Doomhammer to jeden z tych zespołów, które choć grają od kilku lat trzeba się do nich dokopać. A jest do czego się dokopywać. Mam nadzieję, że będzie o nich coraz głośniej ponieważ to, co nagrali do tej pory jest naprawdę dobre, a po nowych utworach zgaduję, że mają w zanadrzu dla słuchaczy jeszcze lepsze rzeczy. Na pytania odpowiadał wokalista zespołu, Jon.

Doomhammer is one of those bands that despite the fact they have been around for a while need a little digging to be found. And believe me, the digging was worth the effort. I hope they will soon become a household name because the stuff they put out so far is really good and judging from the new songs even better stuff is yet to come. Jon, the singer, took the time to answer our questions.

- Zacznijmy od faktu, że istniejecie już 9 lat, ale dopiero niedawno udało mi się was usłyszeć. Dziwi mnie, że taka kapela pozostaje nieznana w Europie. Skąd się wzięliście? Kto gra na czym? Zgaduję, że nie macie żadnych „były członków X”, którzy podbiliby popularność kapeli?

Jon: Cóż, zespół istnieje od 2006 roku. Zamysł był taki, żeby stworzyć kapelę hardcore, która odróżniałaby się na scenie w Milwaukee. To był okres, gdy scena hardcore w Wisconsin była właściwie martwa i zdominowana przez kapele metalcore.

Gdy zaczynaliśmy grać próby grałem na perkusji a Griz na gitarze. Mieliśmy problemy z zebraniem stałego składu więc poprosiliśmy naszego kolegę Jona Kluga by dołączył do nas jako perkusista. Zaiskrzyło między nami i zaczęliśmy grać próby oraz pisać coraz więcej kawałków. Nic poważnego, bujaliśmy się razem, piliśmy i pogrywaliśmy trochę muzy.

Po nagraniu demo dostaliśmy niezły odzew od ludzi więc kilku znajomych grało u nas na basie dla stworzenia konkretniejszego składu. Część z nas od dekad jeździła na gigi na Środkowym Zachodzie więc znaliśmy sporo ludzi, którzy chcieli grać taki sam hardcore jak my. I tak to się potoczyło jeśli chodzi o muzykę.

Od 2007 roku zespół tworzyłem ja, Klug i Griz, a w ostatnich kilku latach nasz kolega (gitarzysta) Tim Hespe doszedł do składu w roli tymczasowego basisty i koncertowego gitarzysty. W sposób naturalny stał się gitarzystą kapeli. Od października 2014 Klug zdecydował się przejść na bas a na perkusję wszedł Mike Kerby.

Prawie wszyscy jesteśmy ojcami, niektórzy z nas mężami, pracujemy na pełnych etatach, co jest dużym wyzwaniem dla kogoś, kto gra w zespole. Dopiero od niedawna mamy możliwość konkretnie skupić się na zespole.

Niektórzy z nas mieli na przestrzenie tych wszystkich lat swoje projekty (lub to Doomhammer był ich pobocznym zespołem). Można nas było usłyszeć w takich zespołach jak All to Hell, Defense, Letting Go, Bound by Honor, Once For All, Riverside, Chasing the Dragon. Wszystkie te kapele poruszały się w stylistyce hardcore/thrash. Każdy z nas od jakiegoś czasu był zespole hardcore i cieszymy się, że w końcu możemy skupić na Doomhammer.

To start things off, you guys have been around for 9 years but I only heard about you very recently. This makes me wonder why it is that such a great band like yours remains unknown in Europe. What’s the story behind your band? Who plays what? No „ex-members of” cliché you could surf on?

Jon: Well, we have been a band since 2006. We originally got together to start a hardcore band to do something different within the scene in Milwaukee. At the time, the Wisconsin hardcore scene was infested with Metalcore and the hardcore scene in Milwaukee was basically non-existent.

