ROUGHNECK RIOT – Out of anger
TNS Records 2014

W ciągu ostatnich trzech dni obcuję z tą płytą dosyć regularnie. Mogę zatem z czystym sumieniem stwierdzić, że Roughneck Riot to solidna, brytyjska firma.

Zespół w tym roku będzie świętował dziesięciolecie swojego istnienia a „Out of anger” to ich trzecie w dorobku wydawnictwo. Jeśli lubicie mieszanie punk rocka z celtyckim folkiem to na pewno zainteresuje was ta formacja. Mamy tutaj zatem całe folkowe instrumentarium z mandolinami, banjo i akordeonem na czele wsparte tradycyjnym punkowym czadem.
Bardzo podoba mi się w tym zespole to, iż proporcje między folkiem a punk rockiem są niemal jaki yin i yang – idealnie zrównoważone. Gdyby odjąć jedną z części składowych muzyki zespół spokojnie mógłby funkcjonować tylko jako kapela folkowa lub punk rockowa.

Wszystko brzmi moim zdaniem bardzo amerykańsko i o ile skojarzenia z takimi zespołami jak Dropkick Murphys, Real McKenzies czy The Dreadnoughts nasuwają się jakby z automatu to ja wyczuwam w muzyce Roughneck Riot sporo inspiracji melodyjnym, trochę popowym punkiem zwanym przez niektórych org corem. Słuchając „Out of anger” czasem wydaje mi się, że słucham którejś z płyt Bouncing Souls, Smoke or Fire czy Lawrence Arms do której jakiś cwany gapa zafascynowany The Pogues dograł kilka folkowych instrumentów. Nie powiem, całkiem się to sprawdza choć niesie ze sobą mały acz lekko upierdliwy mankament. Z wyżej wymienionymi zespołami mam taki problem, że przy dłuższych posiedzeniach zlewają mi się w jedno przez co lekko nużą. Podobnie mam z Roughneck Riot. Wszystko jest jak najbardziej na swoim miejscu, dobrze zaaranżowana muzyka, energia, świetne melodie ale jednak wolę tę płytę dawkować sobie mniejszymi porcjami niż podawać w całości.

Pomimo pewnej monotonności spowodowanej tym, że utwory są dosyć do siebie podobne jest to solidna i całkiem fajna płyta, której słuchanie trzeba sobie po prostu rozbić na 2-3 raty. Wtedy satysfakcja gwarantowana. Domyślam się też, że zespół na żywo musi być niezłą petardą, gdyż taka muzyka najlepiej sprawdza się w bezpośredniej konfrontacji.

Wiktor Rykaczewski