45 Adapters to zespół wyjątkowy i bardzo mnie cieszy, że staje się coraz bardziej popularny. Trochę boję się o ich następne wydawnictwo, bo swoim najnowszym mini-LP „Patriots Not Fools” poprzeczkę postawili bardzo wysoko. Podobnie jak The Templars, choć przy znacznie krótszym stażu, wyrobili sobie swój niepowtarzalny styl i są jednym z jaśniejszych punktów amerykańskiej sceny Oi!. Na pytania odpowiedział nam wokalista, Pickabar.

45 Adapters is a unique band and I’m very glad that they are becoming more and more popular. I’m a bit worried about their next release because it’s going to be damn hard to surpass their latest mini-LP “Patriots Not Fools”. Just like The Templars they developed a distinctive style of their own and are one of the highlights of the NYC Oi! scene. Pickabar, their singer, was kind enough to find time to answer to a few questions. 

- Na wstępie chciałem pogratulować najnowszego wydawnictwa. Rewelacyjna płyta. Czy nagrywaliście ją już w pięcioosobowym składzie? I kim są nowe nabytki w zespole, bo wiem, że skład na przestrzeni ostatnich kilku lat uległ poszerzeniu?

Dziękuję za miłe słowa, jesteśmy naprawdę dumni z nowej płyty i jak do tej pory spotkaliśmy się wyłącznie z pozytywnymi ocenami wszystkich naszych przyjaciół. To był nasz drugi wypad do studia i wydaje mi się, że tym razem czuliśmy się tam swobodniej. Tak naprawdę jesteśmy zespołem bardziej koncertowym niż studyjnym i granie na poziomie bez publiki, która dodaje energii było dla nas wesołym wyzwaniem.

W obecnej chwili zespół tworzą perkusista Chris, basista Craig, gitarzyści Dave i James oraz ja na wokalu. Każdy z nas wniósł coś do tej płyty. James odwalił kawał dobrej roboty przejmując rolę głównego gitarzysty, co mi pozwoliło skupić się na wokalach. Uważam, że obecny skład jest solidny i mam nadzieję, że uda się nam go utrzymać przez długi czas.

- First of all, congratulations on your latest release. What a splendid record it is. Did you record it as a five-piece band? And who are the new additions to the band because the line-up has expanded over the years, right?

Pickabar: Thanks for the kind words, we’re really proud of the new record and we’ve heard nothing but great feedback from all of our friends. It was our second trip into a studio and I think we were a little more comfortable with the setup this time. We’re really a live band more than a studio band, so it’s been a fun challenge to get better at playing our best without a crowd to give us energy.

The band right now is Chris on Drums, Craig on Bass, Dave on Guitar, James on Guitar and myself on vocals. Everyone contributed to the recording. James has done a bang up job taking over lead guitar duties, which lets me concentrate on singing. I think we’ve got a really solid line-up going right now, so I really hope we can keep it together for a long time.

16301540971_851e6eec3f_z

- W pierwszej kolejności porozmawiajmy o muzyce. Zazwyczaj proces nagrywania płyty przez zespół mało mnie interesuje, ale muszę się spytać o wasze podejście do partii instrumentalnych i harmonii wokalnych. Co powstaje pierwsze? Pytam ponieważ wokale i chórki są ważnymi elementami waszego brzmienia i stanowią o wyjątkowości waszej kapeli.

Zazwyczaj sam nagrywam pełne demo ze wszystkimi kawałkami. Demo ma wszystkie teksty i akordy, choć tak naprawdę jest to jedynie moja wizja tych utworów. Kiedy już cały zespół jest w sali prób piosenki nabierają zupełnie nowego kształtu, gdyż każdy coś od siebie do nich dorzuca. W ten sposób otrzymujemy mieszankę różnych wpływów, które każdy z nas wnosi do zespołu. To ekscytujące, gdy ktoś dorzuca jakiś nowy smaczek albo nowy chórek. Mamy też szczęście, że wraz z Craig’iem (który odpowiada za większość wspomagających wokali) śpiewamy w zbliżonych rejestrach, które razem dobrze wypadają.

