Pisanie długiego wstępu nie ma sensu, bo i sam wywiad jest długi. Chcę tylko powiedzieć, że Crucial Change jest dla mnie obecnie muzycznie i tekstowo najbardziej interesującym zespołem skins w Stanach Zjednoczonych. Rozmowa z Tylerem, wokalistą i basistą zespołu, pokazuje, że będąc modnym można też myśleć.

Writing a long introduction is unnecessary as the interview itself is long enough. I just want to say that for me Crucial Change is the most interesting skinhead band, both musically and lyrically, in the United States. I think this conversation with Tyler, bassist and vocalist of Crucial Change, shows that dressing smart can go hand in hand with being smart.

Najpierw chciałbym dowiedzieć się jak zostaje się skinem w stolicy grunge? Jak to było z wami? Jak to się stało, że zostaliście skinheadami? Czy wasze rodziny miały kiedyś jakieś wątpliwości, co do waszego stylu życia?

Tyler: Seattle było niegdyś kolebką grunge, a lata 90-te, co zaskakujące, to był dobry okres dla muzyki i ludzi pochodzących z Północno-Wschodniego Wybrzeża. Gdy grunge był u szczytu popularności byłem bardzo młody, a zanim skończyłem 9 czy 10 lat w zasadzie zniknął. Choć może to niektórych zdziwić to zawdzięczam temu okresowi moje zainteresowanie muzyką i chęć posiadania kapeli. Ten cały „grunge” to był twór mediów, który wrzucał do jednego worka zespoły prezentujące zupełnie różne gatunki muzyczne. Nirvana była bliższa Black Flag niż Alice in Chains, którzy byli bliżsi metalowi. Pomimo całej tej masowości, mam sentyment do czasu, gdy grunge dominował w mieście. Seattle już nie jest takie samo, jesteśmy miastem pełnym yuppies, wszelkiej maści hipsterów, toczonym przez gentryfikację. W takim okresie przyszło mi dorastać i przeciwko temu się zbuntowałem. Moją misją było stać się antytezą oderwanego od rzeczywistości, yuppie liberalizmu, co w bezpośredni sposób doprowadziło do wejścia w kontakt z subkulturą punk i skinheads.

Ruch skins odkryliśmy przez scenę hardcore, proste. W szkole średniej zakochałem się w klasycznych kapelach hardcore takich jak Agnostic Front, Bad Brains, Reagan Youth, do tego stopnia, że nawet nasza nazwa pochodzi od kawałka Cro-Mags „Face the facts”. Skinowskie oblicze amerykańskiej sceny hardcore doprowadziło nas w końcu do brytyjskiej/europejskiej części tego ruchu i dzięki niej mogliśmy poznać zupełnie nowe podejście do muzyki. Pokochałem Oi! od momentu, gdy usłyszałem „I’m an upstart” Angelic Upstarts i „Propaganda” Blitz. Ten ostatni kawałek skowerowaliśmy nawet na naszej bardzo wczesnej płycie „Shutdown”. Byliśmy wtedy mocno zorientowani na hardcore, ale przebijał się tam też gdzieś Oi!.

Jeśli zaś chodzi o nasze rodziny to moja zawsze bardzo mnie wspierała we wszystkim w co się angażowałem. Oboje moich rodzice wierzyli, że dopóki trzymam się z dala od narkotyków będą wspierać wszystkie moje przedsięwzięcia. Podziwiali to, że znalazłem scenę młodzieżową, która nie promowała brania narkotyków i to dzięki niej udało mi się uniknąć drogi, którą obrało wielu z moich przyjaciół z dzieciństwa, często z tragicznym skutkiem. Moja mam założyła nawet firmę Tooled Up Productions, która organizowała świetne koncerty w Seattle i umożliwiała wielu lokalnym kapelom pokazanie się publice. Były też niestety w tamtym okresie pewne aspekty mojego stylu życia, które miały swoją ciemną stronę i rodzice musieli przeze mnie przejść swoje. Jeśli bujasz się z gangiem, a nie oszukujmy się, tak to wyglądało, to kłopoty są murowane. Obserwowałem jak załoga, z która się trzymałem powoli stawała się pariasem sceny punk w Seattle. Na początku podobało mi się to, że mieliśmy taką siłę, choć nie było to nic dobrego. Ludzie zaczynają cię nienawidzić, ale nigdy nie zastanawiasz się dlaczego tak jest. Mieliśmy zakaz wstępu do większości lokali, barów i braliśmy udział w wielu akcjach, w wyniku których mogliśmy skończyć martwi. Jedyna radą jak mam dla dzieciaków, które wchodzą w scenę, wchodźcie śmiało, bawcie się, ale słuchajcie intuicji i serca. Nie zdradzajcie swoich ideałów by się dopasować do tłumu. Myślenie to największa forma buntu i ta scena go potrzebuje.

First, I’d like to know how does one become skinhead in the capitol of grunge music? What’s your story here? How did you end up as skinheads? Have your families ever had any problems with your way of life?

Tyler: Seattle once was the haven for grunge music and surprisingly the early 90s was a cool time for music and to be from the Pacific Northwest. I was very young when grunge music was in full swing and by the time I was 9 or 10, it had all but disappeared. Although, many would find it odd, I credit this time with starting my love of music and wanting to be in a band. The whole „grunge” thing was basically a media creation and lumped bands together that were from completely different genres. I mean Nirvana was closer to Black Flag than Alice in Chains, who were closer to metal. As popular as it was, I honestly long for the days when grunge was dominating the city. Nowadays that feeling in Seattle is long gone andwe are a town full of yuppies, hipster types and rife with gentrification. This is what I came of age in and what I rebelled against. To be the antithesis of out-of-touch, yuppie liberalism was my mission and led us directly on a collision course with punk/skinhead.

            The way we found skin was through hardcore music, plain and simple. Throughout high school I fell in love with classic hardcore acts like Agnostic Front, Bad Brains, Reagan Youth and hell, even our name is from the Cro-Mags song „Face the Facts”. The skin element of American hardcore eventually led us to the British/European side of the movement and exposed us to a whole new approach to music. I was in love with Oi! the moment I first heard Angelic Upstarts „I’m an Upstart” and „Propaganda” from Blitz. We even covered „Propaganda” on a very early CC album called „Shutdown”. We were highly hardcore influenced at that point, but Oi! could be heard cutting through the mix.

            As for our families, mine has always been very supportive of anything I became involved with. Both my folks believed that as long as I stayed off drugs, they would support me in anything I did. They admired that I found a youth scene that for the most part frowned upon drug use and I credit that for steering me away from a path that a lot of my childhood friends took, with tragic consequences. My mom even started a company called Tooled Up Productions that would bring great shows to Seattle and allow local bands to get out there. There were however very negative aspects of my lifestyle at this time and I put my folks through a lot. Whenever one runs with a gang, and let’s face it that’s what it is, you will without fail have problems. I slowly watched the crew I would run with become pariahs of the Seattle punk scene. At first I thought it was cool, to have that much power, but it wasn’t. You become hated, but never stop to think about why. We were banned from almost all venues, bars and had many close encounters that could have got us killed. The only advice I would give to kids getting into the scene is go for it, have fun, but listen to your gut and your heart. Don’t betray your values to follow the crowd. Thinking is the most rebellious act of all and this scene needs it.

cc band

Wasze dwie ostatnie płyty, „So it begins” i „Mourning in America”, dość mocno odbiegają od waszych wcześniejszych nagrań. Warsztat muzyczny, aranżacje i brzmienie weszły na zupełnie nowy poziom. Nadal jest to Oi!, ale wchodzicie z tym gatunkiem na zupełnie nowe rejony. Czy jest to wynik poszerzania się z wiekiem horyzontów muzycznych czy też może znudzenie tradycyjnym brzmieniem Oi!?

