogłosem oraz podbijający całość klawisz. Wszystko doskonale uzupełniają dwa, damski i męski, wokale dzielące miedzy siebie wersy tekstu a czasem śpiewające równocześnie.

Cztery kompozycje, które składają się na to wydawnictwo, mimo wspomnianej wyżej melancholii są przy okazji cholernie przebojowe. Odkąd te piosenki pojawiły się w necie wracam do nich bardzo często, ba, potrafię nawet słuchać tej epki kilka razy z rzędu, co w przypadku nowej muzyki zdarza mi się dosyć rzadko.
Nie ma co się specjalnie rozpisywać, demówka, czy może raczej epka PAST to kawał świetnej muzyki okraszonej fajnymi tekstami (jeden z liryków użytych przez zespół jest autorstwa Arka Bąka z Profanacji/ON2B), która właściwie nie może się nie podobać.

Z kronikarskiego obowiązku dodam jeszcze że zespół samodzielnie wydał ten materiał na CD-R a za winylową wersję odpowiedzialne jest czeskie wydawnictwo Samuel Records. Pierwszy nakład singla rozszedł się błyskawicznie a obecnie pojawiło się drugie tłoczenie z inną kolorystyką okładki. Zaopatrzenie się w ten kawałek polichlorku winylu jest moim zdaniem więcej niż wskazane. Z niecierpliwością czekam na kolejny post punkowy cios z obozu PAST, oby w formacie większym niż siedem cali!

Wiktor Rykaczewski