Chórki na ostatniej płycie powstawały właściwie na miejscu w studio. Tutaj należą się podziękowania dla naszych przyjaciół Lucasa i Kellera, którzy podsunęli nam na spontanie świetne pomysły w tym temacie.

- Let’s talk music first. I’m not usually interested in the process of the recording of a record, but I have to ask you how do you come up with all the instrumental parts and vocal harmonies? What comes first? I ask that because lead and backup vocals are a huge part of your sound and make 45 Adapters exceptional.

Pickabar: I usually record a full demo of the songs by myself. That demo will have all of the lyrics and the chords, but it’s really just my personal take on the song. Once we get the full band in the rehearsal room, the songs take on a whole new life with everyone throwing in their little nuggets. I think that really contributes to the mix of influences that we bring to the band. It’s always really exciting when someone throws in a new lick or a new background vocal part. We’re also really lucky in that Craig (who sings most of the backups) and I have a knack for singing close harmonies that work pretty well.

The backup vocals for the last record were pretty much made up on the spot in the studio. For that we have to give a lot of credit to our friends Lucas and Keller who came up with some really boss ideas on the spot.

- Kocham bas, który jest u was mocno obecny. Kawałki takie jak „Fred Perry Fanatic” or „Don’t grow out of it” to świetne przykład, jak go używacie. Czy była to świadoma decyzja i wynik waszych inspiracji muzycznych?

Bas Craiga to serce i dusza tego zespołu. Gra na nim jak na instrumencie prowadzącym i to pomaga tchnąć duszę i życie w moje skromne trzyakrodowe kawałki. Nawet wokale na tym zyskują.

Nic nie jest u nas wynikiem świadomego planowania. Czasami chciałbym pokierować rzeczami w taki czy inny sposób, ale wszystko zaczyna działać, jak trzeba dopiero, gdy usuwam się z drogi i pozwalam żeby rzeczy działy się po swojemu. Słucham ogromnej ilości reggae i soulu z lat 60-tych, gdzie muzyka opiera się na basie. Jeśli słuchasz klasycznego Oi!, wiele z tych kapel także opierało się na basie. Nic więc dziwnego, że to wszystko przenika do naszej muzyki.

- Bass guitar is also heavily present in your sound which I love. Songs like „Fred Perry Fanatic” or „Don’t grow out of it” are great examples of that. Was that a conscious choice and result of your music inspirations?

Pickabar: Craig’s bass playing is the heart and soul of our band. He plays bass as a lead instrument and that really helps to take my little three chord tunes and give them soul and life. It even makes the vocals sound better.

We don’t do anything consciously. Sometimes I wish I could direct things in this direction or that direction, but it only works when I get out of the way and let things take shape as they please. I listen to a ton of reggae and sixties soul which are both genres where the bass is a real focal point. If you listen to classic Oi!, a lot of that stuff is bass driven as well. It’s natural for that to seep into the music we make.

16117076449_8b81fed805_z

- Czy jest jakiś konkretny powód, dla którego nie wydajecie pełnowymiarowych albumów i trzymacie się epek i mini-longplay’ów? Wasz kawałek „Vinyl Fetishists” nie pozostawia wątpliwości, co do tego, jaki nośnik preferujecie. W czym, waszym zdaniem, winyl jest lepszy od CD?

- Na tym etapie tak naprawdę nie mamy ani czasu, ani pieniędzy by nagrać pełnowymiarową płytę. Granie w zespole to ogromna, ale bardzo droga i czasochłonna przyjemność. Jestem też dość niecierpliwą osobą i wolę wydać rzecz z 5 czy 6 kawałkami niż czekać pół roku by wydać cały album. Poza tym sam rzadko słucham płyt w całości, bardziej interesują mnie poszczególne piosenki niż albumy. Większość albumów, nawet tych naprawdę dobrych, ma zwykle kilka wypełniaczy albo 3 lub 4 kawałki, które brzmią podobnie.