When we first started jamming, I was on drums and Griz was on guitar. We had a hard time solidifying a lineup, so we asked our buddy Jon Klug if he’d like to play drums. The three of us had some real song writing chemistry and we started to jam and write more and more songs. We weren’t really trying to do anything serious at that time. We would just hang out, have a few beers and play some music.

We recorded our demo and got a strong response, so we had friends rotate playing bass to solidify a more permanent lineup. Some of us have been going to shows in the Midwest for decades, so we knew a lot of folks that would love to play hardcore the style we wanted to play. From there, it just started clicking musically.

It had been myself, Klug and Griz since 2007, then in the past few years our buddy (guitarist) Tim Hespe was added to fill in on bass and guitar at shows. His role naturally grew into a permanent position playing guitar in the band. As of October 2014, Klug (former drummer) decided he wanted a different role and has been playing bass as we’ve added the skills of Mike Kerby on the skins.

We are all fathers, some of us are husbands and we all have full-time jobs that are demanding. It wasn’t until recently that we’ve been able to really focus on the band.

Some of our members have had side projects throughout the years (or Doomhammer was their side project). Other bands that our members have played in include: All to Hell, Defense, Letting Go, Bound by Honor, Once For All, Riverside, Chasing the Dragon. (All hardcore/thrash bands). We’ve all been playing hardcore for a while, so it’s kind of nice to finally be able to really focus on Doomhammer. Throughout the years we’ve had a handful of different friends rotate playing bass.

DH Banner

- Określacie się jako kapela hardcore, choć ewidentnie w waszej muzyce dzieje się znacznie więcej. Mamy tam metal, thrash, punk. Pomimo zmian w składzie udało się wam zachować stylistyczną spójność. Kto u was pisze kawałki? Są jakieś konkretne zespoły lub wykonawcy, którzy wywierają na was wpływ podczas tworzenia muzyki?

Jon: Słuchamy wszystkiego. Każdy w zespole swój własny zróżnicowany gust muzyczny. Raz słuchamy country z lat 70-tych, kiedy indziej jest to thrash z lat 80-tych. Zamysł był taki żeby założyć kapelę grającą w stylu Integrity, Ringworm i One Life Crew, ale skończyło się na tym, że dorobiliśmy się swojego własnego brzmienia. Podobnie jest z pisaniem muzyki. Słuchamy tego, co nas rusza. Wiem na przykład, że ostatnio Griz nie słucha niczego poza starym thrashem (Exodus, Testament, and Anthrax).

Gdy zespół powstał Griz i Jon tworzyli muzykę, a ja później dorzucałem swoje pomysły i teksty. Od tego czasu proces tworzenia muzyki jest zespołowy. Podczas prób każdy z nas wrzuca swoje pomysły i riffy, a potem staramy się zrobić z tego coś spójnego. Poszerzenie składu o Tima na gitarze i Mike’a na perkusji, obaj to byli członkowie All to Hell, naprawdę zmieniło na lepsze dynamikę w zespole. Mając w kapeli tak utalentowanych ludzi udało nam się podnieść poprzeczkę. Jesteśmy bardzo podekscytowani jeśli chodzi o przyszłość Doomhammer.

Now, you describe your music as hardcore but clearly it’s more than just that. There are so many things going on there, there’s metal, thrash, punk. Although you’ve had some changes in the line-up your musical direction and sound are quite consistent. Who writes the songs? Do you have any particular artists or bands you look up to when writing your own music?

Jon: Yeah, we listen to everything. Everyone in the band is pretty eclectic when it comes to our musical tastes. One minute we can be listening to 70’s country and the next we can be listening to 80’s thrash. I think originally we wanted to start a band that was in the vein of Integrity, Ringworm and One Life Crew but it turned into its own sound. When writing, I feel it’s kind of the same way. We just listen to whatever moves us. I know recently, Griz has been listening to nothing but old thrash (Exodus, Testament, and Anthrax).