Tyler: Powiedziałbym, że najprawdopodobniej jest to kombinacja wszystkich tych czynników. Między wydaniem „33” i „So it begins” minęło tyle czasu, że zdążyliśmy dorosnąć jako muzycy i ludzie. Przez te lata wraz z Ryanem stale pisałem co jakiś czas nową muzykę, wiedząc, że Crucial Change znowu będzie aktywne. Do czasu ukazania się „33” jako muzycy pisaliśmy już w zupełnie innym stylu niż wcześniej. Wiele kawałków, które słyszysz na tym albumie było napisanych znacznie wcześniej. Piosenki stawały się znacznie bardziej melodyjne, a na znaczeniu zyskał bas. Spora cześć tej zmiany miała swoje źródło w fakcie, że zamieniłem się z Ryanem instrumentami. On miał świetne pomysły na melodie, a ja zacząłem bawić się basem i całość się sprawdzała. Dorastaliśmy grając razem muzykę, więc nieważne na jakim instrumencie gramy zawsze jest między nami chemia. Nie często zdarza się to między muzykami.

Your two most recent releases, „So It Begins” and „Mourning in America”, are quite a departure from your earlier recordings. The musicianship, song writing and sound have improved immensely. It’s still Oi! but you definitely push the boundaries of this genre into a totally new territory. Is it because you acquire new tastes as a musician and a fan of music as you get older or maybe you got bored with the traditional Oi! sound?

Tyler: I would say it’s most likely a combination of all those factors. There was such a large gap from when „33” was released to „So it Begins” that we grew so much as musicians and people for that matter. Ryan and I continued to write music off and on through those years and always knew that CC would be resurrected. As a musician, by the time „33” was released we were already writing in a much different style than before. Many of the songs you hear on thatalbum were written long before its recording. The songs were becoming much more melodic and the bass much more prominent. Much of this change came from Ryan and I switching instruments. He had been coming up with these great melodies for songs and I started jamming on bass and it just worked. We grew up playing music together, so no matter what instrument we play there is always a connection that is present. From a musician’s perspective, that does not come along often.

Nie wiedziałem, że jedną z twoich wielkich inspiracji muzycznych jest amerykański folk. Wiem, że planujecie skowerować niektórych artystów z tego gatunku na swojej następnej płycie. To fascynacja muzyczna czy tekstowa? Jakich wykonawców poleciłbyś komuś, kto nie zna się na tym gatunku muzyki?

Tyler: Mówiąc wprost, folk zmienił moje życie. Zacząłem zagłębiać się w ten gatunek po usłyszeniu mniej znanych utworów Woody’ego Guthriego, nie tylko „This land is your land”, które mnie rozwaliły. Byłem zdumiony i poruszony tym, że tak stara muzyka jest tak aktualna w naszych czasach. Porusza mnie bardziej niż jakikolwiek inny utwór czy okres historyczny. Wiele z tych piosenek ma swoje źródło w Wielkim Kryzysie lub jest jeszcze starsza. Było mi dane doświadczyć muzyki biednych, uciskanych i wykluczonych z tamtego okresu. Czasy i okoliczności się zmieniły, ale ten przekaz jest nadal aktualny. Pokochałem prawdę muzyki folk i to, o co walczyła. Takie Guthrie wierzył w to co mówił i żył według swoich słów. Usłyszałem piosenki o wszystkim od brutalności policji, wojny i bezrobocia, po lincze i karę śmierci. Cała ta muzyka powstawała w czasach, gdy walka o to, co słuszne była nie tylko niepopularna, ale także znacznie bardziej niebezpieczna niż teraz.

Woody naprowadził mnie na artystów takich jak Pete Seeger, Phil Ochs i Tom Paxton. Bardzo polecam wszystkich tych wykonawców i słuchacz po zapoznaniu się z nimi znajdzie znacznie więcej klasyków. Zawsze twierdziłem, że muzycznie Oi! to elektryczny folk. Wiele akordów, które gramy w Crucial Change, a także punk w ogóle, jest bardzo podobnych do folkowych aranżacji.

Tak, mamy zamiar nagrać kilka folkowych kawałków na naszej epce, a potem więcej na płycie. Piosenki, które wybraliśmy sięgają do czasów znacznie wcześniejszych, i prawdopodobnie mają one źródło w muzyce spiritual i wczesnym bluesie.

I didn’t know that one of you big musical influences is American folk music. I know there are plans to cover some artists of the genre on your next release. Does folk appeal to you musically or also lyrically? What artists would you recommend to someone who doesn’t know anything about this genre?

Tyler: Folk music changed my life, simple as that. I began to delve into the genre after hearing some less popular songs from Woody Guthrie, besides „This Land is Your Land” and it blew me away. I was amazed and moved that music from so long ago was still so relevant in our time. It moves me in a way other songs and times do not. Much of these songs sprang from the Great Depression and even farther back than that. Here I heard the music of the poor, downtrodden and those cast aside in their time. The date and scenery has changed, but the song remains the same. I fell in love with the truth of folk music and what it fought for. A man like Guthrie meant what he said and lived it. I heard songs taking a stand on everything from police brutality, war, and unemployment to lynching and capital punishment as a whole. All of this was done in a time where it was not only unpopular to fight for what was right, but also far more dangerous to do so.

Woody led me into the likes of Pete Seeger, Phil Ochs and Tom Paxton. I would highly recommend all these acts and they will lead the listener to many more classics. Musically I have always stated that most Oi! is electric folk. Many Crucial Change chord patterns and much of punk for that matter are extremely similar to folk compositions.

            Yes, we plan on covering a couple folk tunes on our new EP and more on our upcoming full length. The songs we are choosing virtually all predate the folk artists I first heard covering them, most likely stemming from spirituals and early blues.

bandphoto

Okładka „So it begins” to oczywiście hołd oddany „Straight Outta Compton” N.W.A. Czy jesteście fanami hip-hopu? Jacyś ulubieni wykonawcy?