Muzyka jest świetna bez względu na nośnik. Sam spędziłem swoją młodość słuchając muzyki z wielokrotnie przegrywanych kaset. Żaden ze mnie audiofil! Nie wezmę przecież ze sobą swojego gramofonu do pociągu. Jednocześnie nic nie może się równać z wyciągnięciem ukochanego singla i opuszczeniem na niego igły. Ludzie uwielbiają się spierać o to, jaki nośnik jest najwierniejszy, najbardziej nieskazitelny czy o inne pierdoły, ale mnie to wali. Jeśli puszczę tobie płytę reggae z lat 60-tych to albo poczujesz klimat albo nie. Albo przeniesiesz się do Jamajki z tamtego okresu albo nie. Nie zależy mi na przekonywaniu o wyższości winyli. Dla osób, które kochają winyle, nic nie może go zastąpić.

- Is there a reason you don’t do full-length releases and only stick to EPs/MLPs/MCDs? Also, your song „Vinyl Fetishists” makes it clear as to which format you prefer. What, in your opinion, makes a vinyl superior to a CD?

 Pickabar: We really don’t have the time or money to record a full length at this point. Being in a band is a lot of fun, but it’s super expensive and super time consuming. I’m also a bit impatient and I’d rather get a release out with four or five songs rather than wait another six months to get more songs recorded. I rarely listen to full LPs myself, I’m more a song fan than an album fan. Most albums, even some pretty good ones have a few filler songs or three or four songs that sound very similar.

Music is great on any format. I mean, I spent most of my youth listening to third generation cassette copies of stuff. I’m no audiophile! I mean, I can’t take my turntable with me on the train. At the same time, there’s nothing like pulling out a single you really love and dropping that needle on it. People love to argue about which format is more accurate, or more pristine, or whatever, but I couldn’t care less. If play a clean sixties reggae record for you, you’ll either get it or you won’t. You’ll either be transported back to Jamaica in the sixties or you won’t. I’m not looking to convince anybody. For those of us who get it, there is no substitute.

- Opisujecie swoją muzykę jako Oi!’n’B i wskazujecie na takich artystów jak Jackie Wilson, The Equals, The Small Faces and Jook jako swoje źródło inspiracji. Imponujący rozrzut gatunkowy. Ile z tego, co słuchacie to wasze własne odkrycia muzyczne, a ile to rzeczy, które wynieśliście z domów? Jakich wykonawców, oprócz oczywistych klasyków Oi!, polecilibyście komuś, kto chciałby poznać muzyczne korzenie 45 Adapters?

Myślę, że rzeczą, którą wyniosłem z domu w największym stopniu to postawa mojej babci, dobry utwór to dobry utwór, bez względu na gatunek. Pokazała mi oczywiście soul i R&B, ale także całą masę innych gatunków muzycznych. Country, heavy metal, polka, to nie miało znaczenia. Nie znała nawet nazwisk wykonawców i nie przeszkadzało jej to. Słuchała wszystkiego, co tylko przykuwało jej uwagę i nigdy się nie przejmowała skąd dana muzyka pochodzi, kto ją stworzył i czy ktoś to zaakceptuje lub nie. Lubiła to, co się jej podobało.

To niepowtarzalne uczucie, gdy słyszysz utwór, który wywołuje u ciebie dreszcze. Nie jesteś w stanie przewidzieć, kiedy to nastąpi, nie możesz temu zapobiec i na pewno nie możesz tego sztucznie wywołać. Staram się gonić za tym uczuciem od kiedy przydarzyło mi się po raz pierwszy jako dzieciakowi. To dlatego wydałem tyle kasy na płyty, byłem na tylu koncertach i dlatego założyłem zespół.

The Equals, Jook czy wczesny Cock Sparrer to dobry punkt wyjścia jeśli ktoś chce poznać nasze inspiracje jeśli chodzi o czysty Oi!/punk. Może odrobina Dr. Feelgood albo Count Bishops? Nie twierdzę, że brzmimy, jak którakolwiek z tych kapel lub, że im dorównujemy, ale tego rodzaju rzeczy usłyszysz w odtwarzaczu w naszym aucie podczas długiej podróży. Oczywiście dodaj do tego masę muzyki Jamajskiej i soulu. To ważne żeby pamiętać, że nasi idole Oi! nie dorastali słuchając Oi!, ich idole glam nie dorastali słuchając glam i tak dalej.

