O Auschwitz Rats zrobiło się ostatnio trochę cicho ale zespół istnieje. Co więcej, chłopaki odgrażają się, że niedługo powinno pojawić się nowe wydawnictwo mające być następcą rewelacyjnie przyjętego dema z 2011 roku. Wywiad, który możecie przeczytać ukazał się wcześniej w wersji angielskiej na http://www.skruttmagazine.se a my za zgodą autora publikujemy go w języku polskim.

Opowiedzcie trochę o historii waszej grupy?

KONDI: Pierwszy koncert zagraliśmy pod koniec 2011r. i był to koncert benefitowy na działalność antyfaszystowską. Do tej pory zagraliśmy tych koncertów dokładnie 41. Jako Auschwitz Rats zaczynaliśmy w czteroosobowym składzie: voc. Bandama, git. Gryzoń bas. Migas, per.Kondi. Pod koniec 2013r. dołączył do nas drugi gitarzysta Maza. Wcześniej Bandama, Gryzoń i ja udzielaliśmy się w zespole Warhead, który można by rzec był bazą do powstania A.R. graliśmy w nim głównie covery kapel które nas inspirowały i inspirują do dziś. Jednym z głównych powodów dla których założyliśmy kapele była wszech otaczająca nas nuda połączona z chęcią wyładowania wkurwienia które generuje rzeczywistość.

CHRIS: Dokładnie, a wszystko zaczęło się tak naprawdę około 2000 roku, wtedy pierwszy raz usłyszeliśmy punkowe kapele i niemalże w tym samym momencie pochwyciliśmy instrumenty i zaczęliśmy się uczyć grać. Była to naprawdę długa i trudna droga. Nie stać nas było na instrumenty więc graliśmy na tym co udało się znaleźć lub dostać od kolegów. Brzmieliśmy okropnie ale z perspektywy czasu wiem że było to cholernie szczere. Potem były dwa małe projekty o których nie wspomnę tutaj. Dopiero około 2007 roku powstał WARHEAD o którym wspomina Kondi. W tym projekcie pograliśmy sporo koncertów w Polsce jak i za granicą. Po tym zespole zostały tylko nagrania live, można je gdzieś odszukać w sieci. Dopiero Auschwitz Rats zaowocował materiałem DEMO które pojawiło się pod koniec 2011. Materiał nagraliśmy w naszym mini studiu. Ja zająłem się produkcją okładki i wkładki. DEMO wyszło na CD w nakładzie 500 kopii numerowanych. Jak się potem okazało rozeszło się błyskawicznie. W chwili obecnej przygotowywany jest pierwszy pełnowymiarowy materiał Auschwitz Rat który wyjdzie na winylu i CD. Miejmy nadzieję już niedługo.

IMG_6495p

Powiedzcie coś o każdym członku waszego zespołu, wiek, rodzina, praca, zainteresowania i coś złego o każdym?

KONDI: Ja i Gryzoń znamy się od dzieciaka. Mniej więcej w tym samym okresie weszliśmy w punk rocka. Zmarnowaliśmy dużo zdrowia i pieniędzy podczas wspólnego upijania się ale dzięki temu uzyskaliśmy wysoki poziom komunikacji(śmiech). Dogadujemy się bez problemu . Zresztą alkohol to jedno z ulubionych zainteresowań członków kapeli (śmiech). Ale nasze życie kręci się głównie wokół rzeczy poważniejszych(śmiech). Staramy się wspierać scenę. Jeździmy ekipą na koncerty, organizujemy je, robimy wywiady do zinów. Gryzoń dodatkowo zajmuje się grafiką, więc czasami robi plakaty i okładki do zinów, płyt – niekoniecznie punkowych(śmiech).W naszej byłej już salce prób powstało studio nagrań. Prowadzi je nasz przyjaciel. Realizacja nagrań to temat , który najbardziej interesuje naszego wokalistę. Lada dzień chłopak zacznie się spełniać w tym temacie. Dodatkowo każdy z nas ma jakąś mniej lub bardziej gównianą robotę, ale za to mamy fajne dziewczyny (śmiech) tzn. Ja, Gryzoń i Bandama bo Migas i Maza są nadal do wzięcia(śmiech).