Tyler: Jak najbardziej, jestem fanem hip-hopu równolegle w punkiem. Interesuje mnie muzyka skierowana przeciwko systemowi, walcząca z niesprawiedliwością i oddająca władzę ludziom. To esencja prawdziwego punk rocka i prawdziwego hip-hopu. Twórca mówi o tym, co przeżył i o tym, co trzeba zmienić. Dzisiejszy popularny rap to ta sama kategoria co medialnie wspierany rock czy country, totalne pieprzone gówno. Moim zdaniem godni uwagi są wykonawcy, którzy o coś walczyli i zmuszali ludzi do myślenia. Zespoły, które były niebezpieczne. Ten rodzaj kapel nigdy nie stał się już tak samo popularny, dziwny zbieg okoliczności w przemyśle muzycznym, nie sądzicie? Moje pewne typy to Public Enemy, wczesny Ice Cube (bojowe płyty) i oczywiście N.W.A. Napomnkę tylko, że J-Dee z De Lench Mob nagra kilka wersów na naszej nowej epce! De Lench Mob to moja ulubiona kapela rap wszechczasów, a J-Dee jest moim przyjacielem i wspiera Crucial Change. Odsiedział 25 lat w kalifornijskim więzieniu, a kawałek, w którym weźmie udział dotyczy niesprawiedliwości w naszym nastawionym na zysk, masowym systemie więziennictwa.

The cover of „So It Begins” is clearly a tribute to N.W.A’s „Straight Outta Compton”. Any of guys are into hip-hop? Do you have any favorite artists?

Tyler: I am definitely a fan of hip hop and to me this goes hand and hand with punk. Music against the system, fighting injustice and giving power to people is what I’m all about. That is the essence of real punk and real hip hop. The author speaks to what they’ve witnessed and what needs to change. Popular rap nowadays is in the same boat with rock, country or any other genre pushed in the media, it is total fucking garbage. Acts I would recommend are the ones who fought for something and provoked the populous. Groups that were so dangerous. Their type has never become popular again, strange coincidence from the music industry, don’t you think? My go to artists are Public Enemy, old school Ice Cube (the militant albums) and of course NWA. We are actually getting JDee from Da Lench Mob spit a couple of bars on our new EP! Da Lench Mob is my all-time favorite rap group and JDee is personal friend of mine and supporter of CC. He has been locked in the California prison system for over 25 years and this song from us speaks to the injustice of our mass for-profit incarceration system.

soitbegins

Teksty na „So it begins” są mniej bezpośrednie, a bardziej, odważę się użyć tego słowa, poetyckie. Używasz dość wielu środków stylistycznych, rymów, nawet cytatów („Cowardice asks, is it safe? Conscience asks, is it right?” Martina Luthera Kinga Juniora). Czy na przyszłych wydawnictwach obierzesz podobny kierunek? Masz jakichś ulubionych tekściarzy lub pisarzy, którzy cię inspirują?

Tyler: Tak, to zdecydowanie kierunek, w którym chcemy zmierzać. Między płytą „33” i naszym nowym materiałem jest tak ogromna przepaść, że jest ona na pewno wyczuwalna dla słuchacza. Zmieniliśmy się jako muzycy i ludzie. Chciałem mówić prosto z serca i nie narzucać sobie żadnych ograniczeń. Nie było w tym próby zaimponowania jakiejkolwiek scenie czy komukolwiek. To nasza muzyka, nasz przekaz i nasza historia. Wraz z biegiem lat jestem coraz mniej zainteresowany papką, która zazwyczaj jest serwowana w punk/Oi! a coraz bardziej skłaniam ku kwestiom naszego kraju, niesprawiedliwości i stanu całego świata. Pisanie zawsze było moim konikiem, już od szkolnych lat i teraz realizuję się w Crucial Change. Ten cytat Martina Luthera Kinga Juniora oddaje ducha naszego zespółu i nasz przekaz. Muzycy często patrzą na to, co popularne, fajne i bezpieczne w danej scenie. Jedynym ważnym pytaniem jakie powinniśmy sobie zadawać jest: czy dana rzecz jest słuszna?

Moi ulubieni tekściarze, którzy przychodzą mi do głowy to Joe Strummer, Woody Guthrie, Phil Ochs i Chuck D.

As far as lyrics on „So It Begins” are concerned, they are less in-your-face and more, I dare to say, poetic. You employ a lot of stylistic devices, rhymes, even quotes („Cowardice asks, is it safe? Conscience asks, is it right?” by Martin Luther King Jr). Is that the direction you want to go with on your future releases? Do you have any favorite lyricists or writers that inspire you?

This is definitely the Avenue we want to go in. There was such a large gap between „33” and our current work, which is undoubtedly noticeable to the listener. We grew so much as musicians and also as people. My goal was to speak from the heart and not hold anything back. There was no aim to impress any certain scene or anyone for that matter. This is our music, our message and our story. As the years go by I am less interested in the usual punk/Oi! fodder and much concerned with our nation, injustice and the state of this world as a whole. Writing has always been a strength of mine ever since school days and now I have embraced it with CC. That quote from Martin Luther King Jr really sums up so much of our attitude and message as a band. Often times musicians are concerned with what is popular, what is cool and what is safe within their scene. The only question anyone should ask is the only important one; is it right.

My favorite lyricists that come to mind would be Joe Strummer, Woody Guthrie, Phil Ochs and Chuck D.

Sposób w jaki piszesz niektóre swoje teksty, i nie jest to zarzut, przywodzi na myśl religijne kazania. Z mojego rozenania większość skinowskich zespołów jest niereligijna, jeśli nie otwarcie ateistyczna. Czy mółbyś powiedzieć jak ty postrzegasz religię z punktu widzenia swoich przekonań i jej wpływu na społeczeństwo?

Tyler: Dorastając nie byłem wychowywany w żadnym konkretnym wyznaniu. Nigdy nie lubiłem radykalnych postaw religijnych, ale niektóre aspekty ateizmu też mi nie pasowały. Można powiedzieć, że jestem agnostykiem, ale religia i duchowość bardzo mnie inspirują i intrygują. Nie bez powodu filozofie te inspirowały miliardy ludzi przez tysiące lat, mają w sobie ogromną siłę. Na pewno nie jestem chrześcijaninem, ale byłbym ignorantem stwierdzając, że nigdy nie było żadnych dobrych chrześcijan. Spójrz na Martina Luthera Kinga juniora i sporą część ruchu walki o prawa obywatelskie i ruchu abolicyjnego. Przyjęli przesłanie prawdziwego chrześcijaństwa i zrobili z niego dobry użytek. Masz rację, że większość zespołów Oi! jest ateistyczna i wydaje mi się, że wynika to z tej samej „twardzielskiej” postawy, która sprawia, że nigdy zajmują stanowiska na temat polityki, rasizmu czy innej kwestii, gdzie mogliby być posądzeniu o bycie „czerwonymi”. Według mnie starodawne religie mogą nas wiele nauczyć i można w nich wiele podziwiać. Osobiście znalazłem siłę w mitologii nordyckiej, buddyzmie a nawet mniej znanych religiach takich jak irański zorostarianizm. Ten świat i przeszłość są wielkim źródłem wiedzy i próbuję nauczyć się tak dużo, jak tylko się da. Zgadzam się z twierdzeniem, że uczymy się całe życie. Dowiadujemy się nowych rzeczy tak długo jak oddychamy. Trzeba tylko chcieć.

The way you write some of your lyrics, one could say they sound like sermons and I don’t mean it in a bad way. It is my experience that most skinhead bands are non-religious, if not openly atheistic. Could you share your perspective on your views on religion as a social force and your personal experiences with it?