To śmieszne, ale, gdy wraz z Julio zaczęliśmy rozmawiać o założeniu kapeli Oi! z wpływami soulu, każdy myślał, że postradaliśmy zmysły. Dzisiaj ludzie mówią o takiej kombinacji jako o asekuranckim i modnym posunięciu, co jest dość zabawne.

- You describe your sound as „Oi!’n’B” and mention artists like Jackie Wilson, The Equals, The Small Faces and Jook as your influences. That is quite an impressive and diverse range of genres. How much of the music you listen to is something you found and acquired taste for on your own and how much of it is something you inherited, so to speak, from your family home? Apart from the obvious Oi! classics, what bands and artists would you recommend to someone who wants to know the musical roots of 45 Adapters?

Pickabar: I think the thing I inherited most from my grandmother was the attitude that a good song is a good song is a good song. She exposed me to soul and R&B of course, but she also exposed me to all kinds of genres of music. Country, heavy metal, polka, it didn’t matter. She didn’t know artists names, really, and she didn’t care. She would listen to anything that struck her fancy and she never worried about where it came from or who made it or whether or not she was supposed to like it. She just liked what she liked.

There’s nothing like hearing a song that sends a chill through you. You can’t predict when it will happen, you can’t stop it and you definitely can’t make it happen on purpose. I’ve been chasing that same feeling since the first time it happened to me as a kid. It’s why I’ve spent so much money on records, gone to so many shows, it’s even why I started the band.

I think The Equals, Jook or early Cock Sparrer would be good entry points for someone from a pure Oi/Punk background to understand where we’re coming from. Maybe some Dr. Feelgood or Count Bishops? I’m not saying we sound like any of those bands or we are as good as they are, but that’s the kind of stuff you’d hear on our car radio during a long drive. Then, of course, a ton of Jamaican music and soul. It’s important to remember that our Oi! heroes didn’t grow up listening to Oi!, and their glam heroes didn’t grow up listening to glam and on and on…

The funny thing is, when Julio and I first started talking about making an Oi! band with some soul, everyone thought we were crazy. Now people talk about it like it’s a safe or trendy choice, which is pretty funny.

- Między płytami „Patriots Not Fools” i „Dress Well, Drink Heavily” jest dość spora różnica w tekstach. Na najnowszym wydawnictwie większość piosenek dotyczy kwestii społeczno-politycznych. Czy to jakieś konkretne wydarzenia polityczne skłoniły was do napisania tych tekstów?

Chciałbym móc powiedzieć, że taki był plan, ale po prostu, gdy nadszedł czas wejścia do studia nagraliśmy te utwory, które uważaliśmy za najbardziej dopracowane w tamtym momencie. Gdyby to zależało ode mnie to wszystkie piosenki były by o drużynie bejsbolowej New York Mets! Tak naprawdę, za każdym razem, gdy chcę napisać tekst na jakiś konkretny temat kończę gapiąc się na pustą kartkę.

- There is a big lyrical difference between „Patriots Not Fools” and your previous release „Dress Well, Drink Heavily” as most songs deal with socio-political issues. Were there any specific political events that prompted you to write these lyrics?

 Pickabar: I wish I could say there was a plan, but we just recorded the songs we felt were most ready to go when the recording date arrived. If it were up to me, all of the songs would be about the Mets! I have almost no control or even understanding of where the lyrics come from. In fact, every time I consciously try to write a song about a particular subject I wind up staring at a blank page.

16303248795_15fbcdc58d_z

- Dajecie jasno do zrozumienia, że nie jesteście fanami żadnej z obu głównych partii w Stanach, ale czy w ogóle głosujecie w wyborach? Czy uważacie, że jednostka może zrobić coś, aby polepszyć swój los i los swoich najbliższych ignorując wielką politykę i skupiając się na rzeczach takich jak władze lokalne?