Dlaczego słowo „Auschwitz” widniej w nazwie waszego zespołu?

KONDI: Kiedy wymyślaliśmy nazwę dla nas chcieliśmy aby była ona mocna i prowokacyjna. Prowokacja od początku punk rocka była z nim ściśle związana. Liczmy na to że nasza nazwa w połączeniu z przekazem naszych tekstów zmuszą ludzi do przemyśleń, refleksji na temat holocaustu. Zważywszy na to, że do dziś w Polsce i nie tylko nie brakuje pojebów którzy wychwalają ideologię faszystowskie i rasistowskie. W historii punk rocka były kapele o podobnych, kontrowersyjnych nazwach jak choćby niemiecki SS KALIERT czy fińska TREBLINKA i wiadomo że były one Anty-nazi.

Uważacie, że macie dobre, surowe brzmienie? Czy to jest muzyka, która inspiruje was najbardziej?

KONDI: Nie wiem czy mamy dobre,surowe brzmienie hehe nie nam to oceniać. Wynika ono na pewno z naszych umiejętności lub ich braku (śmiech) i inspiracji. Nigdy nie zakładaliśmy że mamy brzmieć ja kapela “A” czy “B”. Owszem inspirowaliśmy się i inspirujemy nadal masą kapel hc/punk a więc muzyką szybką, agresywną i cięższą od tradycyjnego punk rocka. To w połączeniu z naszymi umiejętnościami daje końcowy efekt. Natomiast jeśli masz na myśli nasze DEMO to dodać należy, że zostało ono wyprodukowane 100% DIY. Nagraliśmy je w naszej ówczesnej salce prób, sami. Coś tam wiedzieliśmy na temat nagrywania ale nie za dużo hehe. Wiedza na temat realizacji nagrań na pewno też przyczyniła się w jakimś stopniu do tego jak brzmimy.

CHRIS: Miejsce o którym wspomniał Kondi przerodziło się od czasu nagrania dema w miniaturowe studio nagrań. Nazywa się Village Records. Powstało jako wspólny projekt mój i naszego przyjaciela Mateusza Janiczaka. Mam nadzieję że powstanie tam nie tylko część nowego materiału Auschwitz Rats ale uda nam się zrealizować tam w przyszłości inne zespoły. Czas pokaże.
Tak jak Kondi wspomniał inspiracji było masę ale zdecydowanie mocny wpływ na nas miały street punkowe kapele z lat 90 które czerpały z nurtu UK82 i amerykańskiego hardcore’a z lat 80. Bardzo nas pochłonął amerykański hc-street punk, myślę że miał największy wpływ na mnie jak i resztę chłopaków. Takich zespołów było bardzo dużo. Tylko w ostatnich latach trochę to wszystko przycichło. Sporo zespołów zakończyło działalność. W Polsce tego typu grania próżno szukać. Od czasu do czasu pojawia się coś nowego na świecie, ale jesteśmy z tym na bieżąco.

Co jest najlepszą rzeczą w graniu na żywo?

BAM: Można wyrzucić z siebie całe nagromadzone wkurwienie, dać upust emocjom i to uczucie że jeszcze nie wszystko stracone…

CHRIS: Dla mnie jako gitarzysty to jedyny moment kiedy wzmacniacz mogę naprawdę dobrze rozkręcić (śmiech) Zawsze każdy koncert w którym staliśmy pod sceną dawał nam dużo energii ale teraz kiedy gramy na żywo stojąc na scenie, czuję że ta energia wraca z powrotem do ludzi. I to jest cholernie budujące, dlatego ciesze się że możemy w tym brać udział. To chyba jedyne istniejące na świecie perpetum mobile, samonapędzająca się maszyna bez strat energii, punk rock. (śmiech)

KONDI: Wpadający ludzie na perkusje haha…

IMG_6528p

Gdzie jest najlepiej grać?