When we first started out, Griz and Jon would write the music and I’d add my thoughts and lyrics after.   Since then, it’s been a very collaborative approach. We all come to the table at practice with ideas and riffs, and we all just try to turn them into something that’s cohesive. Adding Tim on guitar (ex: All to Hell) and Mikey (ex: All to Hell) on drums has really changed the dynamic, for the better. It has really elevated our game having some incredibly talented people contribute to the sound of the band. We are extremely excited about the future of Doomhammer.

- Napisałeś kiedyś coś takiego: „Gdy we wczesnych latach 90-tych wszedłem w scenę hardcore moją ulubioną rzeczą były teksty i to, że zespoły wyjaśniały o co w nich chodzi”. Porozmawiajmy więc o tekstach. Bardzo podoba mi się to jak co jakiś czas na Facebooku piszesz o swoich tekstach i o tym, co je zainspirowało. Chciałbym najpierw spytać ciebie o to, jak piszesz swoje teksty. Zakładam, że są one oparte na twoich osobistych doświadczeniach. Czy mógłbyś przedstawić tematykę i genezę tych tekstów, które są dla ciebie najważniejsze?

Jon: Pewnie! To była moja ulubiona rzecz jeśli chodzi o lata 90-te. Kupowało się nową płytę lub CD i wgłębiało się w teksty i ich wytłumaczenia. Pamiętam, że Earthmover i Trial byli w tym szczególnie dobrzy. To jest też powód, dla którego mam taki stosunek do subkultury Punk/Oi/Hardcore. Pasja i emocje, które leżą u jej podstaw. Muzyka to coś więcej niż gitara i czyjś wrzask. Stoją za nią życie i duma.

Wszystkie nasze teksty dotyczą osobistych przeżyć. Mogę spojrzeć na ostatnie 10 lat tekstów Doomhammer i pamiętam każdy dany etap mojego życia i pojebane rzeczy, które się wtedy w nim działy. Na początku sporo naszych tekstów było odpowiedzią na to, co wtedy się działo w scenie i w Milwaukee. Wraz z upływem czasu dorośliśmy i teksty mają dość negatywny wydźwięk, choć większość z nich zawiera jakiś element nadziei. Wszyscy jesteśmy robolami i dupkami, mamy dzieci, jesteśmy bardzo zżyci i to są rzeczy, na których skupiam się pisząc teksty.

You once wrote: „So when I got into hardcore in the early 90s my favorite thing was the lyrics and the explanations that bands gave you about them”. Let’s talk lyrics then. I really like the fact than once in a while you go into detail on Facebook about some of your lyrics and explain the stories behind them. First, I’d like to ask you how you approach writing your lyrics. I assume they are mostly based on your personal experiences. Could you takes us through some of your lyrics you think are most important to you and say why you wrote them?

Jon: For sure! That was my favorite thing in the mid-90s. Getting a new record or CD and opening them up to see the lyrics and the explanations. I remember Earthmover and Trial being great for that. That’s what I feel is different about the Punk/Oi/Hardcore subculture. The passion and the feelings that stand behind the music. This music is way more than just a guitar and someone screaming. There is life and pride behind this music.

All of our lyrics stem from personal experiences. I can actually look back over the last 10 years’ worth of Doomhammer songs and remember where I was and what fucked up things were happening in my life. In the beginning a lot of our lyrics were a response to the scene and being tired of the crap in Milwaukee at the time. Over the years we have all grown up a lot, and the lyrics can have a negative tone to them, but most are sprinkled with a lot of hope towards the future. We are all working class assholes, we all have kids, and we are all extremely close as a band, so when I’m writing, that’s normally what I’m focusing on.

1898073_702074019837317_1749657914_n

Czy mógłbyś powiedzieć coś więcej o utworze „Powerless” i ponieważ przynajmniej niektórzy z was są ojcami czy mógłbyś powiedzieć, co oznacza dla was bycie rodzicem?