Kiedyś byłem przekonany o tym, że nie głosowanie to głos przeciwko systemowi, ale od 2004 roku brałem udział w każdych wyborach. Nawet jeśli nie zgadzam się ze wszystkimi postulatami kandydata trzeciej partii to głosując na niego przynajmniej sprawiam, że interesujące mnie kwestie są dyskutowane. Żadna z politycznych partii nawet nie poruszy tematu, że właściwie straciliśmy Habeas Corpus, prawo do protestu, że policja wymknęła się spod kontroli i prowadzi wojnę z obywateli, których miała ochraniać, ani żadnych innych kwestii, które mnie interesują.

Moje odczucia są takie, że ludzie powinni bardziej angażować się w lokalną politykę, ponieważ ma ona większy wpływ na nasze życie, ale jest to trudne. Jest naprawdę ciężko po długim dniu w pracy pomyśleć o czymś więcej niż o kolacji z żoną i moją córką.

- You are very clear that you have no love for either of the major parties in the US, but do you vote at all? Do you think an individuals can do something to improve their own lives and the lives of those around them by skipping big time politics and focusing on things like local government?

Pickabar: I used to be of the mindset that not voting was a vote against the system, but I’ve voted in all of the elections since 2004. Even if I don’t agree with everything a third party politician puts on his platform, at least voting for a third party makes the issues that I care about part of the conversation. Neither of the political parties will even bring up the fact that we’ve basically lost Habeas Corpus, that we’ve lost the right to protest, that the police have gone rogue and are waging a war against the citizens they are supposed to protect or any of the other issues that concern me.

I feel like people should be more involved with local politics, because it has so much impact on our day to day lives, but it’s tough. After a long day at work, it’s really hard to think about anything other than having dinner with my wife and daughter.

- W kawałku “I’m Not Afraid” poruszacie kwestie mediów i śpiewacie „Why are we so afraid? It’s because they want us to be” (Dlaczego tak się boimy? Ponieważ oni tego chcą”. Kim są wspomniani “oni”?

Istnieje grupa nietykalnych osób, którzy sprawują prawdziwą władzę na tym świecie. Są właścicielami mediów i mają wszystkich polityków w kieszeni. Wiedzą, że umiarkowanie zastraszona populacja jest bardziej wyalienowana i potulna.

Przestraszeni ludzie obawiają się swoich współobywateli i bardziej szanują ludzi władzy, którzy zapewniają im iluzję bezpieczeństwa, a także łatwiej dają sobie wmówić, że ich życie ma znaczenie tylko, gdy kupują najnowsze dobra konsumenckie. Przestraszeni ludzie nie zadają pytań czemu mały procent ludzi ma prawie całe bogactwo świata albo czemu jedynie kilka firm rządzi całymi mediami. Przestraszeni ludzie nie organizują się i nie pomagają swoim sąsiadom. Jedynie chowają się w swoich domach kurczowo trzymając swoje karty kredytowe. Nie żywią nienawiści do oligarchów zawłaszczających bogactwo świata, ale nienawidzą swoich sąsiadów, którzy mają jeszcze mniej niż oni sami.

Zastanów się. Poziom brutalnych przestępstw w Stanach osiągnął najniższy poziom od 40 lat. 40 lat! Ale włącz telewizor i masz wrażanie, że zaraz nastąpi koniec świata. Boisz się wyjść na dwór i porozmawiać z sąsiadami. Jesteś gotowy zagłosować na każdego polityka, który obieca być „bezwzględnym wobec przestępców”. Chętnie akceptujesz brutalność policji jako normalny element życia. To nie przypadek. Oni chcą żebyśmy byli głupi i przestraszeni.

Oglądałeś film Johna Carpentera “They Live”? Jeśli nie, to powinieneś.

- You also deal with the media in „I’m Not Afraid” where you sing „Why are we so afraid? It’s because they want us to be”. Who are „they”?