Tyler: Growing up I was not raised with any particular religious leaning. I have always disliked the extreme end of religions, but aspects of Atheism have always rubbed me the wrong way also. One could say I’m an Agnostic, but religion and spirituality influence and intrigue me greatly. There’s a reason these philosophies have influenced so many billions over millennia, they are powerful. I’m by no means a Christian, but I’d be ignorant to say there have never been any good Christians. Look at Martin Luther King Jr. and much of the civil rights and abolitionist movements. They took the message of true Christianity and used it for good. You are right that most Oi! bands are very atheistic and I feel this mostly because of the same „tough guy” attitude that never allows them to take a stand on politics, racism or any other cause where they could be perceived as „red”. To me there is a lot to learn and admire from all the ancient religions. I personally have found strength in Norse mythology, Buddhism and even lesser known faiths like Iranian Zoroastrianism. There’s much to learn in this world and from the past so I try to gather as much knowledge as possible. I find it to be true that we are never done learning. Until our last breath we are still gaining insight. It’s only if we choose to accept it.

Amerykańskie kapele Oi! zawsze cechowała silna postawa antykomunistyczna i nawet dzisiaj jest sporo samozwańczych antykomunistycznych zespołów, pomimo faktu, że szansa na to, aby Stany stały się krajem komunistycznym są zerowe. Cała ta gadka o „czerwonych” i „walczeniu z komunizmem” wydaje mi się być desperacką próbą chowania się za szlachetnie brzmiącym sztandarem. Żaden z tych zespołów nie śpiewa o zwalczaniu prawdziwych reżimów komunistycznych takich jak Północna Korea, Kuba czy Chiny, ale wiecznie piszą o urojonym zagrożeniu komunistycznym ze strony nadgorliwych antyrasistów albo ludzi popierających ograniczenie praw do posiadania broni. Czy zgodziłbyś się z taką diagnozą?

Tyler: Świetnie to ująłeś i masz zupełną rację! Ta antykomunistyczna postawa w Oi! zawsze mnie śmieszyła. Nawet gdy śpiewaliśmy „Legion 33 rocking the reds” była to bardziej ironia. Z moich doświadczeń stwierdzam, że ta antykomunistyczna histeria ma dwa wymiary. Z jednej strony masz nadgorliwych skrajnych prawicowców, którzy nie nazywają się „nazistami” i są „apolityczni”, co właściwie oznacza, i wiem to z doświadczenia, że naziści są mile widziani. Używają antykomunistycznej retoryki jako słowa klucza, którym dają do zrozumienia, że żadne postępowe, antyrasistowskie czy lewicowe poglądy nie są mile widziane. Niczym się nie różnią od tych Amerykanów, którzy w latach 40-tych i 50-tych protestowali przeciwko wewnętrznemu zagrożeniu komunistycznemu, choć tak naprawdę chodziło o niechęć wobec integracji rasowej i nienawiść do Żydów. Druga grupa, ta bardziej znacząca siła w scenie skinheads to skini, którzy są przeciwko rasizmowi, ale w obawie przed ewentualnymi oskarżeniami ze strony tej pierwszej grupy nie chcą nigdy składać jednoznacznych deklaracji, które mogłyby być odebrane jako lewicowe. Będą mówić, że nie są nazistami, ale też nienawidzą czerwonych. Bardzo to widać w muzyce i po jakimś czasie robi się nudne. To dlatego w Oi! słyszymy te same w kółko powtarzane brednie. „Pijemy z chłopakami, klasa robotnicza, nienawidzimy nazistów, lepiej być martwym niż czerwonym, stop imigracji”. Pokuszę się o stwierdzenie, że wygląda to na konkurs na to, kto będzie mniej postępowy i mniej inteligentny. Strach przed łatką „czerwonych” ogłupia ten ruch i muzykę. Dlatego jako zespół z dumą mówimy, że jeśli wypowiadanie się przeciwko rasizmowi i promowanie prawdziwych praw pracowniczych czyni z nas komunistów, to niech tak będzie.

American Oi! bands have always had a strong anti-communist stance and even today huge number of bands seem to be a lot of self-styled anti-communist bands although there is a zero chance that American will ever become a communist country. All this talk about „reds” and „rocking against communism” seems to me is nothing but a desperate attempt at hiding behind a noble cause. None of those bands sing about fighting actual communist regimes like North Korea, Cuba or China, but they will go on forever about some imagined communist threat in the form of overzealous antiracists or people favoring gun control laws. Would you agree with that?

Tyler: Very well put man, you hit it right on the head! I have always found the whole anti-commie stance somewhat humorous in Oi! music. Even when we said „Legion 33 rocking the reds” it was meant as more tongue and cheek. The anti-communist hysteria in the scene is a two-part issue from my experiences. On one side you have the overzealous extreme right, who won’t call themselves Nazis, but are „non-political” which basically means, and I’ve seen it first hand, Nazis welcome. They use the anti-red stance as a blanket word to really mean any progressive, anti-racist or left-leaning views are not welcome. They are no different than the crowds of Americans in the 40s and 50s protesting against the communist threat from within, which was really integration and a hatred of Jews. The other segment and much larger force within the skinhead scene is the skins who are against racism, but since all the accusations from the previous group mentioned, never want to make any obvious statements that could be construed as left wing. They will say they are not Nazis, but also hate reds. It can be seen in the music and it gets really old after a while. That’s why within Oi! music you hear the same bs recycled over and over again. „Drinking with the boys, working class, hate the Nazis, better dead than red, no immigrants”. It’s almost a competition dare I say of who can seem the least progressive or intelligent. The fear of being called a red dumbs down the movement and the music. That’s why we proudly say if taking a stand against racism or promoting true workers’ rights makes us red, then so be it.

ccstudio

Wydaje mi się, że jesteście jedyną kapelą Oi!, która jest przeciwna karze śmierci. Oi! ma długą historię kawałków, które bronią kary śmierci i ulicznej sprawiedliwości (cokolwiek to jest). Ty też byłeś zwolennikiem tej kary, ale zmieniłeś zdanie. Czy możesz nam powiedzieć dlaczego i jak to się stało? Jak zapatrujesz się na dzisiejszy wymiar sprawiedliwości w Stanach? Czy Amerykanie nadal popierają wprowadzania coraz bardziej drakońskich kar pomimo tego, że Stany Zjednoczone posiadają największą populację wiezienną na świecie z ponad 2 milionami osadzonych?