CHRIS: Nie da się ukryć ale naprawdę niewiele koncertów w Polsce wypada naprawdę świetnie. Powodem jest brak odpowiednich nakładów finansowych na zaplecze techniczne. Skąd to się bierze? Coraz mniej ludzi przychodzi na koncerty, ja to naprawdę zauważam. Takie czasy mamy że ludzie bardzo wybiórczo podchodzą do koncertów. Nie ma ludzi, nie ma kasy, nie ma odpowiednich nakładów to i muzyka nie zagada zbyt rewelacyjnie. Nie ma się co oszukiwać, choćby zespół grał najlepiej jak potrafi i z energią, ale będzie źle nagłośniony to niestety nie da dostatecznej mocy dla ludzi. Wszystko to wpływa znacząco na sam sposób organizowania koncertów dla zespołów z poza polski. Bardzo często zdarza się że zespoły mają zbyt wysokie wymagania finansowe na polskie standardy. Po prostu nie zdają sobie sprawy jak niski dochód jest tutaj z koncertów, jak niski standard życia tutaj panuje. Całe szczęście wielu z nich jest bardzo wyrozumiałych i są w stanie przyjechać choćby po sam bak paliwa i odrobinę jedzenia. To kocham w scenie.

KONDI: Jeśli chodzi o koncerty w klubach, to jeśli to tylko możliwe warto się dowiedzieć co to za klub i kto jest jego właścicielem. Chodzi o to aby nie wspierać miejsc, którego właścicielem jest na przykład jakiś stary naziol, który będąc małolatem tłukł lokalną załogę punx a teraz jest biznesmenem. Najfajniej jest grać w miejscach, którymi zarządzają ludzie ze sceny.

Jak to jest grać taką muzykę w Polsce? Ciężko wam o koncerty?

CHRIS: W ogóle nie mieliśmy problemów z graniem w Polsce. Od momentu jak wyszliśmy pod koniec 2011 roku to był nieprzerwany cykl koncertów. Było tego tak dużo że nie byliśmy w stanie wszystkiego zagrać. Powodem tak dużego zainteresowania było prawdopodobnie to, że tego typu zespołu nie było jeszcze na polskiej scenie. Posypały się bardzo pochlebne recenzje w zinach, ludziom się spodobało to co gramy. Z ciekawostek to pamiętam że w pierwszym miesiącu padła nam nasza własna strona internetowa, ludzie streamujący muzykę przekroczyli limity naszego konta hostingowego.

KONDI: Tak to prawda. Zespołów w takim klimacie nie było u nas i jak na razie nie ma. Choć w krajach sąsiednich taki rodzaj punkrocka już od dłuższego czasu był i jest grany. W ogóle mi strasznie brakuje w Polsce takich zespołów które grałyby typowego punk rocka z dobrą punkową postawą. Myślę też, że my w jakimś stopniu traktowani byliśmy/jesteśmy jako ciekawostka. Wielu ludzi porównywało i zapewne porównuje nas nadal do Casualties. Oni są bardzo popularni i siłą rzeczy ludzie kojarzą nas z nimi. Tymczasem my stosujemy nieco inne patenty na granie i inspirujemy się masą innych kapel.

IMG_6531p

Jak moglibyście opisać waszą muzykę w trzech słowach?

KONDI: Hardcore, Street Punk

Co oznacza dla was „Punk”, jest to tylko słowo czy jest to styl życia?