Pickabar: There is an entrenched group of people who hold the true power in this world. They own the entire media and the politicians are all on their payrolls. They have figured out that keeping the populace in a constant state of mild terror helps to keep the people isolated and docile.

Scared people are afraid of their fellow citizens, deferential to the authority figures that provide them with the illusion of safety and easily convinced that their lives are empty unless they purchase the latest consumer goods. Scared people don’t question why it makes sense for a tiny percentage of the population to own all of the wealth, or for a few companies to own the entire media. Scared people don’t organize, or help their neighbors. They just hide away in their houses clutching their credit cards. They don’t hate the oligarchs who are hoarding the wealth of the world, they hate their next door neighbor who has two pennies less than they have.

Think about it. Violent crime is down in the United States to levels as low as it was forty years ago. Forty years ago! But, turn on your TV and you would think the end days were upon us. You’d be scared to leave your house or to talk to your neighbors. You’d be ready and willing to vote for any politician that promised to be “tough on crime”. You’d gladly accept police brutality as a normal part of life. That’s not an accident. They want you to be dumb and scared.

Have you ever seen that John Carpenter movie “They Live”? If not, you should check it out.

16116987659_907d888919_z

- Kawałek „Don’t Grow Out Of It” mówi o trwaniu w subkulturze pomimo przeciwności, jakie niesie ze sobą dorosłe życie i serwuje społeczeństwo. Czy odczuwacie te przeciwności i jak sobie z nimi radzicie?

Jestem żonaty, mam córkę, pracę i, spójrzmy prawdzie w oczy, przyjmując standardy punk rocka jestem seniorem. Cały czas słyszę rady o tym, jak jestem już za stary by tworzyć muzykę lub być DJ-em. Młodsi ludzie też potrafią sugerować mi zawieszenie działalności. Sam miałem wątpliwości wiele razy. Pamiętam, gdy byłem świeżakiem i spotkałem skinów starej daty, gdy oni mieli po 23-24 lata. Myślałem, że niezłe z nich dinozaury!

Z drugiej strony, ostatnie lata obfitowały w wiele niesamowitych wydarzeń. Nadal kocham muzykę. Nadal uwielbiam upijać się i zachowywać się jak kretyn z przyjaciółmi. Nadal kocham swój nienaganny ubiór. Nie udaję, że jestem tym samym kolesiem, kiedy miałem 15 lat, ale nie będę też udawał, że jestem kimś zupełnie innym, bo ktoś tego ode mnie oczekuje.

- The songs „Don’t Grow Out Of It” deals with maintaining your involvement in the subculture despite the pressures put by adult life and society. Do you feel any of it in your own lives? How do you deal with these pressures?

Pickabar:  I’m married, I’ve got a daughter, I’ve got a real job and face it, I’m a senior citizen in punk rock terms. I hear advice all of the time that says I’m too old to make music, or to DJ, or whatever. I also get cracks from younger people about hanging it up. I’ve even questioned myself a few times. I remember meeting the old school skins when I was a freshcut and they were like 23 or 24. We thought they were ancient!

At the same time, I’ve had some really amazing times these last few years. I still love the music. I still love getting drunk and acting like a dummy with my friends. I still love sharp gear. I’m not trying to be the same person I was when I was 15, but I’m also not going to try to be someone totally different because that’s what’s expected of me.

- Kim jest wasza publika? Czy odzew jest jedynie ze sceny skins czy może trafiacie ze swoją muzyką poza kręgi Oi!/punk? Wiem, że macie plany na trasę po Europie w tym roku. Spodziewacie się jakiś różnic między scenami w USA i Europie?

Ilościowo największy odzew pochodzi od ludzi, których znam osobiście. Nie wydaje mi się, abyśmy byli zespołem, który jest atrakcyjny dla jakiejś konkretnej publiki. W Nowym Jorku ściągamy przyjaciół, którzy w przeważającej większości są skinami, a także inne osoby z pokrewnych subkultur. Ale gramy wszędzie, gdzie nas zaproszą więc często trafiają się fani garage rocka, hardcore’owcy itd. Miesiąc temu graliśmy koncert, na którym zjawiła się masa ludzi, których nie znałem, związanych z subkulturami i normalsów. Świetna sprawa. Przecież nawet The Rejects byli bardzo popularnych zespołem. Zdecydowanie tworzymy muzykę, bo chcemy żeby ludzie jej słuchali.