Tyler: Masz rację, że kiedyś popierałem karę śmierci, a obecnie jestem jej żarliwym przeciwnikiem. Zmieniłem zdanie ponieważ zachowując otwarty umysł zdobyłem wiedzę jak i kiedy jest ona stosowana w tym kraju oraz o jej kontekście historycznym. Gdy pisałem „Society’s shame” miałem na myśli handlarzy narkotyków i ogólnie przestępców i ich popleczników. Powielałem myślowe klisze ze sceny Oi!, o których mówiłem wcześniej. Śpiewaliśmy „hang the scum” (powiesić szumowiny) nie zdając sobie tak naprawdę sprawy z tego, co popieramy. W tamtym okresie nie byłem jakimś wielkim zwolennikiem kary śmierci, byłem bardziej dzieciakiem, który chciał prowokować, być największym patriotą i najwierniejszym klonem Combat 84 haha… Pewnego dnia dotarło do mnie, prawie, że w religijnym sensie, że zabijanie jest złem, nie ważne kto go dokonuje. Zdałem sobie sprawę, że nie jest to odpowiednia odpowiedź na przemoc i egzekucje wykonywane przez państwo prowadzą do tragicznych konsekwencji, które mogliśmy widzieć wiele razy w niezliczonej ilości krajów. Popieram większość krajów europejskich, w których zniesiono karę śmierci już dawno temu. Zbyt często Stany Zjednoczone są opóźnione w tego typu sprawach. Doszedłem do wniosku, że jako człowiek nie chcę by zabijano przestępców za handel narkotykami czy jakiekolwiek inne przestępstwo. Albo jeszcze lepiej, dojdźmy do prawdziwych przyczyn, dla których te społeczności borykają się z narkomanią i dilerką. Wypowiedzmy wojnę biedzie. Innym czynnikiem, który wpłynął na zmianę mojego zdania było to, że widziałem w jaki sposób skazuje się ludzi na więzienie, a także niezliczoną liczbę przypadków w tym kraju, gdzie skazywano kogoś na karę śmierci, a następnie uniewinniano dzięki badaniom DNA. Pomyślałem wtedy o tej masie ludzi, którzy choć niewinni musieli zostać zabici przez nasz wymiar „sprawiedliwości”. Te fakty muszą nam dać jako narodowi do myślenia i doprowadzić do zniesienia kary śmierci na zawsze. Byłby to pierwszy krok w rozwiązaniu problemu masowego i komercyjnego więziennictwa, który więzi ludzi biednych, młodych, słabszych i pozbawionych wpływowych przedstawicieli. Kara śmierci jest symbolem Ameryki, która musi odejść do przeszłości.

I think you are the only Oi! band I know that takes a stance against death penalty. Oi! music has a long history of lyrics advocating death penalty and street justice (whatever that may be). You yourself used to support capital punishment, but you changed your mind. Can you tell us why and how that came about? What are your views on criminal justice system in the US these days? Do you think Americans still support introducing even tougher laws despite the fact that the US has the largest prison population in the world, with over 2,000,000 people incarcerated?

Tyler: You correct that I used to support the death penalty and I now vehemently oppose it. This came about from learning how and the when the death penalty is applied in this country, its historical significance and by me keeping an open mind. When I wrote „Society’s Shame” it was in reference to drug dealers and criminals in general and their ilk. It was an example of the towing the line of Oi! clichés I spoke on earlier. We said „Hang the Scum” without truly understanding what was being advocated. Back in those days I was never a zealous supporter of capital punishment, more of a kid trying to push buttons and be the most patriotic and Combat 84 like haha! It hit me one day, almost in a spiritual sense, that killing is wrong, no matter who isdoing it. I realized that violence should not be answered in such and that state-enforced executions lead to a tragic road we have all seen many times in countless lands. I applaud most the countries of Europe for long since abandoning the death penalty. All too often the United States lags behind in these arenas. I realized that I as a human being do not want criminals killed for selling drugs or anything else. Better yet, let’s get to the root of why these communities struggle with drug use/selling. Let’s fight a war on poverty. Another factor in my decision was witnessing all the countless men in this nation that have been exonerated from death row through DNA evidence etc. and the methods that sent them to prison in the first place. This made me think of the countless innocents that most surely have met their fate in our „justice” system. With these facts we as a nation need to come to terms with ourselves and end the killing once and for all. This would be a first step in tackling a for-profit mass incarceration system that imprisons the poor, young, vulnerable and ill-represented. The death penalty is a reminder of the America we must leave behind.

Jak zapatrujesz się dzisiaj na patriotyzm? Czym różni amerykański patriotyzm od amerykańskiego nacjonalizmu, stanowiska, od którego zdaje się odszedłeś? Czy jedynie konserwatysta lub osoba o prawicowych poglądach może być patriotą?

Tyler: Patriotyzm i nacjonalizm mają swoje podobieństwa i różnice. Myślę, że zawsze byłem amerykańskim patriotą, darzyłem swój kraj dużą miłością i chciałem, by sprawy miały się tu coraz lepiej. Nacjonalizm określiłbym jako żarliwe, nawet zaciekłe przekonanie o wyższości swojego kraju nad innymi. Gdy na płycie „33” śpiewaliśmy „American nationalist is my breed”, patrząc z perspektywy czasu i moich ówczesnych odczuć i przekonań, bardziej chodziło mi o patriotyzm niż nacjonalizm. Chciałbym jednak zaznaczyć, że można być nacjonalistą i nie być rasistą, choć oba te terminy są dzisiaj stosowane wymiennie. Bycie amerykańskim nacjonalistą oznaczałoby przekonanie o wyższości narodu amerykańskiego nad innymi narodami oraz przekonanie, że to mieszkańcy tego kraju stanowią o tej wielkości. Stany Zjednoczone to mieszanka niezliczonej ilości ras, religii i kultur. Każdy w tym kraju może być nacjonalistą. Osobiście obecnie jest mi bliższe spojrzenie internacjonalistyczne i przekonanie, że wszystkie kraje świata są ze sobą jakoś połączone. Większość z nas pragnie tych samych rzeczy. Chcemy lepszego życia dla siebie i naszych dzieci, życia sprawiedliwego i pokojowego.

How do you see your patriotism nowadays? What’s the difference between being an American patriot and being an American nationalist, a position you seem to have moved away from? Can only a conservative or a right-wing person call themselves a patriot?

Tyler: Patriotism and nationalism have their similarities and their differences. I suppose I have always been a patriot of America, having a love for my country and a want to improve upon it. Nationalism would be the fervent belief in one’s country above all others, almost in a rabid sense. When we said on „33” that „American nationalist is my breed” this was probably referring to patriotism more than the latter as I look back on my feelings and beliefs of the time. That being said, one can be a nationalist and not be a racist as two terms seem almost interchangeable today. To be an American nationalist would be to put the people and nation of America above all others of the world and hold the belief that it is the people of this country that make it great. The United States is made up of countless types of people from different ethnicities, religions and cultures. Everyone in this land can be a nationalist. These days I subscribe to more of an internationalist perspective and believe all the people of the world are connected in some sense. Most of us want the same thing. We strive for better lives for us and our children and we want to live in peace and justice.

W piosence „Land of my father’s” śpiewasz „There is a fight in this land/Against the capital greed/Against a vile system/The ones who plant the seeds/of a lands destruction/A dream of freedom lost/Sold your soul to their bloodlust/But what was the cost”. Czy jest to komentarz na temat dominującej formy kapitalizmu w Stanach? Jak wy i wasze rodziny radzicie sobie w obecnej sytuacji gospodarczej? Jak Seattle wygląda pod tym względem na tle innych dużych miast?