Jon: Napisałem „Powerless” (Bezsilny) dla naszego gitarzysty Griza. To historia jego syna, Luki, i okresu, gdy mały przyszedł na świat. Luka urodził się z rzadką chorobą genetyczną, która prawie go zabiła, gdy miał 3 dni. Griz wraz ze swoją wspaniałą żoną Malory spędzili tygodnie w szpitalu przy łóżku swojego syna będąc świadkami lepszych i gorszych momentów, które były udziałem ich chorego dziecka. To był straszny okres dla wielu z nas. To przerażające, gdy twój przyjaciel przechodzi przez coś takiego. Pamiętam jak wisiałem na telefonie z Grizem i obaj płakaliśmy omawiając całą sytuację. Ten tekst dotyczy moich uczuć względem mojego przyjaciela i świadomości, że nie mogę nic zrobić by mu pomóc. Z drugiej strony, nie musiałem mu pomagać, bo jest on, jak go określam w tekście, „bogiem grzmotu”. Obserwowanie go i Malory, to jak znosili całą sytuację mierząc się ze straszną chorobą dziecka budziło podziw. Wszyscy z wyjątkiem Mikey’a mamy dzieci i miłujemy te duszyczki, które udało nam się stworzyć. Są dla nas wszystkim.

Could you go into detail about the song „Powerless” and since at least some of you guys are parents could you tell us what being a parent means to you?

Jon: I wrote the lyrics to „Powerless” for our guitarist Griz. It’s a song about his son Luka and the time in life when he was born. Luka was born with a rare genetic disorder that almost took his life at 3 days old.  Griz and his wonderful wife, Malory spent weeks in the hospital, by their son’s bedside, witnessing the ups and downs of a sick kid in the hospital. It was a scary time in many people’s lives. Watching one of your best friends go through that is torture. I can remember crying with Griz on the phone discussing the circumstances. The lyrics to „Powerless” have to do with the feeling I had towards my best friend Griz, and feeling like I couldn’t do anything to help him.

But, I truly didn’t need to, because he is „The God of Thunder” that I refer to in the song. Watching his and Malory’s actions as they dealt with an extremely sick child was awe inspiring. We all have kids (except for Mikey). We all cherish the small souls that we have created. They are everything to us.

Wszystkie wasze wydawnictwa miały charakter DIY, zgadza się? Czy był to wasz wybór czy może konieczność?

Jon: Tak, nasze demo i płyta “Cutting the Dead Weight” zostały wydane przez Thrashdad Records, wytwórnię naszego basisty, Kluga. Założył wytwórnie by wydać płytę kapeli naszych przyjaciół – From The Chest z Chicago. Nadal prowadzi firmę, ale wszedł bardziej w temat deskorolki, akcesoriów z tym związanych, ciuchów i hokeja. Thrashdad obecnie produkuje merch, koszulki, kaptury, taśmy antypoślizgowe, okulary, naklejki etc. Płyty zawsze wydawaliśmy sami. Tak było łatwiej i nie wymagało to dużego nakładu pracy. Dopiero od niedawna interesują się nami wytwórnie, ale wcześniejsza sytuacja nam nie przeszkadzała. Chodziło o samodzielną realizację swoich planów i zadowolenie z wykonanej pracy.

All of your releases so far were DIY, am I correct? Was it a conscious choice or a necessity?

Jon: Yes, our demo and our “Cutting the Dead Weight” release were put out on Thrashdad Records, which was actually Klug’s (our bassist) label. He started the label to release an album for our brothers’ band: From the Chest. They are from Chicago. He still owns that company but it has veered more towards skateboarding, skateboarding accessories, clothing and a hockey-loving company. Thrashdad does merch, shirts, hoodies, grip tape, glasses, stickers, etc. We always released everything by ourselves. It was just easier and we were kind of lazy. It wasn’t until recently that we’ve had labels take a little notice. That’s what we kind of liked about it though. It was all about making it happen on our own and having a sense of accomplishment after it was all finished.