Jeśli chodzi o zainteresowanie naszym zespołem to jest ono znaczne większe w Europie niż w Stanach. Wielu skinów w USA jest bardziej zainteresowana hardcorem i metalem. Wydaje mi się, że w Europie jest więcej osób, kupujących płyty i interesujących się historią muzyki. Są też o wiele bardziej zainteresowane wspieraniem zespołów, które lubią, co bardzo cenimy.

- Who is your audience? Do you get feedback from the skinhead scene exclusively or maybe you reach a wider audience not necessarily associated with Oi!/punk? I know you have plans to hit Europe this year. What differences between the scenes in the US and Europe do you expect to see?

Pickabar:  Most of the feedback we get is from people I know personally. I don’t think we’re really going to be a band that appeals to the majority of any particular crowd. In NYC, we draw our friends who are mostly skins and then other people in related subcultures. But, we’ll play any show with any bands, so we wind up getting some garage rock fans, some hardcore fans, whatever. We played a show a month or so ago and a ton of people I don’t know showed up, both subculture and more mainstream people. We love that. I mean, even the Rejects were on top of the pops. We’re definitely making music because we want people to hear it.

We get way more support from people in Europe than we do in the States. A lot of the skins in the States are more interested in Hardcore or metal type stuff. There seem to be more people in Europe who have extensive record collections and know their history. They’re also way more into supporting the bands they like, which we really appreciate.

16115782468_da223f6060_z

- Wiele dzisiejszych amerykańskich zespołów Oi! określa się mianem „nacjonalistycznych”, wy trzymacie się staromodnego pojęcia patriotyzmu. Co waszym zdaniem odróżnia te dwa stanowiska?

Nie jestem ekspertem by podejmować się definicji politycznych stanowisk i nie mam absolutnie żadnej potrzeby mówienia w imieniu innych ludzi. Dla mnie patriotyzm oznacza miłość do mojego kraju. Kocham swój kraj, swój stan i swoje miasto (najwspanialsze miasto na świecie), moje sąsiedztwo, moje rodzinne miasto. A co tam, mogę kłócić się godzinami z ludźmi o najlepszy sklep z bagietkami albo o najlepszą pizzerię w Nowym Jorku. Nie wydaje mi się, aby była to kwestia polityczna.

- A lot of American Oi! bands are keen on calling themselves „nationalist” these days, you stick to good old-fashioned „patriotism”. What would be the difference between the two positions in your opinion?

Pickabar: I’m not enough of an expert to define political terms and I have zero interest in speaking for other people. What patriotism means to me is loving my country. I love my country, my state, my city (the greatest city on earth), my neighborhood, my hometown. Heck, I can have long arguments with people about which bagel store is the best, or where to get the best pizza. I don’t think of it as a political thing.

- Porozmawiajmy o scenie w NYC. Jesteście jedną z bardziej znanych znanych kapel Oi! w Nowym Jorku obok The Templars, Oxblood czy Offensive Weapon. Czy trzymacie się razem? Pojawiły się jakieś nowe ciekawe zespoły lub projekty?

The Templars to nasi bracia i jeden z nich gra też u nas w składzie. Znam Phila i Carla od 15 roku życia i odgrywają w moim życiu ogromną rolę. Równi kolesie. Wraz z Philem jesteśmy też częścią załogi DJ-owskiej o nazwie SPQR.

Przyjaźnimy się też z Hub City Stompers i Inspecter 7 z Jersey oraz Duffy’s Cut z Filadelfii. Nie jest to Nowy Jork, ale jego okolice. Travis z Hub City Stompers właściwie sam podtrzymywał przy życiu skinowską scene w New Jersey. Był też jedynym kolesiem zapraszającym nas na gigi, gdy zaczynaliśmy. Następny równy gość.