Tyler: „Land of my father’s” zdecydowanie zawiera elementy krytyki kapitalizmu, jak większość naszych utworów. Większość Amerykanów nie zdaje sobie sprawy z problemów związanych z kapitalizmem i nie rozumie co słowo kapitalizm implikuje. Ludzie myślą, że kapitalizm jest nieodłącznie związany z demokracją, nic bardziej mylnego. Rządzący chcą żebyś myślał, że kapitalizm jest równoznaczny z wolnością, a wszystkie idee inne od kapitalizmu są obce, wywrotowe i komunistyczne. USA są jednym z niewielu krajów, w których panuje niczym nie ograniczony wolny rynek, z opłakanymi skutkami, co pokazuje stan naszej gospodarki. Począwszy od wczesnych lat 80-tych, gdy u władzy była administracja Reagana do dnia dzisiejszego postępuje demontaż amerykańskiego przemysłu. Większość krajów europejskich czy nawet nasz sąsiad Kanada mają jakieś elementy socjalizmu w swoich systemach politycznych. W przeciwieństwie do tego, co wmawiają nam nasi przywódcy nie jest to żaden stalinowski komunizm sowiecki, ale państwowa służba zdrowia, studia i mieszkalnictwo dla niezamożnych. Bycie patriotą powinno oznaczać, że starasz się by twój naród żył w lepszych warunkach. W moim kraju wielu moich współobywateli cierpi z powodu bezrobocia, które z kolei prowadzi do przestępczości, narkomani, co tylko napędza nasz przeogromny system penitencjarny.

Seattle ma się nieco lepiej niż duża część innych miast w Stanach ponieważ jesteśmy przybrzeżnych miastem handlowym. To oznacza, że spora część prac i produkcji zależy od ciągłego handlu z takimi krajami jak Chiny, więc nasze porty są zapracowane. Dla samego Seattle to dobrze, ale jest to też przykład na liczne patologie związane z naszą kulturą wolnego handlu. W 2008 roku w wyniku kryzysu finansowego straciłem swoją uzwiązkowioną pracę na budowie, ale udało mi się znaleźć pracę strażnika w mniejszym mieście na południe od Seattle. Obecnie Seattle przyjmuje importowaną stal z Chin, którą kiedyś produkowaliśmy sami na środkowych-zachodzie i to jeden z tysięcy przykładów. Stany posiadają coraz mniej przemysłu, nawet praca w technologii jest już eksportowana do Indii i innych krajów, bo według głównej zasady kapitalizmu najważniejszy jest największy zysk uzyskany najmniejszym kosztem. Amerykański kapitalizm jest pozbawiony humanizmu. Jest oparty na bezosobowej, okrutnej i bazującej na chciwości logice. Obawiam się, że jeśli nic się nie zmieni czeka nas rewolucja.

In your song „Land of Our Fathers” you sing: „There is a fight in this land/Against the capital greed/Against a vile system/The ones who plant the seeds/of a lands destruction/A dream of freedom lost/Sold your soul to their bloodlust/But what was the cost”. Is that a comment on the forms of capitalism that are dominant in the USA? What’s it like for you and your families economically in this day and age? How’s Seattle’s economy doing in comparison to other major cities?

Tyler: „Land of My Father’s” definitely has its critiques of capitalism as does most of our material. In the United States most the populous is blind toward issues of capitalism and really lack a true understanding of what the word implies. Most think it goes hand and hand with democracy and this could not be further from the truth. The people in power want you to believe that capitalism is freedom and any ideas that differ with capitalism are alien, subversive and communist. The United States is one of the few countries in the developed world where unbridled free market capitalism rule the land. As one can see from the state of our economy, this has dire consequences. There has been a systematic dismantling of all American industry mainly from the early 80s with the Reagan administration onward to present day. Most other countries whether in Europe or even our neighbor Canada have some form of socialism implemented for their citizens. Unlike our leadership will have you think, this is does not mean Stalin-style Soviet communism, but rather nationalized health care, higher education and affordable housing. Part of being a patriot should be striving to improve the nation you reside in. In my land, many of my people suffer from joblessness, which leads to crime, leads to drugs and further feeds our massive prison population.

Seattle has fared somewhat better than much of the US, because we are a coastal trading city. This means much of our jobs and industry is dependent on the constant trade with countries like China and our ports are bustling. This may be good for the Seattle economy, but it is a sign of so much that is wrong with our free trade culture of enterprise. I lost my union construction job at the beginning of the 2008 financial crash, but have since found steady employment as a city custodian in a smaller town south of Seattle. Seattle is shipping in steel from China that used to be made right in our Midwest and that’s just one example of thousands. Much of the US has little to no industry left and even technology jobs have been outsourced to India and other nations, because according to the main rule of capitalism, whatever makes the most profit for the smallest cost wins. There is no human factor to American capitalism. It is an impersonal, cruel and greed-based way of doing business. I fear that if it goes unchecked much longer, revolution is near.

ccc

Nagraliście kiedyś kawałek „Politically correct”. Niewątpliwie istnieje konflikt między niektórymi formami politycznej poprawności i wolnością słowa (kodeksy regulujące mowę na kampusach uniwersyteckich, zwalnianie ludzi z pracy za posiadanie niewłaściwych poglądów etc.). Myślę, że niektóre z tych kwestii są jak najbardziej godne omówienia, ale chciałem was spytać o coś innego. Wiele się mówi o tym jak to polityczna poprawność poszła za daleko, co i może jest prawdą, ale czy nie uważacie, że to samo można powiedzieć o politycznej niepoprawności? Ludzie myślą, że mogą mówić najpodlejsze i najgłupsze rzeczy i kiedy się ich za to skrytykuje bronią się tekstami typu „Jestem politycznie niepoprawny” albo „Bo ty jesteś politycznie poprawny”, tak jakby to w ogóle był jakiś argument. Jak wy się na to zapatrujecie, także w kontekście sceny skinheads?

Tyler: Naprawdę cieszę się, że poruszyłeś ten temat. Jednym z powodów, dla których Crucial Change odeszło od „politycznie niepoprawnej brygady” była obserwacja, że „anti-pc” stało się przykrywką dla postawy, gdzie rasiści są mile widziani. Kawałek „Politically correct” napisaliśmy na podstawie naszych własnych doświadczeń na scenie punk/skinhead w Seattle. Mała grupka osób próbowała dyktować czego możesz słuchać, jakie koszulki nosić a nawet rozpowiadali absurdalne plotki, że jesteśmy nazistami na podstawie osobistych animozji. Najzabawniejsze i najbardziej absurdalne w tej całej akcji jest to, że ci głupcy osobiście znali mnie i mojego młodszego, adoptowanego, czarnoskórego brata haha… Mój brat pomagał nam ze sprzętem na koncertach, które oni próbowali rozwalać. Ten utwór nie powinien być odbierany jako komentarz na temat całego ruchu skinheads. Wraz z upływem czasu zacząłem zauważać na scenie podwójne standardy wobec „poprawności politycznej”. Na pierwszy rzut oka wszystko jest dobrze, ale gdy zaczniesz wnikać w ten przekaz okazuje się, że ekipy anti-pc są jedynie zainteresowane prowokowaniem konkretnych grup ludzi. Gdyby uczestnicy sceny naprawdę byliby zainteresowani otwartą wymianą myśli to w ruchu mielibyśmy różne stanowiska, a nie jednostronne oskarżenia przeciwko lewicowemu spiskowi, który ma rzekomo toczyć scenę. Ta wersja sprzeciwu wobec politycznej poprawności staje się nową „normą” i jeśli masz coś ciekawego do powiedzenia o rasizmie, prawdziwych prawach pracowniczych, czy nawet, nie daj Boże, dyskryminacji osób homoseksualnych, wtedy stajesz się parszywym „komuchem”. Chcesz być samodzielny, myśl za siebie, a ta cała nowa moda na bycie kontrowersyjnym do niczego dobrego nie prowadzi. Prowokowanie ludzi, gdy jest się młodym to jedna rzecz, sam przez to przechodziłem, ale w chwili, gdy mówisz „żadnej polityki” i „na koncercie przekonania polityczne zostaw na bramce” nawet, gdy masz do czynienia z jawnymi nazistami, to bądź gotowy na kłopoty.