KONDI: Wiesz dla mnie lifestyle to mają na przykład pierdoleni yuppie’s, którzy żyją wedle grafiku a po “ciężkim” dniu relaksują się grając w squash’a. Punk dla mnie to przede wszystkim wartości wedle których się żyje. To własne zdanie i odwaga aby je wyrazić będąc niekiedy w zdecydowanej mniejszości. To podważanie statusu quo. Zmiany i kreowanie własnej rzeczywistości. To pasja a nie profit czy moda.

Jak zapatrujecie się na ściąganie mp3 i innych rzeczy?

BAM: Z punktu widzenia,słuchacza jest to proste. Masz darmowy dostęp do muzyki. Nieraz nagrania są ciężko dostępne lub w ogóle na niczym nie wydane, co coraz częściej się zdarza. Z punktu widzenia kapeli jest dylemat, ponieważ dzięki udostępnianiu mp3 w internecie docierasz szerzej, ale za to są mniejsze szanse na sprzedanie płyty. Dobrym wyjściem z sytuacji jest po prostu kupowanie płyt i winyli kapel których się słucha, a mp3 traktować jako próbkę.

KONDI: Myślę że mp3 to nie problem. Problemem są ludzie i ich brak świadomości, że dochód ze sprzedaży płyt pomaga kapeli przetrwać i funkcjonować. Szczególnie jest to bardzo istotne w undergroundzie gdzie gra się z pasji a nie dla profitów. Kupując płyty czy inny stuff wspierasz kapele którą lubisz i scenę. Do tego dochodzi okładka, wkładka z tekstami – rzeczy jak dla mnie bardzo istotne. Wiadomo, że płyty kosztują i nie każdego na nie stać ale zawsze można odmówić sobie kilku piw.

Jak wygląda życie w Polsce teraz? Chodzi mi o sytuację polityczną. Jak wygląda sprawa z faszyzmem, rasizmem etc?

CHRIS: Szczerze powiedziawszy to ciężko się żyje w Polsce. Bardzo dużo ludzi wyjechało z kraju w pogoni za pieniędzmi. W Polsce trudno o pracę, która zapewni ci dostatecznie duże środki aby się utrzymać i godnie żyć. Nie wspominam tutaj o dodatkowych pieniądzach na realizację siebie bo o tym mogą myśleć jedynie ludzie którzy albo pracują za granicą, albo pracują w kraju kosztem swojego prywatnego życia (czyt. praca po 16 godzin na dobę).
Powodem jest nasza sytuacja ekonomiczna. Kraj po wojnie zachód pozostawił w rękach komunistów i od tamtych czasów zbyt wiele się nie zmieniło w kwestii władzy. Do tej pory tym krajem rządzą między innymi ci sami ludzie, zmienili tylko swoje poglądy polityczne, tak aby pasowały do nowych realiów. Ich rządy służą głównie ubijaniu ich własnych interesów. Oczywiście nie usłyszysz o tym w mediach, bo te już dawno należą do nich. W kraju jest około 80 partii politycznych a przeciętny polak potrafił by ci wymienić tylko dwie lub trzy o których usłyszał w wyżej wymienionych mediach. Wybory i cały ten szajs który się kręci wokół tego gówna jest przemyślaną grą. Dla mnie to jest mafia.
Słyszałem że w Szwecji ludzie czasami na coś bardzo zawiłego i niezrozumiałego używają określenia “Polski parlament”, wcale mnie to nie dziwi! W telewizji praktycznie nie usłyszysz nic sensownego o rządzie. Oni się tam tylko kłócą o stołki. To jest żenujące, mam świadomość tego że świat śmieje się z nas. Inteligentni ludzie w Polsce nie chcą sięgać po władzę z prostej przyczyny, wstydzą się uczestniczyć w tym bagnie.

