Śledzenie tagów na bandcamp, choć brzmi banalnie, obfituje często w interesujące odkrycia. Tak właśnie znalazłem The Lower Orders, zespół z Jacksonville w stanie Floryda. Od pierwszego riffu numeru „Fight to survive” wiedziałem, że będzie dobrze. Na pytania odpowiedział wokalista James.

Browsing through bandcamp’s tags of your favorite music genres might not sound like the most interesting thing in the world, but it often pays. That’s exactly how I found The Lower Orders. I remember that from the very first riff of “Fight to survive” I knew I was in for a treat. I was right. Without further ado I give you an interview with a more than promising band. The answers were provided by the band’s singer, James.

Co robiliście przed The Lower Orders?

Każdy z nas grał już wcześniej w kilku zespołach, głównie hardcore punk. Niedawno wraz z Chasem, Bobem udzielaliśmy się w Breakout. Scott przez całą młodość pogrywał w kapelach punkowych. Ja wcześniej byłem wokalistą Until The End. Bob grał na perkusji w Kids Like Us, natomiast Chase przez krótki czas grał w kalifornijskim The Deal, a także Seventh Star. Kyle ma na koncie staż w Worn Out. Można powiedzieć, że nie jesteśmy nowicjuszami na scenie.

- Let’s start with some basic information on the band, shall we? Who is who in The Lower Orders? I know you’ve recently acquired a new, fifth member. Also, judging from the quality of your songs you’re not new to this game, so what other bands, past and present, have you been involved in? And please tell me you are not of those bands that record a couple of great songs and then split up and disappear…

James: The Lower Orders is James on vocals, Chase on guitar, Bob on guitar, Kyle on bass, and Scott on the drums.
We’ve all been in other bands, mostly hardcore punk bands. Me, Chase, and Bob recently played in a short lived hardcore band called Breakout, Scott played in numerous punk bands throughout his youth. I also previously sang in hardcore band Until the End, Bob played drums in the hardcore band Kids Like Us, and Chase briefly played in California street punk band The Deal, as well as the hardcore band Seventh Star. Kyle played in a hardcore band called Worn Out. So we’ve all been pretty active in the scene for a while you could say .

Jak wygląda dziś florydzka scena hardcore’owa?

Scena Jacksonville jest szalenie zróżnicowana. Wydaje mi się, że każde duże miasto przechodzi przez cykle i trendy, ale zawsze jest sporo zespołów, które ciężko pracują aby zostać zauważonymi. Jest tu sporo zespołów i organizatorów koncertów, więc scena punk, hardcore i metal na pewno nie jest martwa. Gramy dla hardcore’owców, punków i skinheadów. Dla nas nie ma różnicy, do jakiejkolwiek subkultury byś się nie przyznawał to jest to ta sama energia. Byłoby super widzieć jeszcze więcej koncertów z mieszaną publiką punków, skinów i hardcore’owych dzieciaków.

- You come from Jacksonville, Florida. Now, I don’t know much about Florida’s hardcore punk scene apart from some bigger names of 90’s hardcore like Morning Again. Can you give us an update on what Jacksonville is like for you as a band member and a concert goer nowadays?

James: As of recently, we’re kind of split up now, Chase recently moved to Orlando for school and our drummer Scott lives there as well, but for Jacksonville, it is extremely diverse, and I think any major city goes through cycles and trends, but theres always plenty of bands working hard to get there name out there. Theres always bands or promoters working to make some sort of scene, whether it be punk, hardcore or metal, so by no means is the scene dead in Jacksonville. We started this band because we love this style of music, and its also accessible to the same people that you would classify as hardcore kids, punk rockers, skinheads, etc. and to us, it’s all the same anyway, whatever subculture your considered I believe it all falls under the same roof anyway. We would love to see more shows with a mixture of punks, skins and hardcore kids alike.

members

Co oznacza termin „lower orders”?

To obraźliwe określenie na przedstawicieli klasy pracującej. Doszliśmy do wniosku, że doskonale do nas pasuje.

For people who might not be familiar with the term „lower orders” can you explain it and tell the readers what does it mean to you and how it relates to your lives?

James: The Lower Orders is defined as an offensive expression for working class people considered as a group. We as a group, felt it fit perfectly.

Jacksonville to największe miasto na Florydzie. Jak wygląda wasza sytuacja gospodarcza?