Oi! i ruch skins w jakimś stopniu łączą się z Doomhammer. Jon, oceniając po długości włosów ludzi w zespole zgaduję, że jesteś jedynym skinheadem w kapeli. Jest tu jakiś wspólny mianownik?

Jon: Tak, jestem skinheadem. Amerykański hardcore zawsze był związany ze skinheadami. Cro-mags, Agnostic Front, Warzone to zespoły, na których się wychowałem i, które miały na początku duży wpływ na mnie. Zawsze wnikałem w historię muzyki i jej korzenie, nie tylko naszej subkultury, ale każdego gatunku muzycznego.

Większość moich znajomych w Milwaukee to skini. Kocham tradycję, która stoi za tym ruchem, robotnicze korzenie, dumę, którą musisz posiadać i wymagania, którym trzeba sprostać, gdy jesteś skinheadem. Ta subkultura sprawia, że jesteś dumny z siebie, swojej rodziny i przyjaciół. Zacząłem od punka, później zainteresowałem się hardcorem, a przez 7 lat byłem straight edge, więc już te sceny wyrobiły we mnie szacunek do samego siebie. Zostanie skinem było dla mnie naturalnym, następnym krokiem. Nie jestem już straight edge, ale darzę ten okres mojego życia ogromnym szacunkiem ponieważ był dla mnie pomocny i uniknąłem dzięki niemu głupich decyzji jako nastolatek. Mam 34 lata i bycie skinheadem jest dla mnie jak religia. Nie posiadam żadnych politycznych czy religijnych afiliacji, trzymam się po prostu tej subkultury.

It seems Oi! and skinhead subculture play some part in Doomhammer. Jon, judging from the length of hair of your band mates you’re the only skinhead in the band. So, what’s the connection here?

Jon: Yes, I am a Skinhead. There has always been a relation of American Hardcore being linked to Skinheads. Cro-mags, Agnostic Front, Warzone, all those bands were bands I grew up on and bands who really had an early effect on me. Being who I am, I have always dug deep into music and the roots of where it all came from, not just our subculture, but every genre of music.

Most of my Milwaukee buddies are Skinheads. I love the tradition behind it, the working class roots, the pride that you are forced to have and the expectations you need to meet when you are a Skinhead. It’s really a subculture that makes you have pride for yourself and your family and friends. I came up in punk, I grew into hardcore and I was straight edge for 7 years, so I already had self-respect coming from those scenes. Becoming a Skin was kind of a natural progression for me. I am no longer edge, but I have profound respect for the years that it helped me and saved me from making stupid teenage decisions. Now that I’m 34 I look at being a Skinhead as my religion. I don’t really cling to any political or religious idealism…but I cling to this subculture.

11043084_947782145245839_7865033774540177286_n

Jon, widziałem, że nosisz koszulkę z napisem „Zabijać gwałcicieli, zarzynać pedofilów”. Czy mam rozumieć tą koszulkę dosłownie? Zarówno w Stanach, jak i w Wielkiej Brytanii były przypadki niewinnych ludzi atakowanych przez motłoch ponieważ ktoś błędnie zidentyfikował ich jako pedofilów lub damskich bokserów. Moim zdaniem w każdym przypadku niezbędny jest uczciwy proces bez względu na popełnioną zbrodnię. Czy zgodzisz się z tym? W jaki sposób wymiar sprawiedliwości powinien rozprawiać się z ludźmi, którzy krzywdzą dzieci i kobiety?

Jon: Nie mam ŻADNEGO zaufania do naszego wymiaru sprawiedliwości. Chociaż wierzę w prawo do uczciwego procesu dla oskarżonego. W moim mniemaniu gwałciciele kobiet i dzieci zasługują na śmierć lub wykorzystanie ich w eksperymentach zamiast zwierząt. Uważam, że żaden zboczeniec, który permanentnie okalecza niewinną ofiarę nie zasługuje na miano człowieka i zasługuje na dożywocie lub śmierć. Może komuś takie podejście wydaje się radykalne, ale znam osoby, które były ofiarami gwałtów i takie przestępstwa budzą we mnie obrzydzenie.