Dochodzi do tego ogromny aparat urzędników. W tym kraju nic ci nie wolno bez ich zgody. Zajmujemy chyba najwyższe miejsce wśród krajów europejskich, jeśli chodzi o liczbę urzędników i ilość skomplikowanych przepisów dotyczących wszystkiego! I my wszyscy musimy na ich pensje pracować. Bardzo ciężko mają młodzi przedsiębiorcy, którzy starają się rozkręcić własne interesy. Ma to oczywiście przełożenie na tych co są najniżej, czyli pracowników. Znamy to z autopsji. Szczerze to chyba nie znam ze swojego otoczenia osoby która była by zadowolona ze swojej sytuacji materialnej w tym kraju. Moja rodzina pracuje za granicą, rodziny moich przyjaciół również pracują za granicą.

Faszyzm i rasizm ma teraz tutaj swoje wyraźne oblicze a mianowicie pseudo kibice drużyn piłkarskich. Jest to cholernie przykre że szerzą się takie chore ideologie w środowiskach sportowych. Panuje tutaj ogromny antysemityzm. Swastyki na murach, hasła przepełnione nienawiścią i nawołujące do przemocy. I często piszą to szczeniaki które mają po paręnaście lat lub ich starsi rówieśnicy. Na dodatek dumnie machają flagami i nazywają się patriotami!
Prawdziwy patriota zna historię swojego kraju, a oni najwyraźniej nie mają pojęcia o co walczyli ich dziadkowie na drugiej wojnie światowej.
Marsze niepodległości niestety kumulują pewien procent takiej patologii. Każdego roku Warszawa traci na tym dziesiątki tysięcy złotych, piszę tutaj o zniszczeniach ulic, sygnalizacji świetlnych itd.. W zeszłym roku atak na squat “Przychodnia” podczas takiego marszu doszedł do skutku przez przymknięcie oczu służb porządkowych. Budynek obrzucono kamieniami i butelkami z benzyną. Wybito szyby. Wyobraźcie sobie co przeżyli ludzie którzy wtedy byli w tym budynku, mieszkali tam wtedy nie tylko ludzie z tego kolektywu, ale również ludzie którzy zwyczajnie nie mieli schronienia w tym kobiety i dzieci. Cała scena hc/punk przez kolejny miesiąc organizowała koncerty których dochód przeznaczono na straty jakie wtedy ponieśli mieszkańcy “Przychodni”. Można by bardzo dużo opowiadać o innych przypadkach.

KONDI: Polska to katolicki kraj. Bardzo wkurwiającą rzeczą jest fanatyzm religijny jaki panuje w społeczeństwie. Moja psychika bardzo cierpi kiedy spotykam tego typu ludzi(śmiech). Najlepiej widać to na przykładzie mojej rodziny. Wpajane doktryny religijne zabijają w nich osobowość. Tracą wiarę w siebie a wszystkie sukcesy osobiste przypisują bogu. I tak jest z resztą narodu. Wiadomo że, religia jak wszędzie indzie, kontroluje umysły ludzi i łatwiej nimi sterować . Ludzie żyją tutaj niekiedy w biedzie ale nie robią z tym nic bo religia uczy ich pokory. Działa u nas radio, które założył jebnięty ksiądz. Obraca wielkimi pieniędzmi, które pozyskuje od naiwnych wiernych. Sam jeździ maybachem i lata helikopterem(!). Radio dla niego to złoty interes i możliwość ogromnej manipulacji ludźmi. Kolejnym przejawem tej religijnej zarazy jest kult byłego papieża, który był polakiem. Ludzie po jego śmierci oszaleli. Wiele budynków użytku publicznego, dróg, nazywane jest jego imieniem, co nas wkurwia i śmieszy zarazem.

IMG_6493p

Są jakieś dobre zespoły teraz w Polsce?

W Polsce były i są dobre zespoły. W chwili obecnej godne uwagi są min:

DRIP OF LIES

http://dripoflies.bandcamp.com/

LAZY CLASS

http://lazyclass.bandcamp.com/

ALERT! ALERT!

http://alertalert.bandcamp.com/

BAM: Ja to bym jeszcze dorzucił to:

APE

http://apepl.bandcamp.com/album/wi-zienie-bez-krat

Co wiecie o Szwecji?