You had a song called „Politically Correct”. There is no doubt that there is a tension between certain forms of political correctness and free speech (campus speech codes, people getting fired for having the wrong views on certain issues etc.). I think there are certain legitimate concerns about the state of free expression but I wanted to ask you about something different. There’s a lot of talk about „political correctness gone mad”, which may very well be true, but don’t you think the same can be said of political incorrectness? People feel free to say the vilest or most stupid things and when they are criticized for it they pull out the „I’m politically incorrect” or „You’re just a P.C.” card like it’s a valid argument. What’s your take on that, also in the context of the skinhead scene?

Tyler: I’m really glad you brought that up. One of the main causes of Crucial Change veering away from the „anti-pc brigade” was that we began to see „anti-pc” simply became code for racism welcome. We wrote the song „Politically Correct” from our own personal experiences as a band in the Seattle punk/skinhead scene. A few select people would attempt to dictate what you could listen to, what shirts you could wear and even began spreading bullshit rumors that we were Nazis simply because they personally did not like me. The funny and absurd part of this whole ordeal was that these fools knew me personally and my adopted brother who is black haha! He would be helping us set up at shows as they were attempting to shut them down. This song was not meant as any comment to the larger skinhead scene worldwide. As the years went on I began to notice the glaring double standard in the scene regarding so called „political correctness”. It looks all fine and good on the surface, but once you peel away the layers and look into the messages you find that most the anti-pc crowd is only concerned with pushing the buttons of certain groups of people. If one was truly open to free thought in the scene you would see many different points of view represented, rather than just the one-sided accusations against this vast left wing conspiracy that has supposedly infested the skinhead scene. Their version of anti-pc is becoming the new „norm” and if you actually raise intelligent points against racism, true working class rights, or even god forbid say gays should not be ostracized, thenyou are a no good „red”. To truly be against the sheep is to think for oneself and this new found „hip to be sketch” movement is leading nowhere good fast. I’ve seen firsthand that pushing buttons is one thing when you’re young, but the minute you say „no politics” and simply „check those beliefs at the door” even when the people are outright Nazis, you are in for a big surprise.

W piosence „Youth” śpiewasz „As the years go by/I know with whom I stand/No labels or movement/I’m only just a man”. Czy rozczarowałeś się subkulturą, którą tworzysz? Co zmieniło się w twoim postrzeganiu ruchu skinheads na przestrzeni tych wszystkich lat?

Tyler: Pokrywa się to z moimi odczuciami odnośnie ruchu anti-pc i oskarżeń wobec naszego zespołu. Crucial Change istnieje w takiej czy innej formie od 2004 roku i widzieliśmy już sporo rzeczy. Zaangażowaliśmy się w ruch jako młode dzieciaki, dumni z bycia skinami i gotowi wziąć na cel każdego. To kim jesteśmy dzisiaj jest kulminacją wszystkich naszych doświadczeń. Wielokrotnie byłem totalnie rozczarowany sceną. Najpierw politycznie poprawną, potem politycznie niepoprawną ekipą haha! Ruch skinheads na zawsze pozostanie częścią tego zespołu i nigdy się tego nie wyprzemy. Jest prawdą, że dzisiaj nie narzucamy się żadnych etykietek. Ubieramy się w co chcemy, mówimy co chcemy i nie czujemy się zobligowani by podążać za wytycznymi sceny czy kogokolwiek innego. Odnalazłem punk i Oi! ponieważ nie pasowałem do zastanego porządku tego świata i tak już pozostanie. Powtórzę się, szczególnie dla młodych skinów, myślcie samodzielnie, to was wyzwoli.

In the song „Youth” you have a line: „As the years go by/I know with whom I stand/No labels or movement/I’m only just a man”. Have you become disillusioned with the subculture you are a part of? What has changed in the way you see the skinhead movement from the days when you were a kid?

Tyler: This really goes hand and hand with my feelings about the anti-pc movement all the way back to the accusations toward our band. Crucial Change has been around in some form or another since 2004 and we’ve seen a lot. We started in this movement as very young kids, proud to be skins and ready to take on anybody. Where we are today is really the culmination of all these years and all the knowledge gained. I absolutely became disillusioned with the scene on more than one occasion. First from the pc crowd and then the anti-PC crowd haha! Skinhead will always be a part of this band and we will never disavow this. It is true that today we do not put any labels on ourselves. We wear what we want, say what we want and do not feel obliged to follow anyone’s or any scene’s rule book. I found punk and Oi! because I didn’t fit in with the status quo of this world and I will always be this way. I’ll say it again, especially to the young skins, think for yourself and it will liberate you.

R&T

Amerykańskie kapele Oi! nie grają tylu koncertów, co europejskie zespoły. Jaki jest powód tej sytuacji, twoim zdaniem? Jakie macie w tym zakresie doświadczenia?

Tyler: W 2006 roku byliśmy na dłuższej trasie na zachodnim wybrzeżu z Crashed Out, a od tamtego czasu graliśmy koncerty w Kanadzie, Oregonie i Kalifornii. Koncertowanie to zawsze pouczające doświadczenie, w trakcie którego udało mi się nawiązać wiele trwałych przyjaźni. Głównym powodem, dla którego amerykańskie kapele nie grają tylu koncertów, co ich europejskie odpowiedniki są rozmiary scen na tych dwóch kontynentach. Scena Oi! w Ameryce, szczególnie ta skinowska, jest mała i koncertowanie po kraju to granie gigów dla garstki osób, co nie pozwala nawet na pokrycie kosztów dojechania do następnego miasta haha! Widziałem sporo zdjęć z europejskich gigów i wygląda to rewelacyjnie! To niesamowite widzieć tylu skinów, punków i hardcore’owców w jednym miejscu! Jesteśmy zdeterminowani by zagrać w Europie w niedalekiej przyszłości, na co pozwala nam nasza obecna sytuacja życiowa.

American Oi! bands don’t seem to tour as much as European bands? What do you think this is the case? What experiences have you had as a touring band?