Guns Don’t Run to nowa kapela i niebawem mają przed sobą debiut koncertowy.

- Let’s talk NY Oi! scene. You are among the more known NY Oi! bands alongside The Templars, Oxblood or Offensive Weapon. Is there any sense of camaraderie between major bands in NYC? Are there any new bands or projects we should know about?

 Pickabar: The Templars are our brothers and we share a member. I’ve known Phil and Carl since I was 15 and they’ve had a big impact on my life.  Solid dudes. Phil and I are also in a DJ crew called SPQR.

We’re good friends with Hub City Stompers and Inspecter 7 out of Jersey and Duffy’s Cut from Philly. They aren’t NYC per se, but it’s all part of the surrounding area. Travis from HCS pretty much kept the skinhead scene in New Jersey alive with his bare hands. He’s also the only guy who would book us when we were getting started. Another top dude.

Guns Don’t Run is a new band getting started in the city. They should be playing their debut show pretty soon.

15683453933_aa8d58c88f_z

- Jak to się stało, że za niektóre wasze grafiki odpowiada Hiszpan, Ramon Gironès Diaz?

Traktuję go jak brata, naprawdę świetny koleś. Poznaliśmy się kilka lat temu, gdy kilka lat temu wpadł tutaj w odwiedziny wraz z uroczymi paniami. To jedna z tych rzeczy w scenie skinhead, którą kocham. Czasami spotykasz ludzi po raz pierwszy i masz wrażenie jakbyś przyjaźnił się z nimi od 20 lat.

- Can you tell us how did you end up with a Spanish guy, Ramon Gironès Diaz, doing your artwork?

Pickabar: Ramon is my brother; he’s a really cool dude. We met a few years ago when he and the lovely ladies he rolls with were visiting. It’s just one of those things that I love about the skinhead scene. Sometimes you meet people for the first time and you instantly feel like you’ve been friends for 20 years.

- Dlaczego nie powinno się ufać osobom, które nie tańczą?

Wyobraź sobie taką sytuację. Wchodzisz do klubu i lecą hity. Bas rozsadza miejscówkę, a parkiet jest pełen gorących i spoconych dzieczyn z uśmiechem od ucha do ucha. Jeśli twoja pierwsza reakcja to stanie pod ścianą ze skwaszoną miną to coś z tobą nie tak. Przestań grać sztywniaka i wbijaj do zabawy.

Jak to mówi stara piosenka: “it’s later than you think” (jest później niż myślisz). Nie ma czasu na zamartwianie się, albo martwienie się o to czy jestś cool lub czy potrafisz tańczyć. Wybierz atrakcyjną dziewczynę, weź ją za rekę i uderzaj na parkiet.

- Why shouldn’t I trust anyone who doesn’t dance?

Pickabar: Picture this. You walk into a club and they are playing floor fillers. The bass is pounding, the dance floor is full of hot, sweaty girls wiggling and smiling ear to ear. If your first thought is to go stand near a wall and put on a scowl, there’s something wrong with you. Take the stick out of your ass and have some fun!

Like the old song says, “it’s later than you think.” There’s no time to waste worrying about whether or not you look cool or whether or not you’re a good dancer. Pick a sexy girl, grab her hand and get out there.

16302462102_fda089c6da_z

- Coś do dodania?

Wow. Minęło sporo czasu od momentu, gdy ostatnio poproszono nas o wywiad. Co za powrót! Świetne pytania, pokazują, że naprawdę słuchasz naszej muzyki i rozumiesz, co chcemy przekazać. Szczerze to doceniam. Dziękuję za możliwość wypowiedzenia się. DTAWDD.

- Care to add anything?

Pickabar: Wow! It’s been a while since anyone has asked us to do an interview. What kickass way to get it going again! Great questions that show that you really listen to the music and understand what we’re saying.  I really appreciate that. Thanks for giving us the chance to speak our minds. DTAWDD

Rozmawiał Michał
Photos: The All-Nite Images
http://www.45adapters.com/
https://www.facebook.com/45Adapters