KONDI: Po pierwsze to że w Szwecji było i jest mnóstwo kapel na światowym poziomie! Słyszałem też, że dawniej Szwedzi wcierali sobie tabakę w tyłek i brudzili tym samym prześcieradła. O ile dobrze pamiętam informację tą zdobyłem czytając wywiad z Coca Carola(śmiech) Prawda to? Wiem też, że jako naród lubicie sobie wypić to nas na pewno łączy!(śmiech) Tylko z tą różnicą, że my dostęp do alkoholu mamy 24h a wy określony czas i miejsca na jego zakup. Słyszałem, że macie wysokie podatki ale też socjal na bardzo dobrym poziomie.

Słyszeliście jakieś dobre zespoły ze Szwecji?

KONDI: Szwecja to potęga jeśli chodzi o dobrą muzykę!!!!! Macie tak dużo kapel na bardzo wysokim poziomie, że nie wiem skąd to się bierze haha :) Ja o pierwszych szwedzkich kapelach dowiedziałem się tak, że szkoła do której chodziłem utrzymywała kontakt z jakąś szkołą w Szwecji. Raz do roku w ramach integracji przyjeżdżał od Was autokar pełen uczniów. Były bardzo fajne imprezy integracyjne haha. Na którejś z nich poznałem kolesia. Mówił że jest hippisem ale był spoko. Piliśmy polską wódkę i wąchaliśmy szwedzką tabakę i gadaliśmy o muzyce. Od niego dowiedziałem się o takich kapelach jak Charta77 czy Ebba Gron. Później słuchałem dużo 59 time the pain, szczególnie płyty “End of millenium” .Millencolin, Satanic Surfers. W chwili obecnej jeśli mówimy o Szwecji to nazwy takie jak Disfear, Wolfbrigade, Victims rządzą ! Wiem też że dużo dobrego dla muzyki w waszym kraju zrobił polak – Mieszko Talarczyk, który zginął tragicznie kilka lat temu.

BAM: Ja bym dorzucił jeszcze najświeższe znalezisko AUKTION

MIGAS: Dołożyłbym jeszcze Toxic Lab Rats.

Wasze teksty, kto je pisze i z czego czerpiecie inspiracje?

CHIRS: Ja napisałem większość materiału na DEMO, ale każdy tutaj coś dodał od siebie. Nie traktuję tego autorsko gdyż zależy mi na tym aby ten przekaz był czymś wspólnym co nas łączy. Lubię też teksty bardziej osobiste ale muszą być tak napisane, aby każdy mógł się z nimi utożsamić. To co słyszysz na materiale DEMO traktuje o tym co nas boli i to o czym trzeba przypominać. Można powiedzieć że właśnie to nas najbardziej przyciągnęło do tej muzyki – „przekaz”.

IMG_6547p

Czy jest coś o czym nigdy nie napiszecie tekstu i albo coś o czym napiszecie?

CHRIS: Jest bardzo wiele tematów o których warto pisać. Uważam że mądre teksty zawsze będą inspirować ludzi do czegoś pozytywnego. Mamy świadomość że jako jednostki świata nie zmienimy, ale jako scena i społeczność jesteśmy w stanie zdziałać bardzo dużo. Nigdy bym nie napisał tekstu który nawołuje do przemocy względem niewinnych ludzi. Podstawowa zasada rób, działaj ale nie krzywdź innych!
KONDI: Na pewno nigdy nie napiszemy piosenki dla jakiejś partii politycznej(śmiech)

Polityka i muzyka. Mogą iść ramię w ramię?