Gospodarczo Jacksonville odbiega znacznie od innych miast w Stanach ponieważ jesteśmy największym miastem w USA jeśli chodzi o powierzchnię, ale nie populację. Pieniądze z podatków od mniejszej liczby podatników muszą być rozprowadzone po znacznie większym obszarze niż jest to w przypadku innych miast, co zazwyczaj oznacza chujowe drogi i słaby system edukacji. Jestem tatuatorem i mam szczęście pracować w świetnym studiu o długiej tradycji. Bob pracuje w tym samym studiu, a Kyle w magazynie. Chase mieszka w Orlando i pracuje w magazynie firmy handlującej papierem i uczy się na fryzjera. Scott jest pracownikiem sklepu spożywczego.

-Jacksonville is the largest city in Florida. How is it doing economically these days? What do guys in the band do for a living?

James: Economically Jacksonville is quite different from other U.S. cities, since we are the largest city in America land mass wise, but not population wise. The tax money from less tax payers has to be spread out over a much wider area than other U.S. cities which usually means the roads are shitty and the school system sucks. I’m a tattooer and am lucky enough to work for a great shop with a long lineage. Bob works at the shop with me, Kyle has a warehouse job, and like I said earlier, Chase is down in Orlando with Scott now and works at in the warehouse at a paper company and is currently in school to become a barber, and Scott works at a local grocery store. 

Czterech z was jest straight edge. To rzadko spotykana sytuacja w kapeli oiowej. Identyfikujecie się ze sceną skins?

Jesteśmy jednocześnie straight edge i skinami. Uważam też, że oba ruchy mają ze sobą więcej wspólnego niż to się większości ludzi wydaje. Dla mnie bycie skinheadem sprowadza się do dumy. Jestem dumny z tego kim jestem i skąd pochodzę. Jestem dumny z tego, że pracuję i zarabiam na siebie. Jestem dumny z tego, jak się ubieram i jak wyglądam. Czy jest lepszy sposób na traktowanie swojej egzystencji, z której jesteś dumny niż nie zatruwanie swojego ciała narkotykami i alkoholem? Uważamy się za skinheadów, którzy są aktywni na scenie hardcore. Myślę, że bycie skinem polega na nie przejmowaniu się tym, co inni myślą o tobie i na robieniu tego, co przynosi ci szczęście. Trzeba znaleźć rzeczy i ludzi, na których ci zależy i być gotowym ich bronić. Odstajesz od reszty społeczeństwa więc jesteś negatywnie oceniany. Bycie straight edge nie należy do najpopularniejszych życiowych wyborów i często zdarza się nam za to obrywać, ale w gruncie rzeczy jest to coś pozytywnego, pomimo negatywnych ocen i opinii. Nie uważam się za lepszego od kogokolwiek, albo, że mój sposób na życie jest zawsze tym właściwym, po prostu wiem, że dla mnie tak właśnie jest. Nigdy nie zmuszałbym nikogo do tych samych wyborów i tego samego oczekuję od innych. Szanuję każdego, kto szanuje mnie.

That’s unusual, and cool, for an Oi!/street punk band to have 4 straight edge members. How did that come about? Is the Oi! thing merely a description of your music or has any of the members been part of the skinhead scene?

James: I think the 4 of us that are straight edge are all skinheads, I also feel skinhead and straight edge have more similarities than most people think. To me being a skinhead is all about pride. I’ve got pride in who I am and where I’m from. I’m proud to work and earn my own way. I take pride in the way I dress and how I look. What better way to treat the life you’re so proud of then to not poison your body with drugs and alcohol. As far as categorizing scenes, its really confusing how it works here in Jacksonville, but yes we consider ourselves skinheads who are active in the hardcore scene. I think to be a skinhead you have to not care what people think of you and do what makes you happy. You gotta find the things and people that are important to you and be willing to stand up to defend them. You are different from society’s norm and thus judged negatively. Being straight edge is by far not the popular lifestyle choice, and we often catch a lot of shit for it, but really it’s a positive choice although still looked down negatively upon and judged. I don’t think I’m better than anyone, or think that my way is always the right way, I just know its the right way for me. I would never push my beliefs on anyone, and I would love the same courtesy back. I’m respectful to all who respect me.

Kto pisze teksty i czy dochodzi między wami do sporów dotyczących treści?

Jestem autorem wszystkich tekstów. Nie mieliśmy żadnych sporów, co do tematyki czy samych tekstów, bo choć bardzo się różnimy światopoglądowo w wielu kwestiach darzymy się wzajemnym szacunkiem i nie napisałbym tekstu o czymś wiedząc, że ktoś w zespole miałby zupełnie odmienną opinię.