Jon, I saw pictures of you wearing a t-shirt that said „Kill rapists, slaughter pedophiles”. Is that to be taken literally or metaphorically? There were cases both in the US and Europe where innocent people were brutally attacked by mobs because they were wrongly identified as child molesters and women abusers. I’d say that a due process and a fair trial is indispensable no matter what crime is discussed. Would you agree? How should the justice system deal with those who commit crimes against women and children?

Jon: I put ZERO faith in our justice system. Although I do believe in due process for the accused. My feelings on those that are guilty of rape and pedophilia is either death or let companies test on these sick fucks, instead of an animal. In my opinion, anyone who would take an innocent soul and tarnish them forever by being a pervert is not human and they need to be locked away forever…or be killed. It may seem harsh, but I know so many people that have been affected by horrible actions and I find it disgusting.

Określacie się jako „Blue Collar Hardcore for the Working Class” (robotniczy hardcore dla klasy pracującej). Co dla was oznacza klasa robotnicza i bycie jej członkiem? Czym zajmujecie się zawodowo?

Jon: Wszyscy zarabiamy na życie będąc częścią klasy robotniczej. Griz jest kierownikiem ds. BHP na budowach rozsianych po całym Wisconsin. Ja jestem operatorem maszyn w Nestle. Tim wraca do szkoły by zdobyć zawód spawacza. Mikey i Klug są zatrudnieni w UPS, a dodatkowo Klug jest tatuatorem w Evolution Ink w Watertown. Każdy z nas był wychowany w szacunku dla swojego klasowego pochodzenia i nauczany by zarabiać na siebie. Bycie częścią klasy pracującej jest nierozłączną częścią naszego życia i wychowania.

You describe yourself as „Blue Collar Hardcore for the Working Class”. What does being a part of working class mean to you? What do you guys do for a living?

Jon: Being part of the working class is how we all survive. Griz is a Safety Manager for a construction company with sites all over Wisconsin. I am currently a Machine Operator at Nestles. Tim is going back to school for welding. Mikey and Klug are both employed at UPS, and Klug is also a Tattoo Artist at Evolution Ink in Watertown, WI. We have all been raised to respect where we came from and earn what you want. Being part of the working class is sewn into our everyday life just by being raised where we were.

1654360_701777703200282_791757175_n

Czy ktoś w zespole jest zrzeszony w związku zawodowym? Czy uważacie, że w amerykańskiej gospodarce nadal jest dla nich miejsce?

Jon: Jestem członkiem Teamsters, byłem też zrzeszony w the Bricklayers Union (Związek Budowlańców) and the Steel Workers Unions (Związki Chutników). Nadal wierzę z związki, choć gubernator Wisconsin Scott Walker chciałby się ich pozbyć. Nasz stan jest obecnie centrum działań antyzwiązkowych. Jestem dumny z bycia częścią związku i jestem przekonany, że bogaci i warstwy uprzywilejowane będą robić wszystko, by płacić robotnikom jak najmniej i pozbawić ich jakichkolwiek świadczeń jeśli im się tylko na to pozwoli. Chcą to zrobić naszym kosztem. Nasza sytuacja jest nie do pozazdroszczenia.

Does anyone in the band is a part of labor union? Do you think they are they still relevant in the American economy?

Jon: I am part of the Teamsters, I have also been part of the Bricklayers Union and the Steel Workers Unions. I still believe in the Union, though Wisconsin’s Governor, Scott Walker, would love to tear those rights away. Wisconsin is a hotbed right now for this. I still feel pride in being a Union Member and feel that the rich, upper class will do anything to pay the working class less and give us no benefits if they can. Even if it means taking money out of OUR pockets. It’s truly a sad state for us to be in.