BAM: Muzyka powinna inspirować. Osobiście nie lubię kiedy wprost ktoś na siłę chce komuś wciskać swoje przekonania. Weryfikacja poczynań polityków i ocena kreowanej przez władzę rzeczywistości, w której to skazani jesteśmy żyć jest potrzebna, chociażby po to, abyśmy totalnie nie dali się podporządkować, bo za chwilę każą nam płacić za powietrze. Zdecydowany sprzeciw krzyczany ze sceny, ma szansę się przebić przez mainstreamową ogłupiającą papkę. Można posiadać zaangażowany przekaz, bez opowiadania się za którąś opcją polityczną. Zatem jeśli kapela ma równo wyjebane na politykę – ok, z drugiej strony, jeśli przekaz otwiera ci oczy na to co się wokół ciebie dzieje – też ok, (o ile nie jest to popadanie w skrajności typu sieg heil, czy vivat lenin)

KONDI: Uważam, że potrzebne są zespoły, który świadomie poruszają tematy polityczne np. Conflict, Crass, Aus Rotten itp. Teksty takich kapel zmuszają ludzi do myślenia, poszerzają ich świadomość. Oczywiście ważne jest aby taki przekaz był podany w sposób uniwersalny a nie tak, że tekst mówi Ci dokładnie co masz robić i jak masz żyć bo to nie ma nic wspólnego z wolnością . Dla mnie osobiście zaangażowane teksty to kwintesencja punk rock’a ale dobrze, że są zespoły, które poruszają luźniejsze tematy jak mój faworyt, Turbonegro :)

Najlepszy polityczny zespół/artysta?

KONDI: Dead Kennedys!

Jak myślicie czy muzyka(teksty) mogą zmienić czyjeś życie? Chodzi mi o ludzi którzy słuchają muzyki?

CHRIS: Oczywiście że może. Sami wiemy to z własnego doświadczenia. Gdyby nie punk rock możliwe że bylibyśmy teraz zupełnie innymi ludźmi. Myślę że scena i przekaz muzyki otworzył nam oczy na wiele spraw o których wcześniej nie mieliśmy zielonego pojęcia.

Wykonujecie jakieś covery na żywo?

BAM: Tak gramy. Wpadaj na koncert to usłyszysz ! :D

Możecie sobie wyobrazić siebie samych robiących „hymn” na cześć klubu piłkarskiego, praw zwierząt czy jakiejś politycznej partii? Czy już to zrobiliście?

KONDI: Myślę że, z tego co wymieniłeś A.R. może zrobić kawałek tylko o prawach zwierząt. Jesteśmy w pełni świadomi jak zwierzęta są traktowane i wykorzystywane przez ludzi. Zresztą dwóch z nas świadomie odrzuciło jedzenie mięsa. Temat piłki nożnej odpada jak dla mnie. Uwielbiam tą dyscyplinę sportu i sam lubię pograć z kumplami ale wiadomo że dzisiejszy, nowoczesny futbol to nic innego jak potężna machina do robienia biznesu, ze sportem ma niewiele wspólnego. Dochodzi do tego jeszcze wątek faszyzujących kibiców, co niestety jest sporym problemem na przykład w Polsce. Więc jak sam widzisz nie po drodze nam z tematem klubu piłkarskiego (śmiech) No chyba, żeby był to klub tak poukładany jak F.C. Sankt Pauli . Czyli zarząd świadomie opiera się biznesowemu modelowi prowadzania klubu a kibice to jawni antyfaszyści. Natomiast kawałek dla partii politycznej!? Już odpowiedziałem na to pytanie wcześniej.

kto_gra

Proszę opowiedzcie coś na temat zabawnych zdarzeń jakie miały miejsce podczas waszych koncertów?

KONDI: Graliśmy koncert w opuszczonej fabryce dżemu. To był totalny DIY punx piknik. Ustawiamy się na scenie i zauważam, że pod perkusją nie ma a dywanu. Jest on bardzo istotny bo dzięki temu zestaw perkusyjny stoi stabilne i perkusja “nie ucieka” podczas grania. Zwracam się z prośbą do wokalisty aby mi poszukał czegoś czym mógłbym skutecznie podeprzeć perkusje. Jakiś pustak, skrzynka itp. Kolega ochoczo zabrał się do poszukiwań. Po kilku chwilach wrócił z kapslem po piwie i pyta czy może być coś takiego (śmiech) No dobra był trochę pijany ale i tak do dziś doceniam jego dobre chęci (śmiech)

Jak wygląda wasza publika?