Tyler: We have done a very extensive West Coast tour with Crashed Out way back in 2006 and since then have done some dates in Canada, Oregon and California. Touring is always an enriching experience and I have met some great friends for life during these times. The main reason US bands don’t tour as much as their European counterparts is, in my opinion, is the size of scenes in the two continents. The Oi! scene in America, especially skin oriented, is very small and touring the country makes for often time sparsely attended shows which are in turn difficult to make even enough money to get you to the next show haha! I have seen many pics of European shows and they look awesome! To see so many skins, punks and hardcore kids in one place is straight up amazing! We definitely plan on touring Europe in the near future and at this point in our lives that is finally a feasible option for us.

Czy mógłbyś powiedzieć coś o wytwórni Crowd Control Media, która wydała wam „So it begins”? Pojawili się znikąd i zaczęli wydawać płytę za płytą. Przy okazji, jak wygląda sytuacja waszej współpracy z europejskimi wytwórniami? Co decyduje, że współpracujecie z daną wytwórnią?

Tyler: Crowd Control Media zawsze nas bardzo dobrze traktowało, a Sheldon, który kręci tę wytwórnię, to człowiek i przyjaciel, na którym można polegać. Współpraca z Crowd Control Media nawiązana została, gdy Sheldon zamawiał u mnie jakiś merch. Zrodziła się przyjaźń i tak to się dalej potoczyło. Crowd Control Media na pewno wyda naszą nadchodzącą epkę i album. Sporo naszych rzeczy ukazało się także w This is WAR z Hiszpanii a Toni, właściciel, też jest dobrym przyjacielem zespołu. Jestem pewien, że będziemy wydawać też europejskie edycje naszych płyt. Szczerze mówiąc to wytwórnie zawsze znajdowały nas haha! Łatwo się z nami dogadać i każda sensowna wytwórnia, która chce nas wydawać i podzielić się z nami częścią nakładu jest dla nas wystarczającym rozwiązaniem.

Can you tell us something about the label that released „So It Begins” in the US, Crowd Control Media? They kind of popped out of nowhere and started putting out release after release. Also, what is the status of your cooperation with European labels? How do you pick the labels to work with?

Tyler: Crowd Control Media has always done very good by us and Sheldon who runs it is a solid dude and friend. We came in contact with CCM when Sheldon ordered some merch from me. We struck up a friendship and the ball got rolling. We definitely plan on having CCM release our new EP and upcoming album as well. We have also done a lot of releases through This Means WAR from Spain and Toni, the owner, is another solid friend. I’m sure we will keep on doing Euro releases as well. To be honest, the labels have always found us haha! We are a really easy going bunch of guys and any solid outfit that wants to put out our music and give us some copies to sell in return is enough for us.

Czy mógłbyś powiedzieć coś o innym zespole, w którym się udzielasz, Loose Cannons?

Tyler: Loose Cannons to bardzo ekscytujący projekt i mamy zamiar go rozruszać i grać koncerty. Gram tam na basie i jest to w zasadzie reaktywacja starej Oi! kapeli z Seattle z lat 90-tych wraz z dwoma pierwotnymi założycielami Jasonem i Ericiem. Jason ma długi staż scenowy i jest fanem Crucial Change. To także świetny tatuator, u którego dziarałem się wraz z Ryanem. Nadawanie starym kawałkom Loose Canons nowego oblicza to świetna sprawa. Oczekujcie wkrótce jakiś nagrań!

Could tell us something about the other band you are involved in, Loose Cannons?

Tyler: Loose Cannons is a very exciting project I’m involved with and we plan to get it up and gigging in the near future. I play bass in this outfit and it is a reformation of a classic Seattle Oi! band from the 90s with the two founding members Jason and Eric. Jason has been around a long time and is a big supporter of CC. He is also an amazing tattoo artist and has done work on both Ryan and myself. Putting new spins on classic Loose Cannon tunes is really a blast. Expect some recordings soon!

bcc

Czy Crucial Change ma stały skład? Wydaje mi się, że macie dwa składy, jeden do studia, drugi do koncertowania, zgadza się?

Tyler: W obecnej chwili skład jest stabilny. Wcześniej mieliśmy dwa różne składy, ale teraz na koncertach i w studio gramy w tym samym składzie. Kirk Ramsden dołączył do zespołu nagrywając „So it begins” i „Mourning in America” i jego wkład wniósł wiele do ewolucji brzmienia Crucial Change. Pierwszy raz pojawił się w zespole na płycie „33” grając solówkę w kowerze „Stolz” Bohse Onkelz. Jesteśmy dumni, że jest stałym członkiem zespołu. Na tą chwilę zespół tworzę ja na wokalui basie, Ryan Gillespie na gitarze, Kirk Ramsden na gitarze i Scot Michael na perkusji.

Does CC have a stable line-up at the present? I think you use different line-up for studio and live shows, am I right?

Tyler: We have a stable line-up at present. In the past we have had two different line-ups due to schedules of members, but now we are playing and recording as a unit. For „So it Begins” and „Mourning in America” Kirk Ramsden joined the band on lead guitar and his influence has added so much to the evolution of the CC sound. His earliest appearance can be heard on „33” where he did the solo for the Bohse Onkelz cover „Stolz”. We are really proud to have him on board as a permanent member. The lineup at present is myself on vocals and bass, Ryan Gillespie on guitar, Kirk Ramsden on guitar and Scot Michael on drums.

Kiedy możemy spodziewać się nowych nagrań Crucial Change?

Tyler: Możecie zdecydowanie spodziewać się nowego materiału Crucial Change w ciągu kilku następnych miesięcy. Finalizujemy pisanie nowej płyty i jesteśmy prawie gotowi do nagrywania. Najpierw planujemy wydanie epki, a potem cała płyty jesienią lub zimą tego roku. Wypatrujcie także nowego zespołu The Horde, który tworzę ja i Ryan. Będzie utrzymany w stylistyce crossover/thrash od samego początku miała duży wpływ na Crucial Change. Pracujemy nad tym zespołem już od kilku lat i jesteśmy gotowi oficjalnie ogłosić jego istnienie.

When can we expect any new stuff from Crucial Change?

Tyler: I would say you can definitely expect new CC material in the next few months or so. Wehave damn near an entire album written and ready to record. We plan on dropping an EP first and then a full length to follow more towards Fall/Winter 2015. Also be on the lookout for a new band Ryan and I are forming called The Horde. It has a more crossover/thrash sound that has been a huge influence on CC from the start. The band has been in the works for the better part of a few years and now we are ready to make it official.

Czy chciałbyś coś dodać?

Tyler: Wielkie podziękowania dla ciebie za możliwość wypowiedzenia się. Trzymaj tak dalej bracie! Szacunek dla naszych fanów na całym świecie, przyjaciół i rodzin, dzięki którym działamy przez te wszystkie lata. Crucial Change żyje i nigdzie się nie wybiera. Do cholery, robimy to tak długo, że nie mamy wyboru haha! Legion 33 for life.

Anything to add?

Tyler: A big thank you to Mike for giving me the opportunity to share my thoughts. Keep up the good work brother! All the respect in the world to our fans, friends and family who have kept us going all these years. CC is here to stay for the long haul. Hell we’ve been doing this so long; I don’t think we have a choice haha! Legion 33 for life.

Rozmawiał Michał

http://crucialchange.bandcamp.com/

https://www.facebook.com/crucialchange04