Niedawno wydaliście oświadczenie: „Nikt w Doomhammer nie popiera nienawistnych poglądów. Nie szukamy też towarzystwa osób, które promują takie poglądy i kłamliwie chowają się pod szlachetnymi hasłami”. Scena skinowska jest pełna bigotów, ale dajecie jasno do rozumienia, że nie gracie dla nich. Dlaczego, waszym zdaniem, tyle osób związanych z tą sceną wierzy w skrajne ideologie? Dlaczego tak wiele osób uważa, że bycie aspołecznym musi oznaczać bycie antyludzkim?

Jon: Nie będę zdradzał żadnych nazw, ale ostatnio poproszono nas o uczestnictwo na składance dla organizacji, która miała pomagać skrzywdzonym dzieciom. Ale im bardziej zagłębialiśmy się w temat, tym bardziej stawało się jasnym, że wiele zaangażowanych w to osób to pełni nienawiści, prawicowi bigoci. Zdecydowaliśmy się wycofać z tego przedsięwzięcia. Promocja nienawiści nas nie interesuje. Jesteśmy na tej scenie by cieszyć się towarzystwem ludzi będących jej częścią i by móc poprzez muzykę opowiadać nasze historie. Wydaje mi się, że wiele osób zaczyna interesować się tą muzyką, nie pasują do społeczeństwa i zwracają się ku nienawiści ponieważ mają jakieś poważne problemy ze sobą. To smutne. Nie chcemy mieć nic wspólnego z bigotami, którzy mogą zniszczyć naszą scenę lub przedstawiać ją w złym świetle.

You recently made a statement saying: „We in Doomhammer do not support hateful beliefs. We also don’t rub elbows with those that push those beliefs and hide under false causes”. Skinhead scene has been infested with bigoted individuals for decades but you are clear you do not cater for them. Why do you think some many people in the skinhead scene fall for these extreme ideas? Why do so many people think that being antisocial means being anti-human?

Jon: I won’t name any names, but we were recently asked to do a comp for an organization that was meant to help abused children. The more digging we did, we found out that there were a lot of right wing leaning, hateful individuals that were involved. We decided to step down and not be a part of it. We don’t cater to hate. We are in this scene to enjoy the ones around us and tell stories through our music. I think that a lot of folks come up in this music and sometimes don’t fit in, so they turn to hate because it’s eating them inside. Which is truly sad. We do not support anything that has hateful individuals that may tear down our scene and shine a negative light on the participants.

1530358_683831164994936_827596785_n

Jak prezentuje się obecnie scena w waszym stanie? Często gracie na lokalnych gigach? Jakieś dobre, ale nieznane zespoły, które powinniśmy sprawdzić?

Jon: Obecnie scena na Środkowym Wschodzie naprawdę się rozrasta. Ciągle jest dużo koncertów. Dobre kluby i dobrzy organizatorzy. Gramy gigi raz, dwa razy na miesiąc. Przez ostatnie 5 lat byliśmy w wielu miejscach na Środkowym Wschodzie. Chicago, Minneapolis, Indiana, Cleveland i zawsze szukamy nowych miejsc do pojawienia się. Pod koniec lata chcemy zagrać jakieś gigi w Iowa, St. Louis i Rockford.

Zespoły, które pochodzą z naszych okolic i są warte sprawdzenie to Brass Tacks, Assault And Battery, Victory, Relentless, The DUIs, Population Control, Heavy Down, Court Street, Make Your Mark a to nawet nie połowa. Na pewno zapomniałem nie jeden świetny zespół. Tyle tego teraz się pojawia na Środkowym Wschodzie, na dodatek w tym roku w Milwaukee ma miejsce Live and Loud fest, który jednoczy sceny z różnych okolic, a koncerty są naprawdę świetne.

What’s the scene like in your state? Do you play a lot of local shows? Any cool unknown bands we should know about?

