WOUNDED KNEE „Maladjusted” CD
Spook Rec. 2014

„Niewyregulowani” to pierwsza pełna płyta hardcorowych wymiataczy ze stolicy. Nie ma tu miętkiej gry, sama przemoc i ból. Ciężko harcujące gitary zderzają się z huraganowym ogniem bębnów – świetnie zagrana sekcja rytmiczna napierdala jakby zamierzała roztrzelać rytmem wszystkich słabeuszy. Dwie stopy tłuką bez opamiętania, a zauważmy, że bębniarz ma jeszcze ręce (chyba więcej niż dwie), których też nie oszczędza. Bardzo przypadło mi do gustu brzmienie gitary – chyba się nie znam, ale nie jest typowo hardcore’owej maści, to ostry pilnik zdzierak który penetruje trzewia. Na wokalu szaleje ktoś, kogo indiańskie imię brzmi pewnie Wkurwione Zwierzę Wielki Dzieciak Eryk. Gdybym nie znał faceta, pomyślałbym że wypuszczają go na scenę z klatki. Megawaty energii jakie jest w stanie uwolnić zasiliłyby w prąd wszystkie favele w Rio (może to już pora na traskę po Brazylii?), w każdym razie ciężko mi opisać to bestialstwo jakiego się dopuszcza. Anglojęzyczne teksty opisują życie oczywiście w samych superlatywach: w kontekście beznadziei, samotności i biedy. Trafiłem na jakiś pozytywny numer pt. „Forever Young”, ale okazało się, że jest o bezsensie pogoni za doczesnością. Tylko zamykający płytę utwór z demo, daje jakąś iskierkę nadziei: „Never steel the spirit”. Do albumu dołączono materiał z pierwszej epki i demówki, przez co płyta składa się niby z trzech części, ale podobnych stylistycznie i brzmieniowo. Nie ma też mowy o znużeniu, nim minie godzina lekcyjna znów będziecie musieli włączyć play jako i ja czynię. Przewijam tylko cover Post Regimentu, na siłę wtłoczony w topornie zwierzęcy styl kapeli i odarty z uroku oryginału.

Osobiście jestem pod wrażeniem żywiołu jaki potrafi rozpętać Wounded Knee na żywo i jak się okazuje także w studio. Z pewnością jest to ważna pozycja dla polskiego hardcore.
Gościnnie wystąpili wokaliści Agnostic Front i Terror czyli Sypek i Ćwiara, a na gitarze solowo pomagał mistrz konsolety: Czaja.

STAN.