KONDI: Nasza publika wygląda rożnie. Przede wszystkim to punki i to się dla nas liczy!

Wymieńcie pięć waszych ulubionych nagrań, koncertów i rzeczy które są dla was ważne w życiu?

CHRIS: Jest bardzo dużo istotnych dla mnie nagrań. Wskażę więc te pięć które miały na mnie największy wypływ od czasu istnienia Warhead i Auschwitz Rats. Są to na pewno wszystkie nagrania: Mad Pigs, Monster Squad, Carrer Soldiers, Demerit, Unseen i naprawdę więcej. Z koncertów bardzo utkwiły mi w pamięci: Breakout, Call the Cops, Mad Pigs, Unseen, Social Distortion. Pięć najważniejszych rzeczy w moim życiu to: przyjaźń, szczerość, prawda, energia, poświęcenie.

KONDI: Inspirują nas te same kapele i jeździmy na te same koncerty więc zgadzam się z Gryzoniem w 100% Dodałbym jednie gigi SS-Kaliert, The Virus, Krum Bums i pierwszy koncert Casualties w Polsce w 2004r. a pięć najważniejszych rzeczy to: przyjaźń, szczerość, prawda, otwarty umysł, indywidualizm.

Nudzą was wywiady? Jakie było najgłupsze pytanie, które wam zadano?

KONDI: Twoje pytania są całkiem ciekawe więc nie są nudne(śmiech) nawet dobrze się bawię odpisując na nie. Głupich pytań nie pamiętam ale pamiętam za to dziwne np: Czy oglądamy konkurs skoków narciarskich (Śmiech).

Jest to dla was zrozumiałe, że recenzenci ciągle porównują zespoły do innych zespołów? Przeszkadza to, jeśli chce zrobić się coś swojego?

KONDI: Nie zawsze te porównania są trafne. Niekiedy ile recenzentów tyle rozbieżnych porównań(śmiech) Wydaje mi się że najlepiej samemu przesłuchać nagrań i ocenić według siebie. Nas ciągle porównują do Casualties. Co nas wkurwia ale o tym mówiliśmy wcześniej. Trzeba usilnie robić swoje nie przejmować się. Przyjdzie taki moment, że zespołowi uda się osiągnąć swoje brzmienie. Trzeba cierpliwości i dużo ciężkiej pracy.

Plany na przyszłość zespołu?

CHRIS: Ukończyć nasz pierwszy pełnowymiarowy album i wyjść z nim na żywo do ludzi. Chcielibyśmy zagrać trasę po europie, do tej pory ciężko było to zrealizować ale wierzę że nadchodzą lepsze czasy. Nawiązaliśmy sporo bardzo fajnych kontaktów, niektóre z nich przerodziły się w przyjaźnie. Pomagamy ludziom grać koncerty u nas w Polsce i oni też pomogą nam kiedy przyjdzie odpowiedni moment.

IMG_6525p

Dla siebie samych?

KONDI: Na ten moment wszystkie plany wiążą się z zespołem.

Mądre słowa?

CHRIS: Twórzmy tą scenę wspólnie i nie krzywdźmy się nawzajem. Wspierajmy się w tym co robimy bo mamy tylko siebie. Punx not Dead.

KONDI: Wierzcie w siebie! I nie dajcie się ogłupiać dupkom z rządu!

BAM: Pij odpowiedzialnie !

Coś do dodania?

KONDI: Dzięki za zainteresowanie! i szacunek że chce Ci się ciągnąć Twojego zina tak długo!

http://auschwitzrats.pl/

Fotki:
http://xrobakx.blogspot.com