- As far as lyrics are concerned, who writes them, do you have disagreements about what topics to deal with etc.? Do you have any favorite lyricists in punk and other genres?

James: So far I have written all the songs. We haven’t had any disagreements on topics for songs or lyrical content because even though we have vastly different views on many different topics, we all have a mutual respect for one another and I wouldn’t write a song about something I knew someone in the band had an opposite opinion on.

Teksty wielu zespołów, które określają się mianem klasy robotniczej najczęściej z nienawiścią odnoszą się do wszystkiego, co wiąże się z ich statusem społecznym: gówniana płaca, wysoki godzinowy wymiar pracy, ciężka harówka, popieprzeni szefowie. Z drugiej strony wyrażają dumę z tego statusu. Czy nie ma tu sprzeczności?

Świetne pytanie! Wydaje mi się, że wraca tutaj wątek dumy. Możesz być niezadowolony ze swojej sytuacji zawodowej, ale akceptujesz ją taką jaką ona jest i mierzysz się z nią. Jestem dumny z tego, że coś wnoszę do społeczeństwa, zarabiam na rodzinę i nie muszę prosić o pomoc. Nie jestem nikomu nic winien. Nie zawsze tak było, ale z dumą mogę powiedzieć, że pokonałem te trudności. Nikt nie lubi chujowo zarabiać, pracować całymi dniami i mieć pojebanego szefa. Wydaje mi się, że czasami trzeba się poświęcić i na przykład pracować 50 godzin w tygodniu by móc zarobić na jedzenie i czynsz. Nikt nie budzi się nie mogąc doczekać się wyjścia do pracy. Gdyby praca była przyjemnością nikt by za nią nie dawał kasy. Możesz być najbogatszym kolesiem na świecie i nadal będą rzeczy, które będą cię wkurzać i będziesz miał potrzebę wylania żalów. Osobiście kocham swoją pracę i jestem za nią wdzięczny, choć każda praca po 9 godzin 6 dni w tygodniu będzie frustrująca. Koniec końców praca to praca i w obecnej sytuacji ekonomicznej trzeba się z niej cieszyć. Trzeba tylko pamiętać o czymś, co będzie stanowiło przez resztę czasu swoisty wentyl bezpieczeństwa. Nasz zespół to właśnie taki wentyl. Tworzymy muzykę z najlepszymi przyjaciółmi. Bycie częścią klasy robotniczej nie oznacza pracy w kamieniołomach z młotem pneumatycznym w temperaturze 46 stopni. Klasa robotnicza to niższa klasa średnia. Harujemy w zawodach, które pozwalają nam zarobić na życie. Każdy z nas żyje od wypłaty do wypłaty. Obojętnie czy rozkładasz towary w sklepie, wylewasz drogi czy pracujesz jako dostawca… To nie ma znaczenia.

- You guys seem to have a very strong working class identity, it really shows in your lyrics. I wanted to ask you about something that’s prevalent in lyrics from a lot of self-described working class hardcore punk bands. A lot of these lyrics are written from the perspective of someone who, on one hand, hates almost everything about their social status (shitty pay, long hours, hard work, fucked up bosses etc.) and, on the other hand, still takes a lot of pride in it. Doesn’t it seem self-contradictory and paradoxical to you?

James: This is a great question and I’ve thought about this before. I think it goes back again to having pride in yourself. You might not be happy with your current employment situation, but it is part of who you are and part of what shapes you into who you will be. You have to embrace that and own it. I’m proud to be a contributing part of society, I can provide for my family and I don’t have to ask for help from the government, and I don’t feel in debt to anyone. I’ve had times in my life where all those thing might not have applied, so I’m proud to say I’ve overcome them. No one likes shitty pay, long hours, and fucked up bosses. I think in life you gotta make sacrifices sometimes, like giving 50 plus hours of my time a week to a job so I can afford to eat and pay my rent. I don’t think anyone wakes up and can’t wait to go to work. If you didn’t hate it they wouldn’t have to pay you to do it. You could be the world’s richest man, and still have shit that annoys you and things to get off your chest. I love my job and I’m thankful for it, but yeah, I think being stuck anywhere for 9 hours 6 days a week would get on anyones nerves. At the end of the day a job is a job and in this economy you’re lucky to have it. You just have to remember to find something else that keeps you sane the rest of the time. This band is just that, I make music with some of my best friends.