Jon: Right now the Midwest is BOOMING. A lot of shows all the time. Good venues and good people putting on shows. We probably play once or twice a month. Over the last 5 years we have been all over the Midwest. Chicago, Minneapolis, Indiana, Cleveland and we are always looking to play more places we haven’t been. We are trying to set up some Iowa, St. Louis and Rockford shows towards the end of the summer.

Bands in our area that are doing amazing things include Brass Tacks (WI), Assault And Battery (WI), Victory (MN), Relentless (MN), The DUIs (WI), Population Control (WI), Heavy Down (IL), Court Street (IL), Make Your Mark (IA)…and this isn’t the half of it. I’m probably forgetting some amazing bands. There are so many good bands coming out of the Midwest right now and with the Live and Loud fest happening in Milwaukee this year, it seems to be bringing a lot of different scenes together and the shows have been great.

Niedawno puściliście w obieg cover Blitz (z twoją córką na wokalu) i utwór „Ice Beast”, które, zgaduję, pojawią się na przyszłych wydawnictwach. Możecie zdradzić wasze najbliższe plany wydawnicze? Ile nagrań? Jaki format? Jakie wytwórnie?

Jon: „Ice Beast” jest dostępne cyfrowo. Można sobie go ściągnąć z naszego Bandcamp za 1 dolara. Cover The Blitz pojawi się na siedmiocalowym Splicie z naszymi braćmi z Cycle of Violence z Detroit. Dogadujemy szczegóły i mamy nadzieję, że w ciągu kilku miesięcy pojawi się nakładem One Track Mind Records. Wydamy też 12″ w Crowd Control Media. To wytwórnia z Kalifornii. Plan jest taki, żeby na jednej stronie placka było coś w rodzaju the best of naszych dwóch ostatnich płyt, a na drugiej 24 minuty nowego materiału! Jesteśmy w trakcie tworzenia nowych kawałków i mamy dla was trochę rewelacyjnej muzyki. Cała kapela jest zajarana faktem, że stary i nowy materiał zobaczą światło dzienne. Dzięki Sheldon!

In recent weeks you revealed a Blitz cover (with your daughter on vocals) and a song „Ice Beast” that, I assume, are going to appear on your new releases. Can you shed some light on what can we expect from Doomhammer in the nearest future? How many releases? What format, cd or vinyl? What labels?

Jon: Actually, „Ice Beast” is being released digitally. You can pick that up on our Bandcamp page for a $1 donation. The Blitz cover is going to be on a split 7″ that we are doing with our brothers in Cycle of Violence out of Detroit, MI. We are working out a few details and hope to have that out on One Track Mind Records in the next few months. We are also going to release a 12″ coming out on Crowd Control Media. This label is out of California. The plan is to have one side of the LP act as a “Best Of…” from our previous 2 DIY releases. The other side is going to be 24 minutes of brand new material! We are currently writing and all I can say is that we’ve got some amazing tracks coming together for all of you.  Everyone in the band is stoked to be given the chance to release old and new material. Thanks Sheldon!!!

Coś do dodania?

Jon: Dziękujemy tobie za ten wywiad i dziękujemy wszystkim, którzy słuchali Doomhammer przez te wszystkie lata. Wsparcie jakiego ostatnio doświadczamy napełnia nasz zespół pokorą. Wyczekujcie naszych nowych wydawnictw w 2015 roku, a także nowego merchu. Śledźcie nasze poczynania na Facebooku i Reverbnation. Nie traćcie wiary!

Is there anything you would like to add?

Jon: We would just like to say THANK YOU for this interview and THANK YOU to anyone that has listened to Doomhammer over the years. The recent support continues to humble us as a group. Keep your eye out for new releases in 2015 as well as plenty of new merch. Follow us on Facebook and Reverbnation for updates. KEEP THE FAITH!!!

Rozmawiał Michał

https://www.facebook.com/doomhammerhardcore

https://doomhammer.bandcamp.com/

http://www.reverbnation.com/doomhammer