In our opinion, working class doesn’t mean that you have to be breaking rocks with a sledgehammer in 115 degree weather. Working class means lower middle class. We bust our ass doing whatever our job entitles to make a living. We all live paycheck to paycheck. Whether you’re stocking groceries, paving a road, or driving a delivery truck…. It doesn’t matter. Nobody is “more working class” than the next guy strictly based on what they do.

Screen Shot 2015-02-08 at 7.01.26 PM

Kawałek „Fight to Survive” mówi o przemocy. W jakim stopniu koresponduje z twoimi osobistymi doświadczeniami?

Z dumą mogę powiedzieć, że jestem osobą, która się nie poddaje. Nikomu nie narzucam swoich poglądów, ale nie pozwalam też by inni srali na nie. Taka postawa wpędziła mnie kilka razy w kłopoty. To nie tyle gloryfikacja przemocy, co pochwała stawania we własnej obronie. Przemoc nie jest najlepszym rozwiązaniem, ale zdecydowanie sprawdza się w większości przypadków. Nikt z nas nie szuka specjalnie bijatyki, ale chciałbym też myśleć, że nikt z nas by od niej nie uciekał.

- Touching on your lyrics for a little bit more. Your song „Fight to survive” talks a lot about violence. How much of it is based on your personal experiences? Does it ever bother you that someone can take lyrics like yours and think it glorifies violence?

James: The type of person I am proud to say I am, is someone who will not back down. I wont push my ideas on anyone, but I also won’t allow anyone to shit on them. This mind set has gotten me into a lot of trouble on a few occasions. I don’t want to glorify violence as much as I’d like to glorify standing up for your self. Violence isn’t always the best solution but it definitely seems to work most of the time. No one in this band goes out looking for a fight but id like to think none of us would run from one either.

Inspirujecie się Cock Sparrer, The Last Resort, Pressure Point, The Bruisers czy Anti-Heros. Co z innymi gatunkami?

Słuchamy różnych stylów, reggae, soul, klasyczny rock, hardcore, indie, nawet country. Lubimy posłuchać wszystkiego po trochu.

- The influences you guys mention on your page (Cock Sparrer, The Last Resort, Pressure Point, The Bruisers, Anti-Heros to name a few) are something what one would expect from listening to the music you play. But, as music fans, do you have any musical interests outside of punk scene?

James: Oh yeah, we all listen to a lot of other styles of music, definitely reggae, soul, classic rock, hardcore, indie, honestly country as well, we all like a little of everything.

Wasze brzmienie to doskonała mieszanka melodii, surowości i agresji. Gdzie nagrywaliście?

Za nagranie odpowiedzialny jest nasz gitarzysta Bob. Ma w swoim mieszkaniu świetne studio. Jeśli chodzi o samo brzmienie to nigdy tak naprawdę nie było ono omawiane. Chase pisząc kawałki kieruje się tymi wskazówkami które wymieniłeś. Melodyjne, ale mocne brzmienie.

-  Your sound, a perfect mixture of melody, rawness and aggression as far as I’m concerned, something you aimed for from the very start? I’m guessing the recording was done in a proper studio, am I right?

James: Our guitar player Bob, actually recorded our songs. He has a great studio set up in his apartment. As for our sound, it was never really talked about too much. I know our guitar player Chase, when writing songs, kind of just goes for exactly how you explained it. A melodic, yet tough sound.

Czy planujecie duży album?

Zanim to się stanie, Lionheart Records wyda jednostronną dwunastocalową epkę z czterema utworami. Christian uderzył do nas z pytaniem czy nie chcemy wydać płyty i oczywiście się zgodziliśmy. Jesteśmy zaszczyceni, że wyda nas taka wytwórnia. Jeśli chodzi o nową muzykę to mamy napisane kolejne osiem kawałków, które nagramy, jak tylko nadarzy się okazja.

- Are the two songs which appeared on your bandcamp page the only material you recorded so far? What can we expect from The Lower Orders with regard to new music? Any labels looking your way?

James: We have a 12″ one sided 4 song EP coming out on Lionheart Records. Christian hit us up asking if we would like to put out a record and of course we said yes! We’re extremely honored to have a release with such a great label! For new music, we have about 8 other songs written musically that we will be working on recording as soon as we can, so look out for that. 

Wiele kapel Oi! i street punk śpiewa o patriotyzmie, stawaniu w obronie swojego kraju itd. Identyfikujecie się z taką postawą? Czy sądzicie, że hasło „kochaj swój kraj, pogardzaj swoją władzą” – tak popularne wśród zespołów Oi! – ma tak naprawdę sens?

Widzę, że ciągniemy temat dumy. Kocham Amerykę. Stąd pochodzę i nie chciałbym nazywać domem żadnego innego kraju. Nie sądzę żeby był to najwspanialszy kraj na świecie. Nie uważam też, aby jakikolwiek kraj był lepszy od innego i trudno mi nawet znaleźć argument na wyższość jednego kraju nad drugim. Pytanie, które zadałeś jest trudne, bo zapewne mamy inne poglądy polityczne, ale dla mnie osobiście hasło, o którym wspomniałeś ma sens. Robię to, na co mam ochotę, obojętnie czy w ramach prawa czy poza nim, i władza mnie nie obchodzi. Jestem ponad prawem, płacę podatki by rząd zostawił mnie w spokoju. Kiedyś śledziłem wydarzenia polityczne, ale doprowadzało mnie to do depresji i poczucia beznadziei. Bogaci rządzą tym krajem według swojego uznania. Czy się z tym zgadzam czy nie i tak mam ma to niewielki wpływ, więc ignoruję ich prawa i żyję swoim życiem według własnego uznania i własnych praw.

- A lot of Oi! and street punk bands sing about patriotism, standing up for one’s country and so on… Is that something you can relate to? Also, do you think that „love your country, hate your government” motto – common among Oi! bands – really makes sense?

James: I think you’re probably picking up on the running theme of pride with me, I love America, it’s where I’m from, there’s no place I’d rather call home. I don’t think its the greatest country on Earth, I don’t think any one country is better than any other, and don’t even understand the comparisons you could possibly have to come to the conclusions that any country is better than another. This question is hard to answer because I’m sure we all have different political views but for me personally as far as loving the country and hating the government it makes sense. I do as I please, whether it be within the confines of the law or not. The government does not matter to me. I am above the law, I pay my taxes every year so they will leave me alone. I used to follow politics closely, but I find it depressing and hopeless. The rich run the country as they see fit. Whether I agree or disagree there is little I can do, so I ignore their policies and live my life how I want and by my laws.

Pierwsze koncerty dopiero przed wami…

Nasz debiutancki gig jest w połowie marca. Gramy w Orlando z wielkimi Agnostic Front i jesteśmy szalenie podekscytowani. Jeśli kiedykolwiek będziesz miał przyjemność nas zobaczyć to spodziewaj się pięciu świetnie bawiących się przyjaciół, próbujących zapomnieć o kłopotach, choćby przez 20 minut pobytu na scenie. I mam też nadzieję, że będziesz miał podobnie, bawiąc się z przyjaciółmi, pijąc jeśli masz na to ochotę i czerpiąc z życia według własnego uznania. Chcielibyśmy aktywnie i regularnie koncertować, ale każdy z nas pracuje na etat. Jeśli będzie dużo ofert grania to być może załatwimy wolne i ruszymy w trasę. Kto wie, może nawet polska trasa The Lower Orders 2k15!

- Finally, you haven’t played your first show yet, if I’m correct. What can one expect from The Lower Orders’ gig and are you planning to be a touring band?

James: Our first show is actually coming up here in a few weeks with the great Agnostic Front and we couldnt be more excited! But If you should have the pleasure of seeing us live,  you should expect to see 5 friends having fun together, while we do our best to forget all our troubles, if only just for the 20 mins were on stage. We hope you will be doing the same, having fun with your friends dancing if you would like, drinking if thats your thing, and living your life the way you see fit. We’d definitely like to start touring at some point, but this goes back to the working class thing… We all have full time jobs. Eventually we’ll be at a point to where we’ll be comfortable to take the time off to start playing as many shows as we can. The Lower Order Poland tour 2k15!

Coś do dodania?

Dzięki za zainteresowanie naszym zespołem. Szczególne podziękowania dla Christiana z Lionheart Records. Można już zamówić naszą płytę pod adresem lionheartrecords.bigcartel.com. Pozdrawiamy naszych słuchaczy. Spodziewajcie się więcej muzyki wkrótce!

- Is there anything you would like to add or say?

James: Special thanks to you guys for showing interest in our band! Special thanks to Christian at Lionheart Records, you can pre order the record at lionheartrecords.bigcartel.com right now! And Thanks to anyone else who has checked us out! Be on the lookout for more to come from this band, were all excited about this project.

Wywiad przeprowadził Michał

Redakcja Adam Drzewucki (Violence On-line)